Ale on te rozkazy wydaje Rience'owi przecież. Który jest przybocznym Vilgefortza. Po co miałby mu zabraniać zabijania Yennefer?
No nie musiał, ale też zupełnie bez sensu jest akurat wskazywanie Yennefer jako tej, której włos z głowy spaść nie może. Emhyr nie miał żadnego powodu by się martwić o to, czy Rience przypadkiem zabije jakiegoś wspólnika Vilgefortza, czy byłaby to Yennefer czy też ktoś inny, Terranova przykładowo. To już by był problem Rience'a gdyby do tego doszło. W tym rozkazie zdecydowanie jest wyrażona wola, by to konkretnie Yennefer została wyłączona z wszelkich morderczych zakusów i nie ma to nic wspólnego z troską o Rience'a. Problem w tym właśnie, że trudno o wyjaśnienie, co nim kierowało.Emhyr nie musiał wiedzieć, ile Rience wie o tym, z kim spiskuje Vilgefortz.
Po wypiciu mieszanki pokrzyku, tojadu i świetlika twarz nabiera koloru kredy, a źrenice zajmują całe tęczówki. Ale mikstura pozwala widzieć w najgłębszych ciemnościach, a o to Geraltowi chodziło.
To co po części napisał Deymos: wygląda jak emo Legolas, który na dodatek przyłączył się do Saurona i stał się już w połowie Nazgulem.Nie wiem co tu jest śmiesznego w tym wyglądzie![]()
Lepsze to, niż jakby mieli mu dorobić kilka mocno widocznych żył i gotoweTo co po części napisał Deymos: wygląda jak emo Legolas, który na dodatek przyłączył się do Saurona i stał się już w połowie Nazgulem.
To oczy Geralta były opisane jako ciemne, Vesemir opisanego koloru nie miał. Był jeszcze Brehen (jasne, żółte) i Coën (jasne, żółtozielone, soczewki pocięte czerwonymi nitkami bo mutacja nie pykła).Poza tym, z opisów wynika, że oczy wiedźminów miały normalny kolor, zdaje się że oczy Vesemira były opisane jako ciemne, gdzieś indziej też chyba pada coś o kolorze oczu Geralta.
Wydaje mi się że są żółte. Na każdym ujęciu, na którym twarz Geralta była dobrze widoczna, wydawały się mieć taką barwę. Na tym ujęciu testowym z sprzed roku też są koloru żółtego.Oczy w jednym ujęciu z trailera wydają się pomarańczowe, mam nadzieję że to gra świateł bo pomarańczowy mi wybitnie do Geralta nie pasuje. Jakiś ciemny żółty lub brązowy byłby w porządku.
A na tych na żółte:Na ujęciu w "garniturze" wyglądają mi na pomarańczowe :/
Test z Cavillem pojawił się 31 października, co mogłoby być tropem na to, że to będzie data premiery.Ktoś gdzieś miał pomysł, że dobrą datą premiery Wiedźmaka byłoby Halloween z uwagi na tematykę
Gdzie seriale Disney'a a gdzie wiedźmin . Przecież to jest inna kategoria wiekowa itd . Ja sam wykupiłem na razie abonament dla Mindhunter 'a i teraz nie widzę na co się skusić po wrześniowe premiery jakoś nie napawają specjalnie .Disney ogłosił, że rusza z Disney + od 12 listopada. Jak myślicie, czy ogłoszenie tej daty będzie miało wpływ na strategię Netflixa i np. zmianę dat premiery ich własnych produkcji (jak np. Wiedźmina). Do tej pory, jak nie było dokładnej daty, to można było spekulować czy przypadkiem nie przeniosą premiery nowej platformy na późniejszy okres, ale skoro wyznaczyli już konkretny termin, to jest praktycznie na 100% pewne, że usługę od Disneya zobaczymy już w tym roku. Razem z nią wystartuje serial "The Mandalorian", który na pewno przyciągnie wielu fanów Star Wars (szczególnie przed premierą 9 epizodu). Zastanawiam się, czy nie rozsądnie byłoby przenieść premiery Wiedźmina, bo obecnie przypada ona dokładnie w okresie, kiedy wiele osób będzie najprawdopodobniej testowało nowość, jaką będzie Disney +. Poza tym z Netflixa z końcem roku zniknie wiele seriali (Friends, The Office), które od lat są najbardziej popularnymi seriami w netflixowej bibliotece, co może tym bardziej zachęcić dotychczasowych użytkowników tej platformy do zawieszenia na jakiś czas swojej subskrypcji i poszukania innego źródła rozrywki. Ponadto w listopadzie premierę będzie miał również Apple TV+, a już wiosną ma zacząć działać HBO Max. Netflixowi robi się dość duża konkurencja, a jego biblioteka dość znacząco zmaleje. Czy w takim wypadku zdecydują się na jakieś specjalne zabiegi marketingowe w stosunku do Wiedźmina? Muszą w końcu pokazać, że warto mieć wykupioną ich usługę, a najłatwiej to zrobić poprzez własne, oryginalne produkcje.