Ekranizacja Sagi - czy za drugim razem będzie lepiej? (Hollywood, Platige Films, Netflix)

+
Status
Not open for further replies.
Dwa newsy z reddita.
Jeden ze scenarzystów, Beau Demayo udzielił krótkiego wywiadu, na temat swojej pracy, i tego co lubi w marce.
Po drugie, na imdb pojawiło się nazwisko Sama Marksa, który w 3 odcinku ma grać Kapitana Segelina. Segelin to strażnik, który pojawił się tylko w opowiadaniu Wiedźmin, a to oznacza że pojawienie się strzygi jest co raz bardziej prawdopodobne. (Oczywiście, o ile to nie fake.)
 
Nie wiem, skąd te informacje o byciu strażnikiem albo kapitanem. Jeśli już, to tylko w wersji serialowej, bo z książek jedyne co o nim wiemy, to że jest starszym, potężnie zbudowanym mężczyzną z brodą. Być może były wojskowy, ale to już interpretacja. Wnioskując po wyglądzie aktora, raczej nie jest to ten książkowy Segelin, a zapewne jakaś jego młodsza wersja dostosowana i zmieniona na potrzeby serialu.
 
raczej nie jest to ten książkowy Segelin, a zapewne jakaś jego młodsza wersja dostosowana i zmieniona na potrzeby serialu.

No raczej. To jest postać pamiętana przez nielicznych i jedynie z imienia, fizjonomii Segelina raczej nikt nie kojarzy, więc mogą zmieniać ją do woli. Dla ułatwienia będzie kapitanem królewskiej straży i już. Ale to ciekawe, że ta informacja właściwie potwierdza opowiadanie 'Wiedźmin'... jak oni chcą tyle materiału ścisnąć w ośmiu odcinkach? :O
 
Zależy jeszcze ile będą trwać te odcinki . Jak każdy ponad godzinę to takie opowiadanie to nie wiem czy by starczyło na 30 minut jeśli by to było bez dodawania jakiś wątków lub podzielenia odcinka z innym opowiadaniem .
 
Czyli z tego co widzę, mamy potwierdzone Mniejsze Zło, Kraniec Świata, Kwestię Ceny, a teraz Wiedźmina.
'Wiedźmin'... jak oni chcą tyle materiału ścisnąć w ośmiu odcinkach? :O
Skoro odcinków jest 8 to nie widzę problemu z upchnięciem czegokolwiek. Starczy miejsca na jeszcze cztery opowiadania, a może nawet więcej, jak będą chcieli w jednym odcinku zrobić dwa na raz. Chyba że masz na myśli jak mają zamiar umiescić jeszcze do tego zapychaczowe wątki czarodziejek i Cahira, wtedy to rzeczywiście to może być problem.
 
mamy potwierdzone Mniejsze Zło, Kraniec Świata, Kwestię Ceny, a teraz Wiedźmina

koro odcinków jest 8 to nie widzę problemu z upchnięciem czegokolwiek. Starczy miejsca na jeszcze cztery opowiadania, a może nawet więcej, jak będą chcieli w jednym odcinku zrobić dwa na raz.

Byłbym ostrożny z patrzeniem na to w ten sposób. Na razie mamy potwierdzone fragmenty bądź postaci, z czego niektóre pojawiały się w opowiadaniach na moment, jak wspomniany wcześniej strażnik. Może być tak, że są to tylko zbieżne imiona albo całość jest poprowadzona w ogóle kompletnie inaczej.

Cofnijmy się do 1999 roku - gdybyśmy wtedy śledzili powstawanie filmo-serialu to na wieść o Zakonie pewnie ktoś napisałby: "Aha, czyli potwierdzone jest opowiadanie "Głos rozsądku" - a potem się okazało, że wątek Zakonu został kompletnie przebudowany, można wręcz powiedzieć że jest osią całego serialu.

Tu, patrząc na obsadę w postaci czarodziejek może być bardzo podobnie i mam obawy, że to nie będzie tak że opowiadania będą ekranizowane mniej lub bardziej wiernie w formule 1/1 odcinek, albo 2 na jeden odcinek i tylko "zlepione" fabułą. Oczywiście, jak to będzie do końca jeszcze nie wiemy.

