Zastanawiam się kim jest ten koleś. To chyba nie Dorregaray, prawda? Nie przypominam sobie, by nosił długie rude włosy i brodę.
Zastanawiam się kim jest ten koleś. To chyba nie Dorregaray, prawda? Nie przypominam sobie, by nosił długie rude włosy i brodę.
Jego wygląd, jeśli idzie o twarz, nie jest chyba nigdzie wspomniany, to może być on.Jeździec nosił fioletowy, aksamitny kaftan ze srebrnym szamerunkiemi i krótki płaszcz obszyty sobolowym futrem. Wyprostowany w siodle, patrzył na nich dumnie.
Dorregaray by się tak nie ubierał, Borch chyba też nie. Gyllenstiern to już na pewno. Jak nie wiadomo, kto może być kim, i ten ktoś obraca się w dużej grupie podobnie ubranych ludzi to lepiej przyjąć, że to statysta xDZastanawiam się kim jest ten koleś.
Może zrobią z niego takiego wiedźminowego Radagasta z HobbitaSerio wygląda on wam na czarodzieja? To już bardziej ten w czerni w towarzystwie trzech 'strażaków'.
Moim zdaniem bardzo się wyróżnia, w przeciwnym wypadku nie zwróciłbym na niego uwagi. Ale fakt, to raczej na pewno zwykły statysta, a nie czarodziej.Ubiór tego rudego zbyt mało się wg mnie wyróżnia na tle innych statystów, żeby był czarodziejem.
Typowy dzień w pracy.Jeden z userów reddita zasugerował, że Ci panowie mogą nosić ciuchy chroniące przed ogniem.
W dziwnych miejscach musiałby mieć te ćwieki, ale nic innego mi do głowy nie przychodzi. Albo to Lauren ma tak wrażliwą skórę :vCiekawe czy tu chodzi o jakieś kolce, ćwieki