Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN
WIEDŹMIN 2
WIEDŹMIN 3
WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
Menu

Register

Fabuła W2 - błędy i nieścisłości

+
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
Next
First Prev 11 of 12

Go to page

Next Last
D

damianzkolna

Forum regular
#201
Aug 1, 2012
Torpeda said:
Po przejściu gry po stronie Vernona Rocha zaczęły nurtować mnie pewne kwestie fabularne:

1. Prolog, rozmowa w pokoju zwierzeń Rocha z Geraltem. Roch wyjmuje akta Geralta z Rivii i czyta mu o jego śmierci podczas pogromu w Rivii, który miał miejsce w 1268 r. Jeśli mnie pamięć nie myli, to pogrom w Rivii to ten sam rok w którym podpisano pokój cintryjski, co więcej to również rok bitwy pod Brenną. Mamy tym samym problem. Na czym on polega? Otóż zarówno w W1 jak i w W2 przed rozpoczęciem rozgrywki dowiadujemy się, że akcja dzieje się 5 (W1) oraz 6 (W2) lat po bitwie pod Brenną, po czym w W1 pada data 1270, logicznie rzecz biorąc w W2 mamy 1271 rok. Tym samym bitwa pod Starymi Pupami, wróć pod Brenną miała by miejsce w 1265 roku, więc i pogrom w Rivii nosiłby tą samą datę.



tez sie nad tym zastanawialem. Jest 1271 Roche mowi ze raport jest z prze 5 lat. a we wspomnieniach jest wlasnie przeklety rok 1268.

Po przejsciu W2 stwierdziłem, że trzeba zdecydowanie rozdzielić książki od gry. To już nie jest "kontynuacja" Sagi, a raczej "na motywach" czy też "inspirowana" Sagi.
Click to expand...
No jasne, iz nie jest to kontynuacja. Sam Pan Sapkowski uwaza iz kade inne przedstawienie losów Geralta (komix, film, gra) to osobne rzeczy posiadajace swój wlasny byt i tyle. Sama gra moze byc uwazana jako cos w tylu "co by bylo gdyby..." Poza tym jak autor ksiazek wspominal nie raz, ze jak zachce mu sie napisac ciag dalszy przygód wiedzmina, to co wtedy bedzie mialo wieksze prawa jako kontynuacja?



Proszę nie pisać kilu postów pod rząd i używać opcji "edytuj". Scaliłam.
zi3lona
 
Rustine

Rustine

Mentor
#202
Aug 11, 2012
Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego w pierwszej części wszyscy (Leuvardeen, mieszczanie) wiedzą o Loży Czarodziejek? Mówi o niej nawet Radowid, a w "dwójce" w amfiteatrze zgrywa głupa...
 
D

Dagorad

Senior user
#203
Aug 11, 2012
O tym już chyba było w tym temacie, twórcy zapewne po prostu uznali że można zrobić wątek z Lożą Czarodziejek i z tym że jest "nieznana", jest to raczej w pełni zamierzony i świadomy błąd.

Zatem nikt głupca nie zgrywa tylko Radowid raczej na serio prędzej nie wiedział, choć tego że to była poniekąd jego gra i jednak o Loży słyszał też nie można całkiem wykluczyć.

Swoją drogą to fakt że w I powszechnie było o loży wiadomo także jest pewną nieścisłością, choć oczywiście wycieknięcie takich informacji byłoby możliwe.

Edit.

Nie mam pewności ale chyba jest błąd w retrospekcji o pościgu za Gonem. Geralt najpierw jest już w Cintrze, potem walczy z mantikorą na jakiejś przełęczy a później przekracza Jarugę. Umieszczenie Jarugi po złej stronie Cintry jest tak dużym błędem że aż ciężko w niego uwierzyć.
 
A

ameba28

Rookie
#204
Feb 4, 2013
Właśnie zauważyłem coś, na co wcześniej nie zwrócilem uwagi. Przy zbliżeniu na twarz mówiącego Iorwetha zauważyłem, że ma kły! Pamiętam, że w sadze kilkukrotnie pojawiała się informacja, że jeśli chodzi o anatomię, to elfy od ludzi różniły dwie cechy - spiczaste uszy i brak kłów właśnie. Dałoby się z tym coś zrobić ekipo CDRed (albo ewentualnie poprawić mnie jeśli się mylę)?