A szczerze mówiąc, uważam że spokojnie z Wiedźmina możnaby zrobić 1 opowiadanie - 1 odcinek i taka struktura najlepiej by zrobiła serialowi. U Brodzkiego błąd polegał na tym, że za bardzo od tego odeszli. Jedyne strawne (w miarę) scenariuszowo fragmenty serialu (i filmu) to właśnie te, gdzie najwierniej trzyma się on postaci, wątków i szkieletu opowiadań, nie przeskakując i nie zmieniając zbytnio. Dlatego obawiam się kombinowania z retrospekcjami, bitwami pod Sodden i czarodziejkami. Oczywiście może to wyjść super i pogłębić uniwersum, ale się obawiam :)

P.S. Analogicznie, jak wyszło zbytnie odchodzenie GoT od oryginału (czasem oczywiście z konieczności) myślę, że wszyscy wiemy i jesteśmy zgodni. Dopóki trzyma się to mocno książek, jest genialnie. Potem poziom pikuje w dół.
 
To PODOBNO zdjęcia z planu z Budapesztu. Źródło: Reddit
bandicam 2018-12-08 12-56-20-795.jpg

bandicam 2018-12-08 12-56-33-201.jpg

Edit. W sumie herb Cintry się zgadza, 3 złote lwy na niebieskim polu, tylko czemu te flagi przypominają mi te krzyżackie?
 
Na środku w pełnej zbroi to pewnie Jeż.

Strzelam, że w tym epizodzie pojawi się M. Musiał jako jeden z kandydatów do ręki księżniczki.

Edit.
Ten zbrojny ma chyba na ramieniu lwa Cintry, więc może to jednak nie Jeż.
 
Last edited:
W sumie herb Cintry się zgadza, 3 złote lwy na niebieskim polu

"Herbowy, trzy lwy w tarczy. Dwa srają, a trzeci warczy!"

Przepraszam, musiałem. A a propos Musiała, to oby na tym zakończył się jego epizod. A najlepiej, jakby się go nie dało rozpoznać.

Do wszystkich najoptymistyczniejszych fanów - to jest przykład zdjęcia, po którym ciężko ocenić jakość kostiumów, klimat czy ogólnie feel produkcji. Ciężko stwierdzić, jak ta sala się będzie prezentować w kadrze. Ale jeśli to jest faktycznie Jeż, to ja chyba wolę jego zbroję z serialu z 2001 roku...
 
Przy całkiem logicznym założeniu, że jest to sala, w której Geralt biesiadował z Calanthe, to widać pewne odstępstwa od źródła. Mamy chyba cztery małe stoły zamiast jednego dużego, co już wyraźnie zmieni przebieg scen. Przy tym książkowym na krótszym boku spokojnie mieściło się pięć osób i wszystko właściwie koncentrowało się w jednym miejscu. Wydaje mi się, że takie rozstawienie jednak nie odda dynamiki wydarzeń.
Nie wiem, czy ta kobieta w czerwieni na pierwszym planie to Calanthe (przypuszczam, że jednak nie), ale troche za dużo ich na sali. W opowiadaniu były tylko Calanthe i Pavetta. I tak pustawo nieco na ścianach. Gdzie te wszystkie gobeliny i zasłony?

Na środku w pełnej zbroi to pewnie Jeż.
Toś ty chyba jeża nie widział. To jest normalny strażnik. A obok niego stoi drugi taki sam.
Nadchodząca postać zakuta była w zbroję z kombinacji żelaznych blach i trawionej w wosku skóry. Wypukły, graniasty, czarno i niebiesko szmelcowany napierśnik zachodził na segmentowany fartuch i krótkie ochraniacze na udach. Pancerne naramienniki jeżyły się od ostrych, stalowych cierni, również przyłbica z gęsto kratowaną zasłoną, wyciągniętą w kształt psiego pyska, była usiana kolcami jak łupina kasztana.
Dość precyzyjny opis.
 
Status
Not open for further replies.
Top Bottom