Hmm, muszę przyznać, że muzyka wydaje się być dosyć oryginalna, choć mamy tylko próbki marnej jakości. Mam nadzieję, że w finalnym trailerze będzie już "ta właściwa" muzyka, a nie Audiomachine 
Żeby te jego łzy tylko faktycznie z tej ekscytacji wypływały.
Chciałabym to zobaczyć xD
Mówił że zwiedzał chyba plan Diuny, którym była wielka pustynia. Niewykluczone więc, że mu tam po prostu trochę piasku do oka wleciało, stąd podrażnienie rogówki i same łzy.Żeby te jego łzy tylko faktycznie z tej ekscytacji wypływały.![]()
redanianintelligence.com
Generic muzyczkę już mieliśmy okazję usłyszeć przy okazji teasera. Dziękuje bardzo, postoję.
Mówcie co chcecie, ale dla mnie ten tekst ociera się o parodię.Sorry you didn't have a life, but truth be told you're not missing much
I know it's easy for me to say with all the breath in my lungs and you with nothing
Still, what would you have had? Parents? Well they were the ones who wrote your last act, so not much lost there.
Friends? Most likely fair-weather.
Lovers? Nice for a time but would eventually disappoint.
And let's face it, you're a girl. Your mother's right about one thing: we're just vessels. Even when we're told that we're special, as I was - as you would have been - we're still just vessels, for them to take and take until we're empty and alone
So count yourself lucky, you've cheated the game and won without even knowing it
Czy ja wiem czy to dobrze? Skojarzenia z tamtym serialem dla mnie nigdy nie świadczą o czymś dobrym. I choć muzyka Ciechowskiego faktycznie była najlepszym elementem tamtej produkcji, to i tak wydaje mi się być dziadowska w porównaniu do tego, co później zrobili Skorupa z Przybyłowiczem.Przypomniało mi to nieco nuty z naszego rodzimego serialuCo jest oczywiście komplementem
A konkretnie Pocałunek Yennefer.
To dlatego, że ona chyba bardziej mówi do widzów, a nie do tego martwego dziecka. Często występują i prawie zawsze dziwnie brzmią takie wstawki. Ale ja tam widzę pewne reminescencję z przykładowo takich fragmentów.Mówcie co chcecie, ale dla mnie ten tekst ociera się o parodię.
- Nie, Yenna - potrząsnęła głową Margarita. - Nie jesteś, jak widzę, na bieżąco. Zerwałam z Larsem. To już skończone. Elaine deireadh, jak mawiają elfy.
- I dlatego masz ochotę się urżnąć?
- Między innymi - potwierdziła Margarita Laux-Antille. - Smutno mi, nie ukrywam. W końcu byłam z nim przez cztery lata. Ale musiałam z nim zerwać. Z takiej mąki nie bywa chleba...
- Zwłaszcza - parsknęła Tissaia de Vries, wpatrzona w złote wino w kołysanym pucharze - że Lars był żonaty.
- To akurat - wzruszyła ramionami czarodziejka -uważam za pozbawione znaczenia. Wszyscy atrakcyjni mężczyźni w interesującym mnie wieku są żonaci, nic na to nie poradzę. Lars kochał mnie, a i mnie wydawało się przez czas jakiś... Ach, co tu dużo mówić. Za dużo chciał. Zagroził mojej swobodzie, a mnie mdli na samą myśl o monogamii. Zresztą, wzięłam przykład z ciebie, Yenna.
Pamiętasz tamtą rozmowę, w Vengerbergu? Gdy postanowiłaś zerwać z tym twoim wiedźminem?
Radziłam ci wówczas, byś się zastanowiła, mówiłam, że miłości nie znajduje się na ulicy. Ale jednak to ty miałaś rację. Miłość miłością, a życie życiem. Miłość mija...
- Nie słuchaj jej, Yennefer - powiedziała zimno Tissaia. - Jest rozgoryczona i pełna żalu.
Wiesz, dlaczego nie idzie na bankiet do Aretuzy? Bo wstydzi pokazać się tam sama, bez mężczyzny, z którym kojarzono ją od czterech lat. Którego jej zazdroszczono. Którego straciła, bo nie umiała docenić jego miłości.
- Może by tak porozmawiać o czymś innym? - zaproponowała Yennefer, pozornie niefrasobliwym, ale odrobinę zmienionym głosem.
Nie, nie mogą. I nie brzmią. Nie racjonalizujmy kiepskiego pisarstwa.Monologi z Shakespeara też mogą brzmieć jak parodia
Masz rację. Łopatologiczna grafomania.Ale na pewno nie nazwałabym go "grafomanią"
Zapowiada się jakaś zabawa z chronologią, bo "Kwestia Ceny" jest w odcinku 4, a Calanthe jest podpisana jako główna rola, więc teoretycznie powinna być obecna przez większą część sezonu.Upadek Cintry w epizodzie 1/2 .. Yyy?