Owszem.Calanthe brała udział bezpośrednio w bitwie w zbroi rycerskiej?
Mogę, daj mi chwilę.O ile wiem Ciri nie było świadkiem jej śmierci, chyba że możesz mi to udowodnić.
- Jak wydostałaś się z miasta, Ciri? W jaki sposób udało ci się wymknąć Nilfgaardczykom?
Tego Ciri nie pamiętała. Wszystko urywało się, gubiło w mroku i dymie.
Przypominała sobie oblężenie, pożegnanie z królową Calanthe, jej babką, pamiętała baronów i rycerzy, przemocą odciągających ją od łoża, na którym spoczywała ranna, umierająca Lwica z Cintry. Pamiętała szaleńczą ucieczkę przez płonące uliczki, krwawy bój i upadek z konia. Pamiętała czarnego jeźdźca w hełmie ozdobionym skrzydłami drapieżnego ptaka. I nic więcej.
- Nie pamiętam. Naprawdę nie pamiętam, pani Yennefer.
Ale z tego co zrozumiałem, to ona dowodziła razem z nim wojskami, z konia, obserwując pole bitwy, a nie brała bezpośrednio udział w walce w pierwszych szeregach. Calanthe to przecież nie Brienne z Tarthu.On zginął a ona ciężko ranna cofała na Cintrę (stolicę).
Brała, została ciężko ranna i zabiła się.Ale z tego co zrozumiałem, to ona dowodziła razem z nim wojskami, z konia, obserrwujac pole bitwy, a nie brała bezpośrednio udział w walce w pierwszych szeregach. Calanthe to przecież nie Brienne z Tarthu.
Przecież to są zbroje na 14 plan. Poza tym to oczywiste że nałożą na to CGI... A nie..![]()
Ehhh, miałem nadzieję że to zmienią![]()
Tak było. Dla niedowiarków zarzucę cycatem.Brała w momencie, kiedy musieli się wyrwać z otoczenia. I została wtedy wielokrotnie ugodzona.
– Chodź tu, Jaskier – powiedział. – Siadaj. I opowiadaj, co z Cintrą.
Wszystko. Poeta usiadł.
– Nilfgaardczycy weszli tam przez przełęcze – zaczął po chwili milczenia. –
Były ich tysiące. Otoczyli wojska Cintry w dolinie Marnadal. Doszło do bitwy,
trwającej cały dzień, od świtu do zmierzchu. Ci z Cintry stawali dzielnie, ale
zdziesiątkowano ich. Król poległ, a wówczas ich królowa...
– Calanthe.
– Tak. Nie dopuściła do popłochu, nie pozwoliła, by poszli w rozsypkę,
zebrała wokół siebie i sztandaru kogo tylko zdołała, przebili się przez pierścień,
wycofali za rzekę, w stronę miasta. Kto zdołał.
– A Calanthe?
– Z garstką rycerzy broniła przeprawy, osłaniała odwrót. Mówiono, że biła
się jak mężczyzna, rzucała jak szalona w największy wir. Skłuto ją pikami, gdy
szarżowała na nilfgaarddzką piechotę. Ciężko ranną wywieziono do miasta. Co
jest w tej manierce, Geralt?
A to zwracam honor, nie pamiętałem tego.Mówiono, że biła się jak mężczyzna, rzucała jak szalona w największy wir.
Swoją drogą trzeba przyznać, że to wojsko musi być świetnie wyszkolone, skoro wygrywa wojny praktycznie z zasłoniętymi oczami![]()
Ehhh, miałem nadzieję że to zmienią![]()
Kolejne zapychacze, coraz lepiej...w pierwszym sezonie zobaczymy innych wiedźminów niż Geralt, nie wiadomo czy chodzi o znane nam postaci, czy nie