mamy potwierdzone Mniejsze Zło, Kraniec Świata, Kwestię Ceny, a teraz Wiedźmina
koro odcinków jest 8 to nie widzę problemu z upchnięciem czegokolwiek. Starczy miejsca na jeszcze cztery opowiadania, a może nawet więcej, jak będą chcieli w jednym odcinku zrobić dwa na raz.
Byłbym ostrożny z patrzeniem na to w ten sposób. Na razie mamy potwierdzone fragmenty bądź postaci, z czego niektóre pojawiały się w opowiadaniach na moment, jak wspomniany wcześniej strażnik. Może być tak, że są to tylko zbieżne imiona albo całość jest poprowadzona w ogóle kompletnie inaczej.
Cofnijmy się do 1999 roku - gdybyśmy wtedy śledzili powstawanie filmo-serialu to na wieść o Zakonie pewnie ktoś napisałby: "Aha, czyli potwierdzone jest opowiadanie "Głos rozsądku" - a potem się okazało, że wątek Zakonu został kompletnie przebudowany, można wręcz powiedzieć że jest osią całego serialu.
Tu, patrząc na obsadę w postaci czarodziejek może być bardzo podobnie i mam obawy, że to nie będzie tak że opowiadania będą ekranizowane mniej lub bardziej wiernie w formule 1/1 odcinek, albo 2 na jeden odcinek i tylko "zlepione" fabułą. Oczywiście, jak to będzie do końca jeszcze nie wiemy.
A szczerze mówiąc, uważam że spokojnie z Wiedźmina możnaby zrobić 1 opowiadanie - 1 odcinek i taka struktura najlepiej by zrobiła serialowi. U Brodzkiego błąd polegał na tym, że za bardzo od tego odeszli. Jedyne strawne (w miarę) scenariuszowo fragmenty serialu (i filmu) to właśnie te, gdzie najwierniej trzyma się on postaci, wątków i szkieletu opowiadań, nie przeskakując i nie zmieniając zbytnio. Dlatego obawiam się kombinowania z retrospekcjami, bitwami pod Sodden i czarodziejkami. Oczywiście może to wyjść super i pogłębić uniwersum, ale się obawiam
P.S. Analogicznie, jak wyszło zbytnie odchodzenie GoT od oryginału (czasem oczywiście z konieczności) myślę, że wszyscy wiemy i jesteśmy zgodni. Dopóki trzyma się to mocno książek, jest genialnie. Potem poziom pikuje w dół.