Hahaha na to się zapowiadaZa to Geralt z najlepszego miecza, może zrobić kijek
Hahaha na to się zapowiadaZa to Geralt z najlepszego miecza, może zrobić kijek
Ale co to znaczy psuć świetne przedmioty, downgradując je ? Nie istnieje coś takiego jak świetny przedmiot jako taki. To, jak dobry jest zależy od tego, jak bardzo rozwinięty jest Geralt ( a jest to gra RPG, więc nie możemy oczekiwać, że w prologu Geralt będzie wyczyniać już takie rzeczy jak w Blaviken i to jeszcze gołymi rękoma). Postać się rozwija, a więc jest w stanie używać coraz lepszego oręża i coraz bardziej je wykorzystywać. Moim zdaniem idea niepowtarzalnych, legendarnych przedmiotów jest fajna, ale bardzo daleka od rzeczywistości. Podoba mi się pomysł CDP, bo pozostawia pewien kompromis. Dalej trafiamy na przedmioty lepsze i gorsze. Niektóre z nich ( te zabrane od potwora 10lvl wyżej) będą pewnie znacząco lepsze ( legendarne), ale nie trafiamy na miecz, który będzie odbierał życie jednym ciosem.Tylko po co? Jaki jest sens w tym idiotycznym procesie, w którym psujemy świetne przedmioty downgrade'ując je do niskiego poziomu, skoro na ten niski poziom są bronie odpowiednie dla Geralta? To brzmi śmiesznie, a zaprezentuje się iście kretyńsko, jeśli tak będzie w grze.
Wiedźmin 3: Kijek prawdyZa to Geralt z najlepszego miecza, może zrobić kijek![]()
Można było to rozwiązać na wiele innych sposobów, po prostu komuś najwyraźniej się nie chciało, lub co gorsza mieli w planach coś innego, jednak nie wypaliło i musieli robić wszystko na szybko.Niektóre z nich ( te zabrane od potwora 10lvl wyżej) będą pewnie znacząco lepsze ( legendarne), ale nie trafiamy na miecz, który będzie odbierał życie jednym ciosem
Bzdura, są dane bonusy i dane obrażenia, jak może nie być świetnych przedmiotów? To po co w ogóle jakiekolwiek nowe rzeczy, niech się ten pierwszy zestaw skaluje ze wzrostem poziomu.Ale co to znaczy psuć świetne przedmioty, downgradując je ? Nie istnieje coś takiego jak świetny przedmiot jako taki.
No właśnie, a on psuje te świetne przedmioty, żeby mógł je użyć. Po co nam to?To, jak dobry jest zależy od tego, jak bardzo rozwinięty jest Geralt ( a jest to gra RPG, więc nie możemy oczekiwać, że w prologu Geralt będzie wyczyniać już takie rzeczy jak w Blaviken i to jeszcze gołymi rękoma). Postać się rozwija, a więc jest w stanie używać coraz lepszego oręża i coraz bardziej je wykorzystywać.
Bo gry to nie rzeczywistość i naturalny progres przedmiotów musi istnieć.Moim zdaniem idea niepowtarzalnych, legendarnych przedmiotów jest fajna, ale bardzo daleka od rzeczywistości.
Nie powinno być takich mieczy w normalnie zbalansowanej grze. Za to nienormalnie zbalansowana stawia na równi zardzewiały miecz i podniesiony z jakiejś skrytki Miecz Zniszczenia Świata +4.Podoba mi się pomysł CDP, bo pozostawia pewien kompromis. Dalej trafiamy na przedmioty lepsze i gorsze. Niektóre z nich ( te zabrane od potwora 10lvl wyżej) będą pewnie znacząco lepsze ( legendarne), ale nie trafiamy na miecz, który będzie odbierał życie jednym ciosem.
No to jest już naprawdę nielogiczne, jak psucie mieczy i obniżanie ich statystyk oraz blokowanie ich używania ma być tym samym?Nie mówiąc już o tym, ze to czy Geralt poczeka aż osiągnie lvl potrzebny do noszenia danego miecza, czy to, że miecz się zeskaluję, to tak naprawdę jedno i to samo.
