Ekranizacja Sagi - czy za drugim razem będzie lepiej? (Hollywood, Platige Films, Netflix)

+
Status
Not open for further replies.
@Ithlinne Aegli Nie. Uważam że medalion dodali już podczas zdjęć, a miecza nie nosi non stop. :)
Fajnie że zdjęcia idą sprawnie, ale taki niesmak z tym wyglądem. A to że udostępnili to dzień przed rozpoczęciem
zdjęć, pokazuje tylko że mało ich obchodzi co ludzie powiedzą i pewnie nawet nie sprawdzili reakcji, albo je ignorują.
 
Last edited:
Sakharov reżyseruje pierwszy odcinek zdaje się.
Pierwszy, drugi, siódmy i ósmy. Jest reżyserem który nadaje ton całości. To co właśnie kręcili to mogły być sceny do pierwszego odcinka (Blaviken i ewentualnie coś z innych opowiadań), ale równie dobrze mogły być jakieś z 2 / 7 / 8. Jednak biorąc pod uwagę że aktor grajacy Nohorna stacjonuje teraz w Budapeszcie to na pewno jakieś sceny do pilota kręcą

W tle widać chyba ten skansen należący do Korda Studios, ale trudno powiedzieć
Post automatically merged:

A to że udostępnili to dzień przed rozpoczęciem zdjęć, pokazuje tylko że mało ich obchodzi co ludzie powiedzą i pewnie nawet nie sprawdzili reakcji, albo je ignorują.
Pytanie czemu miałoby ich obchodzić, co ludzie powiedzą? Nikt w tej branży nie będzie niczego zmieniał tylko dlatego, że internautom się coś nie spodobało w materiałach promocyjnych. To nie projekt kickstarterowy albo jakiś filmowy caritas. No i patrząc w przeszłość na wiele innych dużych projektów filmowych to ludzie zawsze lubili zbyt prędko oceniać i narzekać, czy to na jakieś decyzje kreatywne, czy castingowe. A później się często okazywało, że to twórcy mieli rację i w filmie wszystko gra jak należy. Postawili na jakąś wizję, uwierzyli że zadziała to niech się jej trzymają i starają zrealizować najlepiej jak się da.

A reakcje oczywiście czytają, przynajmniej sama Lauren. Wspominała że zawsze czyta nie tylko komentarze pod jej tweetami, ale też dyskusje np. Na reddicie. Nie wypowiada się w sprawie make-upu i kostiumu pewnie dlatego, że woli poczekać aż ukaże się zwiastun i by fani się sami przekonali jak to ostatecznie wygląda. Też bym tak zrobił, lepiej się pozytywnie zaskoczyć.
Post automatically merged:

Wilson Radjou który gra w Wiedźminie "Darę" podczas skanu twarzy. Dara, kimkolwiek jest, będzie postacią CGI.

http://instagr.am/p/Borj-HGFfFi/
 
Last edited:
Takie wieści chodzą, ale to by było nieco głupie moim zdaniem. Przecież to nie jest żadna materialna postać, żaden wilkołak, utopiec czy inny smok. Dżin jest kłębem dymu, mgły, uformowaną w nieforemną głowę chmurą. Do stworzenia czegoś takiego raczej nie potrzeba skanu człowieka.
 
Jestem ciekawy czy tam mają ubaw z tych naszych gorących dyskusji

Nikt z nich tego nie czyta, możesz być pewien :p Jakby twórcy chcieli się przejmować opiniami fanów to by żadne filmy i seriale nie powstawały, bo ciągle trzeba by coś zmieniać. Netflix ma w tej chwili na świecie jakieś 125 milionów subskrybentów jak nie więcej, a ilu fanów ma seria o Wiedźminie? Może kilka milionów jeśli mówimy o samych książkach choć wątpię żeby aż tyle. Oczywiście podchodzenie z szacunkiem do materiału źródłowego jest pożądane i robi dobry PR, ale zadowolenie fanów nie jest kluczowe przy tworzeniu adaptacji. Wręcz powinno się starać trafić do innych odbiorców żeby zainteresować tą historią nowych ludzi, takich którzy jeszcze o niej nie słyszeli lub słyszeli, ale nie mieli ochoty zapoznać się z literaturą bądź grami video. Na tym forum jesteśmy trochę w takiej bańce i wydaje się nam że Wiedźmin jest mega popularny i śmiało można go postawić koło Batmana, bo każdy wie kto to jest i zna jego historię. Prawda jednak jest taka, że większość ludzi, którzy Wiedźmina kojarzą w jakiś sposób i tak nie zna tej historii. Nawet wśród fanów gier są osoby, które książek Sapkowskiego nigdy w ręce nie miały, a i znajdą się pewnie tacy co nawet nie wiedzą iż gra bazuje na literaturze.