Scaliłam z istniejącym tematem. Proszę, przed założeniem nowego wątku, korzystać z wyszukiwarki.
zi3lona
 
Torpeda

Torpeda

Forum veteran
#205
Feb 16, 2013
Problemy z chronologią ciąg dalszy. Redzi, jak widać poniżej, nie trzymają się zasad nawet własnej (ustalonej oczywiście błędnie - patrz pierwszy post w temacie) chronologii:



porównaj od 11:48 do 11:53 :

[media]http://www.youtube.com/watch?v=IAu-6Gi-wx8[/media]
 
A

ameba28

Rookie
#206
Feb 24, 2013
Dlaczego Vandergrift każe strzelać do Geralta z trebuszy? Jako generał armii powinien sobie zdawać sprawę, że ta machina służyła raczej do niszczenia murów i ewentualnie ostrzału nacierających oddziałów wroga, ale jako wsparcie w pojedynku? Przecież to taka starożytno-wczesnośredniowieczna katapulta raczej. Jest to tym dziwniejsze, a że balisty zostały w grze bardzo dokładnie opisane i sensownie wykorzystane. Skąd więc tak rażąca nielogiczność w kwestii trebuszy?
 
P

Pawe___Bieniasz

Forum veteran
#207
Feb 24, 2013
Nie szukaj wielkiej logiczności w miejscu o zaburzonym czasie, przestrzeni i wszystkim co może być zaburzone fizycznie i metafizycznie. Vandergrift staje się Draugiem, demonem wojny. Geralt rzucający mu wyzwanie bierze na siebie całe oblicze wojny. Tańczy wśród strzał i płonących głazów. Walczy z "istotą" wojny (co pięknie oddaje model Drauga), nie z samym Vandergriftem. Są rzeczy, których w fantastyce nie ma sensu tłumaczyć według prawideł rzeczywistości.
 
K

krystian876

Rookie
#208
Apr 5, 2013
Cześć, wczoraj przeszedłem Wiedźmina 2 ścieżką Rocha i mam parę pytań. Na odpowiedzi na nie czekałem całą grę i się nie doczekałem. Czy są one ukryte gdzieś w grze i po prostu je przegapiłem?

1. Kim był pierwszy wiedźmin, który próbował zabić Foltesta?
2. Dlaczego Letho nazwał elfy Iorwetha swoimi "braćmi w zemście"?
3. Po ostatniej rozmowie z Ves, kiedy ona opowiedziała mu całą historię z wybiciem ludzi Rocha itd., Geralt powiedział do Rocha, że Ves kłamie, bo nie wierzy, że mogła uciec Henseltowi. Na czym polegało kłamstwo Ves?

Dlaczego smok atakował w Prologu już się doczytałem w poprzednich postach, u mnie w Dzienniku nic nie był na ten temat na końcu...
 
D

Dagorad

Senior user
#209
Apr 9, 2013
Biedronkanakocu said:
Cześć, wczoraj przeszedłem Wiedźmina 2 ścieżką Rocha i mam parę pytań. Na odpowiedzi na nie czekałem całą grę i się nie doczekałem. Czy są one ukryte gdzieś w grze i po prostu je przegapiłem?

1. Kim był pierwszy wiedźmin, który próbował zabić Foltesta?
2. Dlaczego Letho nazwał elfy Iorwetha swoimi "braćmi w zemście"?
3. Po ostatniej rozmowie z Ves, kiedy ona opowiedziała mu całą historię z wybiciem ludzi Rocha itd., Geralt powiedział do Rocha, że Ves kłamie, bo nie wierzy, że mogła uciec Henseltowi. Na czym polegało kłamstwo Ves?

