Jak dla mnie to był dość sztuczny, od razu było widać, że to animacja wklejona do filmu. Zrobienie smoka samo w sobie nie jest na pewno niczym trudnym, ale zrobienie go tak żeby wyglądał realistycznie, żeby można było uwierzyć, że on tam naprawdę jest to już całkiem inna sprawa.W "Legendach Polskich" wyszedł całkiem spoko bazyliszek
Mam nieodparte wrażenie, że to nie dlatego, że nie mieli kasy. Faktyczny smok byłby w tym serialu gwoździem do trumny przypału. Iron Fist w ogóle nijako się wpasowywał w Netflixowego Noir-Marvela, CAŁE SZCZĘŚĆIE, że w przypadku smoka poprzestali na oczach.
Aktor wcielający się w główną rolę powiedział w jakimś wywiadzie wprost: nie mieli kasy żeby można to było zrobić dobrze. A smok jest bardzo istotny w lore Iron Fista, w serialu też ciągle o tym gadali, nie pokazanie walki z nim było właśnie przypałem (jednym z wielu). Iron Fist to oczywiście kiepski serial na wielu różnych płaszczyznach, ale podaję go jako przykład, bo oprócz Gry o Tron jest to jedyny serial z motywem smoka jaki kojarzę. W Grze o Tron smoki wyglądają dobrze, ale tam budżet jest bardzo wysoki. Jaki był dokładny budżet Iron Fista to nie wiem, ale na pewno dużo, dużo mniejszy.
Villentretenmerth to moja jedyna obawa w kwestii efektów. Wszelkiej maści strzygi, diaboły, syreny czy inne dziwadła obecne w opowiadaniach da się moim zdaniem dobrze przedstawić przy mniejszym budżecie jeśli na pokładzie są utalentowani spece. Smok natomiast wydaje mi się bardzo ciężką rzeczą do wykonania.
Chciałbym coś takiego:
A nie takiego:
Można jedynie żywić nadzieję, że jeśli faktycznie zdecydowali się na jakąś formę adaptacji Granicy Możliwości to wiedzą co robią i nie odwalą fuszerki. Zarówno showrunnerka jak i inne osoby zaangażowane w produkcję zdają się być fanami serii i zdają sobie sprawę z ogromnych oczekiwań innych fanów.