Wspominane tutaj filmy superbohaterskie są dobrymi przykładami. Najpoczytniejsze komiksy schodzą w nakładzie 200, może 300 tys. Porównajcie sobie ile osób obejrzało ostatnią odsłonę Avengers, która na świecie zarobiła ponad 2 miliardy dolarów. Fani jednak ciągle narzekają na to że postać wygląda inaczej niż w komiksie, ma inną historię, albo że przebieg danego wydarzenia jest inny. Dochodzi do masowych bojkotów, powstają petycje i zorganizowane akcje obniżania ocen w popularnych serwisach internetowych. Czy wpływa to negatywnie na zarobki filmów? Nie.

Można więc narzekać na to że Henrykowy Geralt nie wygląda tak jak go sobie fani wyobrażają albo że wydarzenia będą przedstawione inaczej, ale prawda jest taka, że niczego to nie zmieni. Argument, że powinniśmy już teraz atakować twórców, bo potem będzie za późno można wyrzucić do kosza, bo nic to nie da. Nawet jak wszyscy fani oczekujący wiernego przełożenia książek na serial anulują subskrypcję Netflixa jako formę protestu to niezbyt ich to obejdzie jeśli wszyscy pozostali będą oglądać z wypiekami na twarzy i oczekiwać kolejnych sezonów. Fani Gry o Tron też narzekają na serial, a jednak oglądalność wciąż bardzo wysoka. Ba, są fani co i na gry o Geralcie narzekają (kusza, broda, romans z Triss, powaliło ich, nie? normalnie Sapkowski przewraca się wersalce jak to czyta), a jednak te sprzedają się bardzo dobrze i wciąż utrzymują wysoką średnią ocen.

I żeby nie było, nikomu nie zabraniam krytykować tego co zobaczyliśmy, sam miałem raczej negatywne odczucia po zobaczeniu Cavilla na materiale testowym. Nie róbcie sobie jednak nadziei na to że coś zmienicie. Albo zaufacie twórcom, albo nie, serial tak czy siak powstanie i będzie prezentował się tak jak to sobie ustalili.
 
Takie wieści chodzą, ale to by było nieco głupie moim zdaniem. Przecież to nie jest żadna materialna postać, żaden wilkołak, utopiec czy inny smok. Dżin jest kłębem dymu, mgły, uformowaną w nieforemną głowę chmurą. Do stworzenia czegoś takiego raczej nie potrzeba skanu człowieka.
Niby tak, ale Twoje ulubione ostatnio hasło "adaptacja" może wiązać się w tym przypadku ze zmianą wyglądu dżina :) Taki joke, ale w styczniu Wilson wrzucił coś takiego:
http://instagr.am/p/BdcsLCalWvg/
Prorok, czy co...? :)
 
Cóż się wszyscy tak uczepili tego dżina? Brakuje stworów w uniwersum? Czemu mieliby obsadzać w roli dżina akurat szesnastoletniego chłopaka? Może jakiś emm... puk? Pomyślałam też o bożątku, ale to growy stworek, więc raczej nie. Raczej bym stawiała na jakiegoś przyjemniejszego stworka, raczej nie na potwora, może takiego, który pojawiłby się w odcinku z Doliną Kwiatów?

Nikt z nich tego nie czyta, możesz być pewien

Myślę, że nie masz racji jednak ;) Holiłódy holiłódami, ale to też są ludzie, którzy normalnie korzystają z mediów społecznościowych i to, że dyskusje w necie zapewne mają na ich twór zerowy wypływ, nie znaczy, że o tym nie czytają.
 
Na pewno jednak żaden z twórców netflixowego Wiedźmina nie czyta polskiego forum poświęconego grom video ;)
 
Raczej bym stawiała na jakiegoś przyjemniejszego stworka, raczej nie na potwora, może takiego, który pojawiłby się w odcinku z Doliną Kwiatów?
Myślę, że będzie grał nietopyrza.
Dara to jest jak rozumiem imię postaci, nie pseudonim z castingu. Jako że nic takiego w książkach nie występuje, to niewątpliwie musi być to postać wymyślona już przez scenarzystów. Ktoś młody, ale najwidoczniej niezbyt ludzki w wyglądzie. Tylko że takie skany robi się raczej aktorom już doświadczonym, potrafiącym na tyle uplastycznić swoją mimikę, by komputerowo generowana na jej podstawie twarz nie wyglądała dziwacznie. A tutaj akurat aktor bardzo młody, czyli taki ma być, tylko z inną twarzą. Dziwnie.
 