Dlaczego smok atakował w Prologu już się doczytałem w poprzednich postach, u mnie w Dzienniku nic nie był na ten temat na końcu...
Click to expand...
Ad1. To chyba największy błąd twórców. Był tak jak i inne już poruszany, wystarczy poszukać. Ale skoro już i tak pisze to przynajmniej odpowiedm na pozostałe pytania:
Ad2. Bo grał w swoją i Niflagrdu "grę", można powiedzieć że po prostu kłamał.
Ad3. Zdania są chyba co do tego podzielone. Ale ja od razu uznałem iż chodziło o to że Henselt ją zgwałcił, jest to chyba zresztą potwierdzone w samej grze, tymczasem sama mówi tak jakby poprostu uciekła i na tym to kłamstwo polega.

Dlaczego smok atakował w Prologu już się doczytałem w poprzednich postach, u mnie w Dzienniku nic nie był na ten temat na końcu...
Click to expand...
O tym też już było. Sam chyba nawet jako pierwszy wysnułem i podałem teorię iż twórcy przez to iż tworzyli dwie ścieżki niedokońca zgrali się z tym aby obie zawierały odpowiednie informacje. Innymi słowy możliwe że najpierw stworzyli wersję Iorvetha i przez to przy Rochu zapomnieli pewnych informacji w grze umieścić.
 
K

krystian876

Rookie
#210
Apr 10, 2013
Dzięki!

Ad.2 Nooooo dobra... A na czym ta gra miała by polegać? Kogo właściwie chciał okłamywać i w jakim celu? Mówił tylko do Geralta i Iorwetha. Geralta i tak za chwilę chciał zabić, a Iorweth był związany.

Zacząłem grać od nowa i od razu rzuciło mi się w oczy, że we wstępie dowiadujemy się z napisów, że na świecie panuje cytuję "głód i zarazy".

W grze przemierzamy (w kolejności) warowny zamek wraz z przedmieściem, osadę, obóz wojskowy, przedmieścia miasta, miasto.

Czy ktoś spotkał się po drodze z jakąś chorą, albo głodną postacią? Albo postacią, która wspominała w jakimkolwiek sposób o chorobach, albo głodzie? Albo z jakimikolwiek odniesieniami do panujących (ponoć powszechnie) na świecie plag?

Ja wymienił bym dwie sytuacje:

1. W prologu w obozie Foltesta możemy zajść do jakby polowego lazaretu i zobaczyć kilku leżących wojaków. Spotkamy się też z komentarzem odnośnie wiedźmińskiego immunitetu, co jest jakąś słabą przesłanką, że problemem obozowego cyrulika nie są tylko rany wojenne.

2. W obozie Henselta również lazaret i również leżący, ale już bez jakichkolwiek komentarzy.

Jak dla mnie to trochę mało.
 
M

maritimus

Forum veteran
#211
Jun 3, 2013
W sumie drobiazg, ale znaczący: gdy w Vergen pytamy Filippę o okoliczności, w jakich Saskia ubiła smoka, ta odsyła nas do naocznego świadka, niejakiego Bigerhorna (szlachcica? krasnoluda?). Ów Bigerhorn pojawia się również w rozmowie z duchem chorążego Burej Chorągwi w kryptach za Vergen, jako aedirnski dowódca (ariergardy?), który wyłapał kaedweńskie niedobitki. Problem tkwi w tym, że... owego Bigerhorna nigdzie w grze nie ma. Albo nie da się z nim pogadać. Co jest dodatkowo podejrzane, że przecież Filippa wie, że to Saskia jest smokiem. Jeśli zależałoby jej na utrzymaniu tajemnicy, to powinna np. sama podać jakiś sfingowany dowód, albo odesłać do podstawionego świadka.

Niejasne są również okoliczności "wizyty" Saskii w La Valette. Sama pod koniec gry tłumaczy się, że pomagała Arjanowi. Natomiast bodaj Sheala wspomina, że chodziło o odcięcie Foltesta od ochrony, i ułatwienie zadania Letho. Atak smoka na przejściu do gdaniska zgadza się z drugim wariantem... ale wcześniejszy atak (ten z hurtycjami) już niezbyt.

