Nie chodzi mi o to co mówi, tylko jak mówi. Spoilery mi nie straszne, sage kilka razy przeczytałem. Po prostu w mojej opinii głos cesarza w wersji angielskiej bija na głowe wersję polską, w której nie ma ani emocji ani wyrazu.
NIE CZYTAĆ JEŚLI NIE PRZECZYTAŁEŚ SAGI, JEŚLI MIMO TO PRZECZYTASZ, TO NAJPRAWDOPODOBNIEJ POPSUJESZ SOBIE NIESPODZIANKĘ W GRZE, LUB W KSIĄŻCE!
SPOILER:
Ja w angielskiej wersji słyszę po prostu imperatora, groźnego który wie czego chcę, w wersji Polskiej słyszę imperatora, który jest ojcem Ciri i się o nią martwi, rozmawia z Geraltem jak z jedyną osobą, która może pomóc jego córce


