No cóż, z książkami to to ma niewiele wspólnego.
Efekty, scenografia, charakteryzacja - super. Jest klimat, kinematograficznie też widzę fajne zabiegi, są fotograficzne, symetryczne kadry, kamera fajnie pracuje i czuć oryginalną tożsamość, jeżeli chodzi o design produkcji. Lubię takie rzeczy, to na bardzo duży plus. Cavill jak przypuszczałem, sprzedaje dobrze swojego Geralta. Mógłby, specjalnie dla mnie, po starej znajomości zrzucić trochę masy, ale jest git. Nawet Anka nieźle wygląda, jak nie jest zagubionym garbuskiem.
Ale poza tym podchodzę do serialu z chłodną rezerwą i stwierdzam, że pełnoprawna ekranizacja Sagi z tego nie wyjdzie. Luźna adaptacja wypełniona modnymi i głośnymi ideologiami, tak to widzę w tej chwili.
Nie mam w związku z powyższym dużych oczekiwań, obejrzę na pewno, ale nie nastawiam się na arcydzieło.