Dziwna sprawa w Banku Vivaldich
Miałem taką sytuacje że gdy wszedłem do skarbca banku w zadaniu "złoto dla zuchwałych" to podszedł do mnie Yaevinn i po rozmowie z nim trzeba było go od razu gonić ( wejść do włazu czy czegoś tam za nim) ale w tym momencie podszedł Zygfryt który zaczął gadać, i pod czas tej gadki Yaevinn uciekł i już nie dało się wejść do włazu . Tak więc zacząłem główkować co zrobić żeby Zygfryd nie rozpoczynał swojej gadki, i udało mi się. Zrobiłem save po rozmowie z Yeavennem i go wczytałem. Skutkiem czego Zygfryd już nie zaczął rozmowy ze mną i udało mi się wejść do tego włazu za Yaevaennem.czy też coś takiego mieliście??
Miałem taką sytuacje że gdy wszedłem do skarbca banku w zadaniu "złoto dla zuchwałych" to podszedł do mnie Yaevinn i po rozmowie z nim trzeba było go od razu gonić ( wejść do włazu czy czegoś tam za nim) ale w tym momencie podszedł Zygfryt który zaczął gadać, i pod czas tej gadki Yaevinn uciekł i już nie dało się wejść do włazu . Tak więc zacząłem główkować co zrobić żeby Zygfryd nie rozpoczynał swojej gadki, i udało mi się. Zrobiłem save po rozmowie z Yeavennem i go wczytałem. Skutkiem czego Zygfryd już nie zaczął rozmowy ze mną i udało mi się wejść do tego włazu za Yaevaennem.czy też coś takiego mieliście??


