Spokojnie, twórcy to przecież profesjonaliści i czego by nie dodali, należy im ufać, będzie dobrze.
Jesli się zastanowić, to podobnie było przy tworzeniu gier, które też przecież sporo pozmieniały w kanonie
Tylko gry nie są adaptacją książek, a kompletnie nową przygodą. Którą z przyczyn oczywistych ciężko było rozpocząć nie zmieniając czegoś. Klimatu nie tworzyły imo zmiany scenariuszowe (o takich tu dyskutujemy), bo akurat scenariusz pierwszego Wieśka był raczej sztampowy, a tam gdzie sztampowy nie był, tam czerpał głęboko z oryginału całymi garściami i wątkami, dość bezczelnie kopiując np. całe dialogi, albo lekko modyfikując stare postaci nazywając je inaczej (Alvin, anyone?).
Udało się uchwycić klimat poprzez niezły design postaci, fajne mechaniki zachowujące klimat profesji (znaki, alchemia, medytacja), rewelacyjną muzykę i levele. Darzę W1 gigantyczną sympatią i sentymentem, ale akurat scenariusz i adaptacja materiału pod tym względem to jego słabsza strona. Zresztą, oglądając film dokumentalny o nim dobrze widać, jaki to patchwork był i prowizorka.
Adaptacja książka - >serial rządzi się nieco innymi prawami. Na razie ciężko wysnuć wnioski, jak z samym klimatem będzie. Zresztą, to Netflix i próbki np soundtracku się nie spodziewam przed premierą, pewnie wszystko okaże się po emisji.