Pomijam już, że w ścieżce Roche'a chyba nigdzie nawet się bezpośrednio nie dowiadujemy, że Saskia = smok.
 
Szincza

Szincza

Moderator
#212
Jun 4, 2013
maritimus said:
niezbyt.

Pomijam już, że w ścieżce Roche'a chyba nigdzie nawet się bezpośrednio nie dowiadujemy, że Saskia = smok.
Click to expand...
Widziałem już, że ktoś się tego czepiał i uznał ścieżkę Roche'a za wykonaną z mniejszą pieczołowitością, może to byłeś ty, może kto inny. Tymczasem fakt, że ta informacja jest ukryta, gdy pomagamy Vernonowi to zabieg całkowicie zamierzony. I działa w obie strony, chociaż ciężko mi w tej chwili podać konkretny przykład. To jest element tej nieliniowości, nie odkryjesz wszystkiego grając tylko raz.

Za nieścisłość z kolei mogę uznać pojedynek Roche/Iorveth w pierwszym akcie. W którymś z moich podejść do gry obezwładniłem elfa przy konfrontacji z Letho, z kolei potem pomogłem mu na statku. Pytanie "Co z Rochem?" skierowane do elfa wywołuje właśnie tą sekwencje - z sugestią, że swój pojedynek stoczyli w krótkim odstępie czasu od samej ucieczki z Flotsam, tak to przynajmniej działa w każdym innym wariancie. Wątek ten jako retrospekcja z jakiejś wcześniejszej ich konfrontacji moim zdaniem zupełnie mija się z celem.
 
C

cirian26

Rookie
#213
Aug 21, 2013
A ja znalazłem jeszcze jeden duży błąd, który mi akurat mocno zepsuł zabawę. Ale poprawcie mnie, jeśli się mylę.

Otóż w końcowej rozmowie z Letho, gdy ten gra z nami w otwarte karty i opowiada o zabójstwie Demawenda, mówi:

"Ledwo uszliśmy obławie. Gdyby nie Scoia'tael Iorwetha [podkr. - Cirian26], znów pomysł Sheali, nie udałoby się. A tak nie dość, że udało się zabić Demawenda, to jeszcze byliśmy kompletnie poza zasięgiem Loży i mogliśmy zaplanować zamachy na Foltesta i Henselta."

No ej. Przecież w animacji między prologiem a I aktem widzimy Letho, który stara się zwerbować Iorwetha, a jego kluczowym argumentem jest właśnie głowa Demawenda, która już leży przed nim bez towarzystwa reszty ciała.

Strasznie mnie to wnerwiło już przy pierwszym przejściu gry i trzyma do dziś. Myślałem, że ktoś może już poruszył ten temat...
 
PATROL

PATROL

Moderator
#214
Aug 22, 2013
Flotsam jest blisko Aedirn, a Sheala mogła wymyślić, by uciekł w lasy gdzie panowały Wiewiórki. Dały mu one schronienie przed ścigającymi go oddziałami Aedirn.
 
Q

qylees

Forum regular
#215
Aug 24, 2013
Czołem.

Przeczytałem cały temat (notabene pełen bardzo ciekawych spostrzeżeń) z przyjemnością i zauważyłem, że nikt nie zwrócił uwagi na fakt, który mnie zastanowił podczas pierwszego przechodzenia drugiego "Wiedźmina".

Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale o ile pamiętam z sagi (którą, przyznam bez bicia, czytałem już jakiś czas temu), Demawend nie jest przedstawiony w niej jako władca słaby, opój i tchórz. Wydaje mi się, że jego spotkanie umiejscowione w sadze z innymi władcami północy przedstawia go w znacznie lepszym świetle, niż sugeruje nam to gra.

Jest co prawda jakiś odstęp czasowy pomiędzy sagą, a grą, ale nie mamy informacji o żadnej znaczącej zmianie charakteru króla Aedirn poza postawieniem nas przed takim faktem.

Mam świadomość, że to rzecz niewielka i raczej nieistotna, ale skoro wypisujemy wszystkie nieścisłości, to chciałem dorzucić też coś od siebie. ;-)

Pozdrawiam!
 
