Znaczy Mikkelsen jak najbardziej pasuje do opisu, ale ja mam poważne wątpliwości, czy ten ktoś na planie to on. Bo mi nie wygląda jak on.
W komiksie Polch też poświęcił sporo czasu młodość Renfri. Ba! dał nawet pięć minut Eltibaldowi, który w opowiadaniu był wspomniany tylko w dwóch zdaniach. Niby dlaczego Lauren nie możne zrobić czegoś podobnego?I cały czas nie mam pojęcia, do czego mają służyć te wspominki. Cóż takiego Lauren zobaczyła w tej postaci, że aż za konieczne uznała pokazywanie jej wcześniejszych losów? Ma to bardziej przemówić do wyobraźni niż kilka zdań w rozmowie z Geraltem?
Jeżeli mu się przytyło, to takie miał wyraźnie wymaganie do roli, bo pół roku temu na rozdaniu Emmy's wyglądał szczupło jak zawsze. Albo po prostu taka szata, ciężko orzec.Tylko trochę mu się przytyło.
Serio myślisz, że Netflix nie ogarnął sobie takich rzeczy wcześniej? Oni robią seriale nie od dziś, jeżeli coś się pojawia w internecie to znaczy, że może się w nim pojawić. Przecież tego typu wycieki i tak niewiele nam dają jeśli chodzi o fabułę (poza skonfundowaniem), a podkręcają zainteresowanie i dyskusje.Netflix chyba musi zatrudnić kogoś od HBO w kwestii wycieków . Każdy sobie pójść i od tak robić zdjęcia z drzew ? Chyba , nie zdawali sobie sprawy , że produkcja będzie już generowała takie emocje na kręceniu pierwszego sezonu .
Naprawdę nie wiesz?Cóż takiego Lauren zobaczyła w tej postaci, że aż za konieczne uznała pokazywanie jej wcześniejszych losów?
Dokładnie. Tak byłoby najlepiej, dlatego w tym miejscu, jeśli moje przypuszczenia się sprawdzą, mamy dobry przykład niezrozumienia materiału źródłowego. Czyli zamiast zostawienia dylematu - jego rozwiązanie zgodnie z najnowszymi trendami. "Podpowiedzenie" widzowi, z kim winien sympatyzować. Czyli potencjalnie spaskudzenie tego aspektu książek, który doskonale zrozumieli i wręcz wyeksponowali Redzi - dylematy moralne, dobro i zło, odcienie szarości.Przedstawione by zostały dwie wersje wydarzeń i już. Widz zostałby z tym samym dylematem co Geralt.
Wątpię. Przecież nie ma żadnej potrzeby siłowego eksponowania trzecioplanowych kobiecych postaci w Wiedźminie. Jest ich pod dostatkiem i to takich, których nie trzeba wyszukiwać pod kamieniem. Jakiś inny powód musi za tym stać.O to chodzi moim zdaniem. O to samo, o co chodzi np. w The Last Jedi. Znak czasów.
Tak, wiemy. Chodzi o feminizm i lewactwo. Przestaniesz w końcu w jeden i ten sam bęben walić? Nudne się to robi już.Myślę, że wiesz bo niedawno w podobnym duchu post Twojego autorstwa został usunięty
O to chodzi moim zdaniem. O to samo, o co chodzi np. w The Last Jedi. Znak czasów.
To Twoim zdaniem. I moim. Jednak być może zdaniem twórców w pierwszym sezonie warto skupić się na tej postaci, bo nigdy takich za wiele. Znasz zdanie showrunnerki na temat Renfri. Ja potencjał do rozszerzenia w tym kierunku tej postaci niewątpliwie widzę. Na pewno większy, niż w każdym innym. Inna rzecz, czy to naszym zdaniem potrzebne.Przecież nie ma żadnej potrzeby siłowego eksponowania trzecioplanowych kobiecych postaci w Wiedźminie.
Proszę, odpuść sobie personalne ataki i imputowanie mi epatowania pojęciami, których nie używam i nie mieszaj mnie do żadnego prawactwa ani lewactwa.Chodzi o feminizm i lewactwo. Przestaniesz w końcu w jeden i ten sam bęben walić?
No właśnie jej zdanie na temat postaci znam, ale zupełnie nie wiem, z czego ono wynika. Dla mnie ona zawsze była po prostu pobocznym bohaterem jednej z historii Geralta. Taki żeński Freixenet. Tło z przekształconej bajki. Jestem nieustannie zdziwiony próbami rozbudowania tej postaci i jakimś tajemniczym, aczkolwiek podobno istniejącym i przez ciebie dostrzeganym potencjałem.Znasz zdanie showrunnerki na temat Renfri.
Przecież nie walczą w stylu aikido, tylko machają łapkami albo czasami nóżkami. Do tego nie potrzeba stroju ninja.Myślicie, że czarodziejki będą walczyć w sukienkach? Wydaje mi się to mało praktyczne. Powinny mieć na sobie raczej spodnie podróżne, ułatwiające ruchy i walkę.
Chodzi Ci o Sodden? Przeczuwam praktyczne spodnie lub, bardziej fancy, sukienko-spodnie.Myślicie, że czarodziejki będą walczyć w sukienkach? Wydaje mi się to mało praktyczne. Powinny mieć na sobie raczej spodnie podróżne, ułatwiające ruchy i walkę.