Nie kupując gry jesteś jak najbardziej aktywny. Głosujesz portfelem i dajesz w ten sposób do zrozumienia twórcom, że nie akceptujesz ich polityki/gry/czegokolwiek.Może po to żeby nie być wiecznie pasywnym i wystawiać swoje cztery litery?
Robienie dramy jest IMHO mało poważne, bo niestety w żalu nad downgrade ucieka gdzieś poważna dyskusja nt. zagadnienia, a całość przypomina płacz dziecka, który zamiast obiecanej czekolady dostał batona.


