Nic też tak przesadnie niezwykłego, z drugiej strony. Żeby daleko nie szukać, w naszej rzeczywistości dzieci oddawane do okien życia raczej nie wszystkie to 7 z kolei, którego matka nie może utrzymać.Wygląda, że Geralt przeszkadzał jej w karierze. Nie jest to najszczęśliwszy obraz.
On nie, bo był nauczycielem szermierki, ale diabli wiedzą, kto przebywał w Kaer Morhen w latach jego świetności i w tym wszystkim pomagał. Na pewno było to dla wiedźminów jedno ze źródeł rekrutacji, że tak powiem. A że sami wybierali bardziej wyrośnięte, bezdomne dzieciaki, wiadomo. To, że podrzucano im niemowlęta nie ulega jednak wątpliwości.ciężko jest też wyobrazić sobie takiego własnie Vesemira niańczącego grupkę niemowlaków
O ile dobrze pamiętam, to ten człowiek w opisie niczym się od zabójcy z opowiadania Miecz Przeznaczenia nie różnił, "Łasica" bodajże się nazywał i bardzo wprawnie posługiwał się swoją bronią. Ot, taki delikatny sub-boss. Z Cahirem walka też raczej nie była na śmierć i życie, prawda?Tymczasem o mało go nie zabił jakiś zwykły człowiek nafaszerowany narkotykami
Akurat z power levelem to nie dostrzegam sprzeczności czy niekonsekwencji.
Ano właśnie. Nawet bez cytatu, Geralt jako przystojny nie był bynajmniej opisywany, więc nie ma tu sprzeczności stworzonej przez autora. Ale kobiety pociągał, do czego niekoniecznie trzeba być przysrojniakiem, a akurat w przytoczonym przez Ciebie cytacie jest dość dosłownie wskazane, co to takiego było między innymi.Nie przystojny, atrakcyjny.
Widzenie w ciemności wyjaśnił Raison, ja to też tak rozumiałem zawsze. Myslalem, że to jakiś fragment jawnie temu przeczący. Ale było wielokrotnie podkreślane w książkach, że wiedźmini mieli wyczulone zmysły, eliksir czynił widzenie możliwym w absolutnych ciemnościach.
Ja też sam wskazuję wiele Sapkowskizmów, ale też czasem zauważam rozpowszechniającą się (ani chybi pod wpływem jego dość ciężkiego charakteru i ostatnich afer z wydębieniem hajsu) opinię, jakoby nic się w jego książkach nie zgadzało, pisał wszystko po pijaku i na wszystko bimbał. Nie twierdzę, że Ty to właśnie miałeś na myśli, ale tych niekonsekwencji aż tyle nie było, w niejednym cyklu są podobne.