Ta przecież właśnie jest, staty się dostosują w momencie w którym użyjesz miecz, a nie w chwili podniesienia. Możesz go trzymać w ekwipunkuCzyli podchodzimy do skrzyni, czytamy staty i jak jest level za wysoki, to nie lootujemy, tylko przyjdziemy po loot za jakiś czas? Bez sensu. Lepiej gdyby po wyposażeniu w ten miecz staty się zmieniały, a nie od razu po podniesieniu.
No dobrze, ale co to ma do treści mojego posta? Pisałem, że właśnie tym się charakteryzują świetne przedmioty, bonusami i obrażeniami. Jednocześnie. Przecież nie będę używał miecza z początku gry tylko z powodu większego bonusu do krwawienia.@Rustine tyle że bonusy nie będą się skalować chyba, tylko obrażenia z tego co Damien powiedział.
No właśnie nie wiadomo czy tak jest, według tego co było na tym Q&A mówione to chyba nie...Ta przecież właśnie jest, staty się dostosują w momencie w którym użyjesz miecz, a nie w chwili podniesienia. Możesz go trzymać w ekwipunku
Ewentualnie w przypadku, kiedy item jest przeznaczony na wyższy niż nasz level - niech zeskaluje go do naszego poziomu, ale niech też to skalowanie "rośnie" do pierwotnego, bazowego poziomu tejże broni.Czyli podchodzimy do skrzyni, czytamy staty i jak jest level za wysoki, to nie lootujemy, tylko przyjdziemy po loot za jakiś czas? Bez sensu. Lepiej gdyby po wyposażeniu w ten miecz staty się zmieniały, a nie od razu po podniesieniu.
Nie, skalują się tylko obrażenia.Skalują się statystyki. Jak coś będzie miało +15% do podpalenia, to na niższym poziomie może mieć +10%.
W zasadzie to się myliłem, skaluje się od razu po zabiciu przeciwnika.No właśnie nie wiadomo czy tak jest, według tego co było na tym Q&A mówione to chyba nie...
Skalują się statystyki. Jak coś będzie miało +15% do podpalenia, to na niższym poziomie może mieć +10%.
Mnie się ten system coraz bardziej podoba. Po pierwsze, usuwa syndrom munchkina z gry, bo broń zawsze będzie tylko tak dobra, jak ten co jej używa. Żadnego taszczenia ze sobą ton bezużytecznego żelastwa, żadnego leszczenia mechanik gry czy przycinania AI przeciwników dla +3 do obrażeń. Po drugie, usuwa przynajmniej częściowo ten irytujący zgrzyt fabularny wynikający z rozwoju postaci Geralta, co to mistrzem miecza jest, ale durnego żelaza co wypadło pierwszemu lepszemu bandycie zza pazuchy używać nie potrafi.
Damien w czasie rozmowy z ludźmi z GT nie powiedział, że skalują się tylko obrażenia, chyba, że masz potwierdzenie z innego źródła.Nie, skalują się tylko obrażenia.
Wysilasz się, po to, żeby się przestać wysilać.Nie wiem jak Wy, ja lubię wylać z siebie siódme poty tylko po to, by zdobyć miecz dzięki któremu będę mógł przez najbliższy czas wrogów brać na strzała
Wysilam się, żeby mieć satysfakcję. A jak gra zachęca mnie do wysilania się, a potem nagradza satysfakcją i czymś jeszcze (wypisać co rajcuje), to dla mnie jest to dobra gra i wiem, że wciągnie mnie na dłuuugo.Wysilasz się, po to, żeby się przestać wysilać.
Satysfakcji z pobicia trudnego przeciwnika nikt Ci nie odebrał. Oczywiście, nie będziesz mógł "wrogów brać na strzała", co jak rozumiem jest tym rajcującym elementem, ale tak to już bywa w życiu i projektowaniu gier. Nie można mieć wszystkiego.Wysilam się, żeby mieć satysfakcję.
Prawdopodobnie kupiec będzie wybrzydzał na downgrade i anuluje preorder...Ciekawe też jak się rozwiąże kwestia ceny miecza podczas sprzedaży. Im większy mamy poziom tym większa cena będzie? Czy może każdy znaleziony miecz będzie kosztować tyle samo? Dziwne.