Brawa dla pierwszego xP! Ja I Akt skończyłemZoroaster said:Nie wiedziałem gdzie to napisać,więc umieszczę swoje przemyślenia tutaj.Generalnie gra bardzo mi się podobała,dialogi świetne,krwiste że tak powiem,fabuła wciągająca,choć niezbyt daleko odbiegająca od utartych gatunkowych schematów.To co mnie rozczarowało i to mocno,to właśnie epilog.Już nie mówię nawet o bezsensownej młócce z nie stanowiącymi żadnego zagrożenia przeciwnikami.Po prostu pan Madej jeśli mnie pamięć nie myli zapowiadał niesamowitą bombę w finale.Jakieś wstrząsające zakończenie.Cóż,to które widziałem(grałem po stronie nieludzi)nie poruszyło mnie specjalnie.Jeśli tą zaskakującą niespodzianką miała być tajemnica tożsamości de Aldersberga,to wg.mnie zamiast bomby dostaliśmy petardę.Po naprawdę udanej,mrocznej grze,to zakończenie sprawiło że czuję po prostu niedosyt i żal....Ale i tak uważam że od czasów Fallouta i Bloodline'a nie było tak klimatycznej i dojrzałej gry.Może kontynuacja okaże się jeszcze lepsza,kto wie...
Primo - oznacza to ze niebezpieczenstwo zwiazane z produkcja mutantow przez jakis parszywych lachmytow pokroju Javeda nie zostalo zazegnane, a co wiecej, komus udalo sie w koncu przeprowadzic porzadna mutacje, a nie kolejna pomylke jak chlopcy z Salamandry. Secundo - ta scena cos nam sugeruje..... :>Mati236 said:spoiler ale - po pierwsze kim była osoba na końcu ? Zabiliśmy wiedźmina, ale jaki jest cel tej sceny nie wiem...
Co do assassina. Kiepski wzrok - bandzior ma brodke, Berengar nie mialZoroaster said:Moze to tylko moj kiepski wzrok,ale mi ten wiedzmin zabojca na samym koncu przypominal Berengara,bez sensu,bo on zginal wczasie walki z Javedem,dlatego mnie to zdziwilo,ale twarz serio wydala mi sie taka sama...I tak,medalion wg.mnie wskazuje ze de Aldersberg to Alvin.