Wiedźmin 3 to niestety produkt nastawiony na mentalność odbiorcy z Zachodu. Zgadzam się z przedmówcą, to już nie jest Wiedźmin, a wiedźmin. Nawet nie to, to już jest Zabójca Potworów. Zupełnie taki sam jak tysiące bezimiennych bohaterów kiepskich powieści fantasy i gier.
Grając w Wiedźmina 3 nie będę już szukał rozrywki intelektualnej, a tylko zabawy. Z przyjemnością zagram w Wiedźmina 3, z taką samą jak kiedy oglądam filmy akcji w telewizji, filmy rozrywkowe, tak samo jak przesiaduję godziny w internecie na oglądaniu zabawiających treści. A mogłem zasiąść jak do książek Sapkowskiego - z weną do rozszyfrowania ukrytego przekazu, ukrytego pod powłoką ogólnodostępnego(dla większości czytelników) rasizmu, relatywizmu moralnego i poświęcenia tak bardzo promowanych jako te Sapkowskie, trudne tematy. Do odnoszenia sytuacji fantasy do tych z prawdziwego życia.
Tym, którzy tylko tyle z tej książki wyczytali mówię: Wyście tej książki nie przeczytali.
Wizerunek Wiedźmina właśnie został totalnie zdezelowany. Strzela On jakimiś pociskami -Aardami, rzuca petardami, ma kuszę. Jest wszechwiedzącym, kozaczącym koksem, stereotypowym Conanem, uniwersalnym wojownikiem i intelektualnym monstrum, którym nigdy nie był. Jest typową kreacją kiepskiego fantasy, prawdziwy, nierealny, nieludzki nadczłowiek.
Redzi, co ja mam z Wami zrobić? Ja jestem w stanie zrozumieć porzucenie języka polskiego celem globalnego rozreklamowania gry(chociaż znajdą się tacy co powiedzą: z Polski gra wyszła, polska wersja dźwiękowa zawsze powinna istnieć), ja jestem w stanie przełknąć nieuzasadnioną decyzję o obniżeniu jakości grafiki na PC, ja jestem w stanie przełknąć zrzynanie najważniejszych tekstów, wątków i struktur fabuły z książki. Jestem w stanie przeżyć coraz bardziej pogarszającą się z części na część narrację historii, gdzie niczym w kiepskiej książce, kiepskim filmie jest nam wyjaśniane wszystko: on czuje się tak, ona tak, on robi tak, ona nie robi tak, to powoduje to, a tamto jest nieodpowiednie. Pewnie, można to wszystko robić, ale w pewnym momencie następuje po prostu akumulacja i zwyczajny zwrot treści.
Osiągnęliście wiele i osiągniecie jeszcze więcej, ale na ten moment zagubiliście gdzieś prawdziwą treść. Wasza gra będzie świetna, z pewnością zagram! Jednak myślę, nie będzie znacząco się różnić od Assasin's Creed'a, Conana Barbarzyńcy i innych fantasy. Po tym co dotychczas zrobiliście sądzę, że będzie intelektualną papką z dopakowaną maszynką do mielenia mięsa. Na ten moment zawiedliście mnie.
Nauczcie się czegoś od Waszego nauczyciela - Sapkowskiego. Stwórzcie akcję, do akcji doczepcie morały, pod morałami i akcją ukryjcie głębszy przekaz, a na samo dno - dla tych najbardziej wymagających i spostrzegawczych - włóżcie esencję przekazu książki, włóżcie najtrudniejsze tematy. Wszystko doprawcie bogatym językiem(zarówno prostym i zawoalowanym) oraz nawiązaniami i macie treść dla każdego.
Przeciętny odbiorca pocieszy się akcją i prostymi morałami. Ktoś bardziej spostrzegawczy dostrzeże tam więcej. A prawdziwi intelektualiści i osoby zainteresowane, na przykład, filozofią naturalną, relatywizmem moralnym i odniesieniami do prawdziwego życia również swoje odbiorą. Metoda na sukces, każdy jest zadowolony. Tylko by to osiągnąć trzeba trzymać się pewnych ram i zrezygnować ze stuprocentowej globalizacji gry. Tego nie potraficie zrobić.
Wasza wersja Wiedźmina to jest bajka dla dorosłych. Królewna Śnieżka z przekleństwami i opisanym seksem. Pokazana scena mordobicia w bajce dla dzieci z krwią i prawdziwymi jej efektami. Jeżeli to jest faktycznie dorosłość w Waszym wykonaniu, to ja za taką dorosłość dziękuję. Bo dorosłość, moim zdaniem, to wiedza i odpowiedzialność. I nagle masz nad czym myśleć, co robić.
Wszystkim życzę miłej zabawy przy Wiedźminie Trzecim .
"Still I have a favor to ask of them. When my sons are grown up, I would ask you, O my friends, to punish them; and I would have you trouble them, as I have troubled you, if they seem to care about riches, or anything, more than about virtue; or if they pretend to be something when they are really nothing, - then reprove them, as I have reproved you, for not caring about that for which they ought to care, and thinking that they are something when they are really nothing. And if you do this, I and my sons will have received justice at your hands."