Ale rozmawiamy o serialu czy o książkach?
O ekranizacji tych książek. Delikatnie zwracam uwagę, że skoro autor je tam po coś umieścił, to miał inny pogląd na temat jego sensowności i przydatności.
Bo to, co się mieści i pasuje do tomu opowiadań, niekoniecznie się wciśnie do ośmioodcinkowego sezonu
Nie można posługiwać się takim argumentem w sytuacji, w której w serialu będę oglądał perypetie quasimodo-Yennefer, jej gadki do martwych dzieci, Fringillę i całą masę innego stuffu. Nie chcę się powtarzać, ale tak, bez chwili wahania wybieram w ekranizacji książek jedno z opowiadań zamiast tego stuffu. Zwłaszcza dlatego, że jest krótkie.
a to opowiadanie akurat prawdopodobnie było na czele listy.
&
nie wnosi nic, czego by inne opowiadania nie pokazywały
To zdecydowanie zależy, z jakiej perspektywy się patrzy i co uznaje się za najistotniejsze w ekranizacji. Jeżeli chodzi o budowania świata i pogłębianie postaci, to jak najbardziej wnosi. Jeśli chce się zrobić z Wiedźmina drugie GoT z multum wątków, postaci, intryg i retrospekcji (to akurat nie charakterystyczne dla GoT ale wielu innych seriali), to tak, jest mało potrzebne. Jeśli patrzy się, wybacz, bardzo powierzchownie na książki tylko z punktu widzenia ciągu wydarzeń, a nie pewnego przesłania, psychologii postaci, głębokości lore, to pewnie jest do wywalenia.
Ale to opowiadanie w krótki i znakomity sposób przedstawia niejednoznaczny świat Wiedźmina w pigułce. Pokazuje, że bycie potworem jest bardzo niejednoznaczne i nie można łatwo oceniać ani Nivellena, ani również jego wybranki. Pokazuje, że potwory też nie robią tylko potwornych rzeczy, ale są zdolne do miłości, a mimo to Geralt musi je unicestwiać. Dodaje też użycie innych znaków i przedstawia, że tak powiem, właśnie stosunkowo typowe wydarzenie na szlaku. A motyw tego, że potwory czasem są tylko pozornie potworami przewija się dość często w książkach, podobnie jak "wyrzuty sumienia" Geralta i jego samo świadomość w tym zakresie:
Potworów jest coraz mniej? A ja? Czym jestem?
Idąc Twoim tokiem rozumowania, wiele opowiadań nie ma żadnego znaczenia dla przyszłych wydarzeń, ale to właśnie one budują niejednoznaczny obraz świata i Geralta. Na czele z tym, bo to w nim jako pierszym te wątpliwości są sygnalizowane. Dobrze, że zekranizują opowiadanie Wiedźmin, przecież też nic nie wnosi.