Ekranizacja Sagi - czy za drugim razem będzie lepiej? (Hollywood, Platige Films, Netflix)

+
Status
Not open for further replies.
Takie filmiki zawsze ukazują całość charakteryzacji...

Ciekaw jestem skąd czerpiecie takie pewne informacje. Ktoś tu pracuje przy produkcji tego serialu, ewentualnie pracował nad innym i robił takie filmiki? Chyba nie. A wypowiadanie się tak dosadnie na podstawie kilkunastosekundowego ujęcia opisanego jako test wydaje się co najmniej nieporozumieniem. Nie jest to żadne ujęcie z planu, gdzie faktycznie wszystko jest już w ostatecznej wersji i można by to zasadnie krytykować.
 
Nie jest to żadne ujęcie z planu, gdzie faktycznie wszystko jest już w ostatecznej wersji i można by to zasadnie krytykować.

Bo to nie jest żaden test footage, który miał być nakręcony jako próba, (jak to wideo o Guardiansach) tylko oficjalny materiał promocyjny, mający zachęcić widzów do oglądania serialu. Jeśli ktoś z kierownictwa uznał, że taki wygląd jest okej i można to pokazać publice jako reklamę serialu, to już to samo w sobie powinno świadczyć, że ma to być gotowy produkt.
Gdyby to miał być tylko test footage, to to wideo wcale nie nie ukazałoby się na światło dzienne.
 
Nie jest to żadne ujęcie z planu, gdzie faktycznie wszystko jest już w ostatecznej wersji i można by to zasadnie krytykować.
Widziałem kilka takich filmików więc piszę jak to wyglądało tam. Zresztą sam fakt że to wypuścili licząc na pozytywny odbiór już o czymś świadczy, i to dzień przed rozpoczęciem zdjęć. Uważasz że chwilę przed rozpoczęciem produkcji przeszukali dysk, znaleźli kilka nagrań z prezentacji postaci, wybrali ten najgorszy i pomyśleli, ee to średnio wygląda i w ogóle nie jest ostateczny wygląd, więc wypuścimy jako pierwsze oficjalny wgląd na głównego bohatera, zamiast pokazać gotową robotę ? No chyba nie.
 
Czy ktoś chce, czy nie chce, wyobrażenie postaci z wiedźmińskiego świata zostało na stałe i nieodwracalnie skażone modelem opracowanym przez CDP RED. Bardzo trudno będzie Netflixowi przeforsować swoją wizję opartą w 100% na książkach totalnie ignorując wygląd z gier. Złotym środkiem byłoby wypośrodkowanie wizerunku - stworzenie modelu postaci w 100% zgodnego z książkami z cechami wizerunku od redów w tych miejscach, gdzie nie koliduje to z książkowym.

Słynna blizna na lewym oku wprawdzie nie była wspomniana w książkach autorstwa Sapkowskiego, ale biorąc pod uwagę charakter pracy Geralta ignorujący jakiekolwiek zasady BHP - bardzo prawdopodobna. W każdym bądź razie trudno wyobrazić sobie, by osoba zarabiająca mieczem miała twarzyczkę gładziutką jak pupcia niemowlaka.
To jak z tym kawałem o stolarzu, który w pubie gestem zamawia pięć piw, po czym kelner przynosi mu trzy...
 
Bardzo trudno będzie Netflixowi przeforsować swoją wizję opartą w 100% na książkach totalnie ignorując wygląd z gier.

Ale nawet nie chodzi o to, tylko o to jak marnie i tanio wygląda charakteryzacja i kostium Cavilla.

Słynna blizna na lewym oku wprawdzie nie była wspomniana w książkach autorstwa Sapkowskiego,
Może i nie, choć Sapkowski w przedmowie do Szponów i Kłów wspomina o bliźnie na twarzy wiedźmina, więc widocznie lico Geralta bez skazy nie jest.
 
Bardzo trudno będzie Netflixowi przeforsować swoją wizję opartą w 100% na książkach totalnie ignorując wygląd z gier.

