Jestem w trakcie swobodnego czytania Wieży Jaskółki i trafiłem na fragment, który jeszcze bardziej wzmacnia moje wątpliwości dotyczące możliwości pełnego oddania charakteru i osobowości Yennefer przez Chalotrę.
W czasie wizji w świątyni Freyji pojawia się scena rozmowy jej ojca i matki, z której dowiadujemy się o jej pochodzeniu.
A następny fragment to krótki dialog z boginią.
- Czy zdolna jesteś do wybaczania?
- Wybaczyłam już dawno.
- Nasyciwszy się pierwej zemstą.
- Tak.
- Żałujesz?
- Nie
...
- Wypominasz mi zdradzonych, oszukanych, wykorzystanych, wypominasz mi tych, co umarli przeze mnie z własnej ręki, z mojej ręki...
Gdyby pójść odpowiednio daleko z wnioskami, to prawdopodobnie dojdzie się do konkluzji, że Yennefer zabiła swojego ojca albo się do jego śmierci przyczyniła.
Kilka stron dalej kapłanka w rozmowie z Crachem tak opisuje Yennefer.
Jarlu... To mądra i w sumie dobra kobieta... Ale skrupułów to ona nie ma żadnych. Jest bezwzględna. I bezlitosna.
Cytatów wskazujących na istnienie tej ciemnej strony Yennefer znalazłoby się jeszcze na pewno kilka. I się tak zastanawiam, czy aby na pewno Chalotra będzie w stanie swoją rolą to pokazać. I stąd też po części moje obiekcje co do wyobrażenia Yennefer jako nieco starszej nastolatki.
ed
możliwe że już kręcą sceny do "Okruchu Lodu"
Jeśli to w ogóle ma związek z opowiadaniem, a nie jest przykładowo sceną z przeszłości Yennefer, co mógłby sugerować skrypt castingowy.