http://pl.wikipedia.org/wiki/Chi%C5%84ski_syndromsam reaktor co prawda zaczął się topić, ale nie będzie eksplozji
mam nadzieje, że w Fukushimie tak źle nie jest. ale, jak Japończycy mówią, że doszło do wybuchu wodoru, to zaczynam się trochę martwić. skoro mają problem z wodorem, to znaczy, że tam jest cholernie ciepło.http://www.rp.pl/artykul/625883_Grozba-kolejnego-wybuchu-w-elektrowni.htmlTermin chiński syndrom wywodzi się z żargonu techników jądrowych. Określa sytuację, w której w wyniku awarii systemów chłodzenia reaktora dochodzi do przegrzania rdzenia reaktora, a nadmiar ciepła powoduje roztopienie betonowego fundamentu reaktora. Istnieje wtedy możliwość, że reaktor zagłębi się we wnętrzu Ziemi. Żartowano, że w ten sposób reaktor przejdzie przez środek Ziemi aż do Chin
jak się im naprawdę stopił rdzeń to lipa. to oznacza, że reaktor jest poza kontrolą i jedyne co można zrobić, to zalać go betonem, budując kolejny sarkofag.W elektrowni jądrowej Fukushima I prawdopodobnie stopił się rdzeń w reaktorze na skutek awarii systemu chłodzenia
http://edition.cnn.com/2011/WORLD/asiapcf/03/13/japan.nuclear.reactors/index.html?iref=NS1fileemon said:mam nadzieje, że w Fukushimie tak źle nie jest. ale, jak Japończycy mówią, że doszło do wybuchu wodoru, to zaczynam się trochę martwić. skoro mają problem z wodorem, to znaczy, że tam jest cholernie ciepło.http://www.rp.pl/artykul/625883_Grozba-kolejnego-wybuchu-w-elektrowni.htmljak się im naprawdę stopił rdzeń to lipa. to oznacza, że reaktor jest poza kontrolą i jedyne co można zrobić, to zalać go betonem, budując kolejny sarkofag.W elektrowni jądrowej Fukushima I prawdopodobnie stopił się rdzeń w reaktorze na skutek awarii systemu chłodzenia
Czyli w skrócie: "skoro mają problem z wodorem, to jest tam tak samo jak w 1 reaktorze".Rdzeń się nie stopił. Zaczął się topić. To diametralna różnica, bo nadal da się to schłodzić i zapobiec skażeniu.Najciekawsza w tym wszystkim jest znowu bitwa mediów "kto zrobi z tego większą tragedię". Im mniejsze media, tym większa tragedia.An explosion caused by hydrogen buildup Saturday blew the roof off a concrete building housing the plant's No. 1 reactor, but the reactor and its containment system were not damaged in the explosion.
jak do tej pory, wybuch zrywający połowę obudowy bezpieczeństwa przydarzył się tylko konstrukcji made in USA.The reactors for units 1, 2, and 6 were supplied by General Electric
Ty też nas nieustannie zadziwiasz... negatywnie. Jak już coś piszesz, to albo posługuj się WIARYGODNYMI danymi, a nie zdaniami wyjętymi z kontekstu albo nie pisz nic. Dziękuję. I proszę, nie sil się na 'eksperta' - wielu z nas jest, w odróżnieniu od Ciebie, ludźmi wykształconymi, PO STUDIACH na porządnych uniwersytetach, potrafiącymi czytać i analizować sytuację, a nie chwalą się tym. http://wiadomosci.wp.pl/kat,43834,title,Tsunami-najwieksza-tragedia-2005-r,wid,8119156,wiadomosc.html?ticaid=1bf0cfileemon said:co tam ponad 10,000 ofiar, co tam największa tragedia od czasów WW2, co tam grożące nam załamanie gospodarki...ludzie nieustanie mnie zadziwiają.
zabezpieczeniem przed stopieniem rdzenia są zbiorniki wody, pomijając drobny fakt, że paliwo jądrowe to nie lawa i CAŁY CZAS się grzeje, (dla ludzi po studiach przez parę lat mocniej. przez kolejne kilkaset słabiej, cały czas jednak grzeje się OD ŚRODKA, więc chwilowe schłodzenie wodą zewnętrznych krawędzi nic nie daje, poza produkcją wybuchowego wodoru)Pod reaktorami zresztą zwykle są umieszczone potężne zbiorniki wody chłodzącej. Rdzeń mógłby wpaść do tej wody i natychmiastowo by zastygł.
dziwne to trochę zabezpieczenie, które jest groźniejsze od niebezpieczeństwa przed, którym ma chronićGroźnym następstwem byłoby powstanie radioaktywnej pary wodnej, która mogłaby rozsadzić obudowę reaktora i uwolnić się do atmosfery.
Rosjanie uratowali świat wypompowując wodę! z systemu zabezpieczającego! to po co taki system zabezpieczający? *dla osób po studiach, pisząc kryzys, miałem na myśli załamanie gospodarcze, ale doszedłem do wniosku, że nie każda osoba mogła by na to wpaść.W Czarnobylu niemalże doszło do takiej katastrofy. Na szczęście setki wozów strażackich oraz trójka inżynierów zdołała wypuścić wodę chłodzącą zanim szczątki reaktora runęły do podziemi, gdzie pozostają do tej pory.
A nie wpadłeś na to, że napisałeś, iż 10.000 ofiar to największa katastrofa od czasów IIWŚ, nie pisząc GDZIE? Po drodze jeszcze kilkaset innych tragedii się wydarzyło...A jak się ma 10.000 tysięcy ofiar tsunami do Elektrowni Atomowych też nie rozumiem, skoro w samej elektrowni atomowej tak licznej wycieczki nie było. Sam piszesz nie na temat, a mnie zwracasz uwagę. To ma nawet swoją nazwę. Hipokryzja.Wiesz, dyskusja z Tobą trochę przypomina mi polerowanie czegoś, co jest produktem przemiany materii, więc dam sobie spokój, bo nie chce mi się po prostu. Sorry.Chcesz na siłę przedstawiać nam swoje poglądy - tylko nie widzę oznak zainteresowania, i zastanawiam się, czy nie widzisz, że po prostu ich nie ma.Jeśli czujesz się źle potraktowany, możesz poskarżyć się i wypłakać w rękaw Kethowi. Tutaj koniec dyskusji. Każdy następny post będzie kasowany. Miłego wieczoru.fileemon said:pomijając fakt, że Twój post to kompletny off-top (nieładnie Pani Moderator) i personalny atak na mnie (jeszcze bardziej nieładnie), to istotnie chyba przeceniłem inteligencję co po niektórych, a zwłaszcza tych co niby potrafiącymi czytać i analizować sytuację, a nie chwalą się tym. następnym razem postaram się pisać BARDZIEJ ŁOPATOLOGICZNIE, i DUŻYMI LITERAMI aby osoby po studiach potrafiły mnie zrozumieć.
Czyli nic poważnego, stopił się rdzeń, wielka sprawa.Właściciel elektrowni, Tokyo Electric Power, przyznała w zeszłym miesiącu, że pręty paliwowe w reaktorze drugim i trzecim uległy stopieniu w pierwszym tygodniu po awarii.
Poinformowano również, że pręty w reaktorze pierwszym stopiły się prawie całkowicie w ciągu pierwszych szesnastu godzin po awarii. Prawdopodobnie to z reaktora pierwszego wyciekają obecnie radioaktywne materiały.
Ups, skończyła się skala.Poziom promieniowania może być jeszcze wyższy, ponieważ urządzenia pomiarowe nie są w stanie podać dokładnej dawki.