Tylko że Cavill ze swoją posturą i gębą nijak się ma do wizerunku, jaki się rodzi w głowie po lekturze książek. Ja osobiście od początku, od pierwszej plotki o Cavillu, nie byłem w stanie zobaczyć w nim Geralta. A ta zajawka sprawia tylko, że bliżej mu do jakiegoś bohatera serialu fantasy sprzed dwudziestu lat. Patrzę na niego i mam wrażenie, że on sam czuje, że wygląda mało poważnie. Wielka jest magia kina i czasami lepiej nie zaglądać za kulisy powstawania filmu, ale jeśli bawiący się w przebieranki cosplayerzy lepiej wyglądają niż profesjonalnie przygotowany aktor, to trudno mi być optymistą.
W coraz większy nawias zaczynam też brać dotychczasowe i przyszłe wypowiedzi L.Hissrich, gdyż po początkowej wierze w jej chęć wiernego oddania książek, to teraz, po castingach i wszystkich nowych informacjach, widzę, że z książek może tam się ostać niewiele.
 
Rozumiem dlaczemu niektórzy kręcą nosem. Jak się przyjrzeć, to wszystko wygląda trochę dziwnie. Ale jest różnica między testem stroju, a tym jak prezentuje się potem przed kamerą. Polecam obejrzeć sobie zdjęcia z planu filmów o superbohaterach. Często i gęsto wygląda to jak kiepski cosplay, a w samym filmie prezentuje się świetnie.

Najważniejsze to to, że są długie białe włosy i żółte oczy. Blizn wcale nie brakuje, bo słowa o bliznach na twarzy w sadze nie ma. Geralt ma te cechy, które mieć powinien książkowy pierwowzór.

Ktoś pisał, żeby z ostateczną oceną poczekać na zdjęcia z planu, z czym się absolutnie nie zgadzam. Żeby ocenić wygląd trzeba poczekać do pierwszego teasera bądź zwiastunu.

Doskonałym przykładem takiej sytuacji jest Shazam, który na zdjęciach z planu wyglądał niedorzecznie, a w samym zwiastunie zupełnie inna bajka.

To nie jest tak, że ludzie z produkcji biorą trzy materiały na krzyż i nara. Tu trzeba brać pod uwagę oświetlenie, trwałość materiału, swobodę ruchu aktora itd. To nie cosplay. To ma wyglądać w serialu.

Nie wiem, dlaczego, ale widocznie Netflix z Lauren na czele postanowili wybrać bardzo otwarty marketing, i pokazują mocno jak to wygląda za kulisami, zanim naciśniesz play na kompie/tv/komórce. Myślę, że ostatecznie może to przynieść sporo dobrego. Mają jaja.

Co oczywiście nie oznacza, że całość musi się udać. Poczekajmy jednak z oceną.
 
Najwyżej uśmiercą Geralta już w 1 sezonie i pociągną historię dominacji sjw nad światem.
 
Czy ktoś chce, czy nie chce, wyobrażenie postaci z wiedźmińskiego świata zostało na stałe i nieodwracalnie skażone modelem opracowanym przez CDP RED.
Czy tak na stałe i nieodwracalnie to się okaże w ciągu najbliższych lat. Gry CDPR to jak na razie jedyna adaptacja, która osiągnęła światowy sukces -No i fanów tych gier nie jest znowu tak porażająco dużo. Porównując oczywiście z potencjalnym fanbase serialu, który osiąga duży sukces. Jeśli serial Netfliksa się uda i przyciągnie dużo widzów to po kilku sezonach fanów, którzy znają tylko serial może być znacznie więcej niż fanów, którzy znają też gry.

Gdyby była mowa o wizji postaci z trylogii LOTR Jacksona to bym się jeszcze zgodził, ale Wiedźmin cedepu którego zna tylko środowisko graczy (i to nie tak spore) jest jak najbardziej "do przeskoczenia"
 
Mocne słowa. Sprzedano ponad 30mln kopii gier z serii Wiedźmin. Rekordowe oglądalności GoT to ~16mln. Finalnie popularność jest po stronie GoT, ale:

- ta różnica nie jest znowu tak wielka;
- z całą moją umiarkowaną nadzieją, nie sądzę, że Wiedźmin od Netflixa zbliży się do wyników Gry o Tron.
 