Na pewno jednak żaden z twórców netflixowego Wiedźmina nie czyta polskiego forum poświęconego grom video ;)
To na pewno, ale nie musi. Po zajawce z Cavillem cały internet zalała fala negatywnych komentarzy, wszystkie oficjalne twittery, intagramy itd.Jakieś 90 procent komentarzy było negatywnych, w wielu wypadkach wręcz wyszydzano tą zajawkę (Legolas, Haldir, Raiden itd.). Nie zgadzam się, że do nich nie dotarło, i że kompletnie nie wezmą tego pod uwagę. Takie rzeczy dają bardzo zły PR, a tego w Netflixie nikt nie chce. Że nie pomagają żale w internecie?, nie zgodzę się, a gdzie petycje o przywracanie seriali itp. które dzięki temu są odratowywane przed anulacją. Nieraz twórcy się uginają pod takimi rzeczami, więc na pewno nie są bez znaczenia.
 
Po zajawce z Cavillem cały internet zalała fala negatywnych komentarzy, wszystkie oficjalne twittery, intagramy itd.Jakieś 90 procent komentarzy było negatywnych, w wielu wypadkach wręcz wyszydzano tą zajawkę (Legolas, Haldir, Raiden itd.).

Czytaliśmy inny internet, bo ja bym powiedział 50/50. :p

Na pewno nie jest tak, że ekipa wchodzi na jakieś fora tematyczne i przejmuje się opinią 30 ludzi. Ale na pewno nikt ślepy nie jest na ruch generowany w mediach społecznościowych (w trakcie burzy z bame Ciri Wiedźmin trendował na ćwierkaczu). W końcu jest to jeden z najważniejszych obok oglądalności wskaźnik popularności danego serialu/filmu.
 
Całkiem przyzwoity manip Anny Shaffer jako Triss

45453443_582651215486555_8268670634532274176_n.jpg
 
Czytaliśmy inny internet, bo ja bym powiedział 50/50. :p
No to musisz używać jakiegoś tajnego dark webu, bo pod każdym materiałem jaki widziałem, pozytywny komentarz to było coś około 1 na 10 negatywnych :p
A tak btw. jakiś scenarzysta Netflixowego Wiedzmina tłumaczy dlaczego zmiana koloru skóry w tym uniwersum jest ok, ale już w Black Panther nie.
Ogólnie to wielka szkoda że to HBO nie zajął się tym serialem, bo była okazja na coś świetnego, na miarę Gry o Tron. Wiem że sporo tutaj entuzjastów, ale ja jestem niemal pewien, że to będzie kolejny średniak od netlixa (jak 80% wszystkiego tam) a słowa Lauren, która zapewniała o różnych sprawach miały się nijak do rzeczywistości ( ale to było wiadome )
 
A tak btw. jakiś scenarzysta Netflixowego Wiedzmina tłumaczy dlaczego zmiana koloru skóry w tym uniwersum jest ok, ale już w Black Panther nie.
W Black Panther były jakieś zmiany tego typu? Komiksów nie czytałem

a słowa Lauren, która zapewniała o różnych sprawach miały się nijak do rzeczywistości
O jakich konkretnie sprawach mowa? Jeśli o czymś zapewniała, to o rzeczach, które zobaczymy dopiero w gotowym serialu. Na razie nic praktycznie o tej produkcji nie wiemy, poza obsadą oczywiście i tym, jakie opowiadania ekranizują.
 
Czytaliśmy inny internet, bo ja bym powiedział 50/50. :p

Na pewno nie jest tak, że ekipa wchodzi na jakieś fora tematyczne i przejmuje się opinią 30 ludzi. Ale na pewno nikt ślepy nie jest na ruch generowany w mediach społecznościowych (w trakcie burzy z bame Ciri Wiedźmin trendował na ćwierkaczu). W końcu jest to jeden z najważniejszych obok oglądalności wskaźnik popularności danego serialu/filmu.

Szczególnie, że mówimy o firmie która jest gigantem w big data. Przypomnę, że Netflix potrafi wyświetlać ci banner filmu z drugoplanowym aktorem jeśli tylko wyliczą sobie, że go lubisz.
 
Niech niektórzy mocno się zastanowią, czy warto brnąć w ten temat. Kolejne posty niezwiązane bezpośrednio z produkcją "Wiedźmin" zostaną usunięte, a ich autorzy odpowiednio ukarani.
 
Henry dziś na planie (kawka o 3 rano), więc zapewne kostium i make-up już dopracowany. Pytanie, na ile inny?
Natomiast godzina wskazuje na to, że albo sceny o świcie, albo tyle zajmuje im charakteryzacja :)
 
Status
Not open for further replies.
Top Bottom