Nie jest tak słabo, wulgaryzmy mają swoje uzasadnienie nie występują bez calu, aby tylko być, a te przeaktorzenie Boruty czy innych to celowy zabieg, nie oglada sie tego tak źle na pewno lepiej niż zdecydowaną większość rodzimych produkcji.
No i raczej o efekty w Wiedźminie nie ma się co bać, skoro w takim Twardowsky'm z ograniczonym budżtem nie wyszło to rażąco. jak na taką produkcje.
No i raczej o efekty w Wiedźminie nie ma się co bać, skoro w takim Twardowsky'm z ograniczonym budżtem nie wyszło to rażąco. jak na taką produkcje.


