To jest jednak biznes, który musi przynosić pieniądze, więc kwestie ekonomiczne wchodzą również w grę.I tak wydaje mi się ponurym żartem, że pierwszy krajem, w którym odbędzie się taki pokaz nie jesteśmy my, choć powinno to być oczywiste.
A może po prostu z takiego powodu, że jako jedyny z producentów wcześniej miał być reżyserem X odcinków, potem jednak jednego, a potem w ogóle? Na jego rolę przy tworzeniu serialu patrzy się też z perspektywy tego, że to był projekt przez niego zaczęty, to on ogarnął Netflixa, a zatem można stwierdzić, że w jakimś tam stopniu został przesunięty na bok. Wydaje mi się, że twierdzenie "A nie, w ogóle, normalnie producent, o co wam chodzi?" jest lekkim zakłamywaniem rzeczywistości możliwym tylko dzięki pominięciu ww. kontekstu.Odnoszę wrażenie, że to tutaj niektórzy wyrobili sobie obraz Bagińskiego jako "pionka który został odsunięty na boczne tory i nie ma nic do gadania" z powodu niektórych zmian w serialu
Cahir, you had one job.Sir Lazlo ma się dobrze, udało mu się spotkać nawet znowu z Ciri..
Nie miał być od początku reżyserem tylko jednego odcinka? Albo "co najmniej jednego" według umowy o ile mnie pamięć nie myli. Zawsze patrzyłem na sprawę tak, że szukali kogokolwiek w Ameryce by ten projekt powstał i powstał za porządne pieniądze, a o reżyserię się ubiegał, bo mógł. Ostatecznie nie skończył na pewno kiepsko, mógł zostać i reżyserem, i producentem, ale sama rola producenta to nie powiedziałbym że są "boczne tory"A może po prostu z takiego powodu, że jako jedyny z producentów wcześniej miał być reżyserem X odcinków, potem jednak jednego, a potem w ogóle? Na jego rolę przy tworzeniu serialu patrzy się też z perspektywy tego, że to był projekt przez niego zaczęty, to on ogarnął Netflixa, a zatem można stwierdzić, że w jakimś tam stopniu został przesunięty na bok.
Nie, nie wiemy, skądże. Tylko Ty wiedziałaś. Dlatego napisaliśmy między innymi:Ale Wy wiecie że w serialach reżyser praktycznie nic nie znaczy?![]()
Powiedz mi, jaki cel miała w tym świetle Twoją wypowiedź? Bo naprawdę się zastanawiam.nawet gdyby miał on większe znaczenie niż przy kręceniu serialu
Tak, za to udzielanie wywiadów to ewidentny, dowiedziony znak na posiadanie dużego wpływu na produkcję.No i faktycznie fajne te "boczne tory" skoro poza Lauren jest właściwie jedyną osobą która udziela wywiadów
Na początku co najmniej dwóch, potem jednego, a potem jednak w ogóle.Nie miał być od początku reżyserem tylko jednego odcinka?
To jaka jest jego rola w tym projekcie, o czym decyduje? Bo przypominam, że jest jednym z ojców założycieli tego projektu. Został jednym z kilku producentów, nie słychać nic o przeforsowanych przez niego kwestiach, decyzjach itd.producenta to nie powiedziałbym że są "boczne tory"![]()
To już wiadomo czemu mówili, "że warto". Oby jednak coś tam jeszcze pokazali z serialu.Na warszawskim evencie 18.12 pojawią się: Henry, Anya, Freya, Lauren i Tomek Bagiński, także na bogato. Wydarzenie będzie biletowane, nie wiadomo jeszcze w jaki sposób będzie można dostać bilety, podejrzewam jakiś konkurs.
Powiedział w wywiadzie, jest to masa detali na poziomie tworzenia scenariusza, zdjęć i postprodukcji. O kwestiach które przeforsował albo mu się nie udało przeforsować to pewnie się nigdy nie dowiemy, ale to w sumie jak z każdym innym producentem przy każdym innym filmie / serialuTo jaka jest jego rola w tym projekcie, o czym decyduje? Bo przypominam, że jest jednym z ojców założycieli tego projektu. Został jednym z kilku producentów, nie słychać nic o przeforsowanych przez niego kwestiach, decyzjach itd.
No robi mniej, bo docelowo miał być reżyserem oraz producentem, co jest na pewno lepsze nić bycie tylko producentem. Jest ojcem projektu, no ale jaką jeszcze lepszą rolę w tej produkcji mógłby dostać? Bo wiadomo, że nie showrunner. W teorii nie licząc Lauren jest w tym teamie "najwyżej" jak się da.To jest prosta kwestia - miał robić więcej, ostatecznie robi mniej. Byl twórcą projektu, ostatecznie jest jednym z wielu bez zadnwgo decydującego akcentu. Chciał sobie reżysernąć odcinki, a ostatecznie nie pozwolono mu na to i w tym kontekście nie ma znaczenia, czy rola reżysera jest duża lub mała. Nawet więcej - jak jest taka mała, nic nie znacząca, to chyba tym bardziej jako pomysłodawcą projektu mógłby dostać.
No, bo już się bałam, że jakieś kpiny sobie urządzają latając po jakichś tam Filipinach czy Argentynach, a do samego Wiedźminlandu nie raczą przyjechać.Na warszawskim evencie 18.12 pojawią się: Henry, Anya, Freya, Lauren i Tomek Bagiński, także na bogato. Wydarzenie będzie biletowane, nie wiadomo jeszcze w jaki sposób będzie można dostać bilety, podejrzewam jakiś konkurs.
Bardzo fajny wywiad, sporo rzeczy, o których jeszcze nie mówił wcześniejTutaj kolejny wywiad
Wywiad fajny bo rozmówca fajny, ale paciorek to najbardziej irytujący prowadzący ever, chociaż tutaj i tak był wyjątkowo milczący jak na niego. Fajnie, że Tomek mocno podkreślił plany odnośnie zmiany Nilfgaardzkiej zbroi w drugim sezonie, szkoda że nie mogą tego powiedzieć wprost, tylko muszą się zasłaniać głupimi wyjaśnieniami.No, bo już się bałam, że jakieś kpiny sobie urządzają latając po jakichś tam Filipinach czy Argentynach, a do samego Wiedźminlandu nie raczą przyjechać.
Post automatically merged:
Bardzo fajny wywiad, sporo rzeczy, o których jeszcze nie mówił wcześniej