Mocne słowa. Sprzedano ponad 30mln kopii gier z serii Wiedźmin. Rekordowe oglądalności GoT to ~16mln.
30 milionów przypadających na 3 gry, więc przyjmijmy, że mamy 10 milionów graczy którzy zagrali w Wiedźmina. Od tej liczby trzeba odjąć graczy, którzy grali, ale fanami uniwersum nie zostali i nie interesują się tak bardzo tą marką, nie rozmawiają o niej, nie udzielają się w serwisach społecznosciowych itd.. Ostatecznie właściwy fanbase gier może być dużo mniejszy. Zakładam, że wciąż wielosezonowy udany serial powinien mieć znacznie większy zasięg niż gry (no chyba, że mowa o czymś rozmiarów Grand Theft Auto)

Dodatkowo jeśli serial będzie naprawdę dobry to myślę, że gracze szybko się przyzwyczaja do nowego wizerunku postaci i zapomną o wizji CDPR (zwłaszcza, że więcej gier z Geraltem już nie będzie)
 
Najważniejsze to to, że są długie białe włosy i żółte oczy. Blizn wcale nie brakuje, bo słowa o bliznach na twarzy w sadze nie ma. Geralt ma te cechy, które mieć powinien książkowy pierwowzór.
No ale bez przesady :p Skoro trzymamy się tak powieści, to gdzie paskudny uśmiech jak pękająca rana (wiem że Cavill się jeszcze tam nie uśmiechał, no ale nie trudno to sobie wyobrazić :p ) oraz długa blada twarz ? :)
 
No ale bez przesady :p Skoro trzymamy się tak powieści, to gdzie paskudny uśmiech jak pękająca rana (wiem że Cavill się jeszcze tam nie uśmiechał, no ale nie trudno to sobie wyobrazić :p ) oraz długa blada twarz ? :)

W swoim opisie uśmiechu, to chyba połączyłeś Geralta (paskudny) z Kostuchem z cyklu Piekary (pękająca rana).

Blada twarz, to kwestia otwarta. Jednak różnica taka, że blada twarz została opisana w książkach, blizny na licu, nie. Był ślad na szyi po strzydze, potem było urwane ucho, ale to tyle. Wersję z bliznami spopularyzowali Redzi (i mieli to tego pełne prawo).

Więc jeśli w końcowy efekt, nie będzie zawierał bladej twarzy, będziesz mógł wytykać twórcom brak zgodności ze źródłem (chociaż ta blada twarz została może wspomniana ze dwa razy na przestrzeni całej sagi i cała reszta ludzi tego jakoś nie zauważała - ale to typowa dla ASa konsekwencja). Do wersji bez blizn jednak przyczepić się nie możesz, bo w całej sadze słowa o tym nie ma.
 
W swoim opisie uśmiechu, to chyba połączyłeś Geralta (paskudny) z Kostuchem z cyklu Piekary (pękająca rana).

Blada twarz, to kwestia otwarta. Jednak różnica taka, że blada twarz została opisana w książkach, blizny na licu, nie. Był ślad na szyi po strzydze, potem było urwane ucho, ale to tyle. Wersję z bliznami spopularyzowali Redzi (i mieli to tego pełne prawo).
A wybacz rzeczywiście z tą pękającą raną :p

Napisałeś że to jest odwzorowanie Geralta zgodne z książkami, jednak nie można się z tym zgodzić, bo tak charakterystyczna sprawa jak blada twarz tutaj nie występuje :)
Co do blizn racja, nigdzie nie jest żadna wspomniana, jednak trudno sobie wyobrazić mutanta, który walczy z potworami i co jakiś czas wlewa w siebie różne "wspomagacze", a twarz ma gładką i bez ani jednej małej szramy. Zwłaszcza przy wyglądzie Cavilla.
 
Napisałeś że to jest odwzorowanie Geralta zgodne z książkami, jednak nie można się z tym zgodzić, bo tak charakterystyczna sprawa jak blada twarz tutaj nie występuje :)

Jak już wyżej wspomniałem, ta tak charakterystyczna cecha, jest może wspomniana kilka razy na przestrzeni całej sagi. W przytłaczającej większości interakcji nikt uwagi na nienaturalną bladość twarzy Geralta nie zwraca. Ale to typowe dla Sapkowskiego, który o jakiś cechach zapomina i przypomina sobie losowo (np. problemy z nogą), o innych zapomina zupełnie (np. niedowład lewej ręki).

Choć oczywiście tutaj możesz się przyczepić, bo w książkach jest. Rzadko i niekonsekwentnie, ale jest.

Z drugiej strony białe włosy wspominane są niemal przy każdej okazji, a dziwne gadzie oczy często.

Co do blizn racja, nigdzie nie jest żadna wspomniana, jednak trudno sobie wyobrazić mutanta, który walczy z potworami i co jakiś czas wlewa w siebie różne "wspomagacze", a twarz ma gładką i bez ani jednej małej szramy. Zwłaszcza przy wyglądzie Cavilla.

