Są kamyczki i trawkaTej brutalności jak na razie jest w materiałach stanowczo za wiele. Właśnie mam wrażenie, że niezaznajomieni z uniwersum ludzie zaczną mieć wrażenie, że Wiedźmin jest grą o jakimś białowłosym rycerzu, który jeździ po świecie i na wymyślne sposoby zabija wszystko, co się rusza. Jak dotąd nie dostaliśmy niczego, co by prezentowało głębszą naturę Geralta, jego prawdziwy charakter i to, kim jest. No, może za wyjątkiem Killing Monsters, które i tak sprowadziło się do zarzynania ludzi.
Serio? Czy naprawdę nie pozostało we Wiedźminie nic prócz grafiki i mordowania ludzi?
A tak na serio to masz rację, ale gracze lubią zarzynać. Niezaznajomiony=nie zna sagi, ani poprzednich gier stąd skierowanie uwagi na nie charakter a brutalną walkę z latającymi głowami i mordowanie taki Góra z GoT.