Trudno sobie wyobrazić, że Geralt żyje i ma wszystkie kończyny na swoim miejscu, po ilości starć z ludźmi i potworami. Sapkowski w detalach opisywał jego blizny, czy też świeże rany, których nabawił się w trakcie swojego życia. Wspominał też o bliznach innych wiedźminów (Eskel). Nie wspomniał nigdy o bliznach na twarzy Geralta. Więc ewentualny brak takich blizn u Geralta w wykonaniu Cavilla jest jak najbardziej zgodny z książkowym źródłem.
 
Nie wspomniał nigdy o bliznach na twarzy Geralta. Więc ewentualny brak takich blizn u Geralta w wykonaniu Cavilla jest jak najbardziej zgodny z książkowym źródłem.
Tak jak pisałem, masz rację, brak blizn jest zgodny z książką, bo nie są opisane. Jednak nie powiesz mi że Geralt wyglądał jak książę, który najdalej gdzie wyszedł, to na dziedziniec zamku. Dlatego z urodą Cavilla, parę takich detali by się przydało. Pozatym to co pokazali to nie jest charakteryzacja. To jest Cavill z tanią peruką i tyle. Raczej sporo ludzi oczekiwało czegoś więcej po takiej produkcji. Sam fakt że pokazali coś takiego oficjalnie, nie prognozuje dobrze co do tego serialu. Ale zobaczymy.
 
Względem bladych twarzy i uśmiechów, to ja rzucę tak zwanym cytatem.
- Nie ruszone - zamamrotał rzeźnik, cofając się. Tamci z pałkami już dawno wtopili się w tłum. - Nie ruszone wasze rzeczy, panie.
- Wielcem rad - białowłosy uśmiechnął się. Na widok tego uśmiechu, kwitnącego na bladej twarzy jak pękająca rana, tłumek zaczął się szybko rozpraszać. - I dlatego, bratku, ty też nie będziesz ruszony. Odejdź w pokoju. Ale odejdź prędko.
Granica Możliwości

Byłoby jeszcze miło, gdybym przypomniał sobie, gdzie jest ta wzmianka o treningu Triss.
 
Jednak nie powiesz mi że Geralt wyglądał jak książę, który najdalej gdzie wyszedł, to na dziedziniec zamku.

Nie powiem. Powiem za to, że ta analogia, to hiperbola o biblijnych rozmiarach mająca się nijak do stanu faktycznego.

Dlatego z urodą Cavilla, parę takich detali by się przydało.

Detale mogą (acz nie muszą) się pojawić. Filmik jest z testu stroju.

Pozatym to co pokazali to nie jest charakteryzacja. To jest Cavill z tanią peruką i tyle.

To co pokazali, to jest charakteryzacja, ale nie jest to ostateczny efekt. Ostateczny efekt zobaczysz na zwiastunie.

Raczej sporo ludzi oczekiwało czegoś więcej po takiej produkcji. Sam fakt że pokazali coś takiego oficjalnie, nie prognozuje dobrze co do tego serialu. Ale zobaczymy.

Ja myślę, że sporo ludzi ma problemy z interpretacją przedstawionego materiału. To nie jest oficjalny materiał marketingowy. To jest pokaz ichniego koncepcji wyglądu Netflixa. Taki behind the scenes. I tak został opisany. Taki surowy czy "teatralny" wygląd jest normalny na takim etapie.

Jak już wspomniałem, podziwiam Netflix, że ma odwagę wrzucać takie rzeczy, bo ludzie ewidentnie wszystko biorą za wersje ostateczną.

Poczekaj na oficjalny materiał marketingowy. Choćby plakat. Jeśli Henry będzie się prezentował równie "teatralnie" jak na materiale z testu, to będę stał z Tobą ramię w ramie narzekając, na na jakość i kierunek w jakim to wszystko idzie.

Jeśli jednak (i jestem głęboko przekonany, że tak właśnie będzie), HC będzie się w oficjalnych materiałach prezentował dobrze, to myślę, że spore gro ludzi zdobędzie trochę nowej perspektywy odnośnie procesu powstawania takiej produkcji.

E:

Dzięki @raison d'etre

Zwracam honor @gialdonar
 
Oczywiście można przyjąć, że taki aspołeczny wyraz twarzy Geralt miał tylko po eliksirach. Kilkukrotnie było to wspominane na kartach książek.
 
Status
Not open for further replies.
Top Bottom