C

cirian26

Rookie
#216
Aug 24, 2013
@P ATROL

Nie jestem przekonany. Wbiegł sobie na teren Wiewiórek ot tak, powitany serdecznie? Potem pokonał większość lasu i odnalazł Iorwetha i jeszcze udało mu się go zaskoczyć swoją obecnością? A same Wiewiórki, bez konsultacji ze swoim dowódcą, miałyby udzielić pomocy ściganemu Dh'oine...? Nie... coś mi tu nie gra...
 
A

alojzyfrak

Senior user
#217
Aug 27, 2013
Rustine said:
Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego w pierwszej części wszyscy (Leuvardeen, mieszczanie) wiedzą o Loży Czarodziejek? Mówi o niej nawet Radowid, a w "dwójce" w amfiteatrze zgrywa głupa...
Click to expand...
Leuvardeen to bardzo fajna postać i żałuję, że nie pociągnięto dalej jego wątku. Na 99% agent Nilfgaardu. :)
Radowid właśnie zgrywa głupa i udaje pierwszego naiwnego. Te słowa są przeznaczone dla określonego audytorium.

Rustine said:
1. Kim był pierwszy wiedźmin, który próbował zabić Foltesta?
Click to expand...
To akurat proste- Letho też nie wiedział o wszystkim. Razem z kompanami był po prostu planem B, na wypadek, gdyby wcześniej zwerbowany wiedźmin zawiódł. Być może był on też wychowankiem szkoły Żmii- tym, o lostach którego Letho nie miał pojęcia.

Rustine said:
Niejasne są również okoliczności "wizyty" Saskii w La Valette. Sama pod koniec gry tłumaczy się, że pomagała Arjanowi. Natomiast bodaj Sheala wspomina, że chodziło o odcięcie Foltesta od ochrony, i ułatwienie zadania Letho. Atak smoka na przejściu do gdaniska zgadza się z drugim wariantem... ale wcześniejszy atak (ten z hurtycjami) już niezbyt.
Click to expand...
Jedno drugiego nie wykluczało. Saskia nie miała informacji na bieżąco, nie wiedziała, co dzieje się z Arjanem i jedyne co mogła zrobić, to sporo zamieszania. Udało jej się.
Jeśli jeszcze otrzymywała informacje od Loży, to była "zdalnie sterowana".

Rustine said:
Otóż w końcowej rozmowie z Letho, gdy ten gra z nami w otwarte karty i opowiada o zabójstwie Demawenda, mówi:

"Ledwo uszliśmy obławie. Gdyby nie Scoia'tael Iorwetha [podkr. - Cirian26], znów pomysł Sheali, nie udałoby się. A tak nie dość, że udało się zabić Demawenda, to jeszcze byliśmy kompletnie poza zasięgiem Loży i mogliśmy zaplanować zamachy na Foltesta i Henselta."

No ej. Przecież w animacji między prologiem a I aktem widzimy Letho, który stara się zwerbować Iorwetha, a jego kluczowym argumentem jest właśnie głowa Demawenda, która już leży przed nim bez towarzystwa reszty ciała.
Click to expand...
To też proste: pomysł Sheali był mniej więcej taki: "zwróć się do Iorwetha i pokaż mu głowę króla". Iorweth mógł usłyszeć za to coś w rodzaju "zgłosi się do ciebie facet z ciekawą ofertą, nie ukręcajcie mu głowy, zanim go nie wysłuchasz". Dla wiedźmina przedarcie się przez lasy, jeśli miał dobre dane o lokalizacji kryjówki Iorwetha, nie musiało być problemem".

Rustine said:
Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale o ile pamiętam z sagi (którą, przyznam bez bicia, czytałem już jakiś czas temu), Demawend nie jest przedstawiony w niej jako władca słaby, opój i tchórz. Wydaje mi się, że jego spotkanie umiejscowione w sadze z innymi władcami północy przedstawia go w znacznie lepszym świetle, niż sugeruje nam to gra.
Click to expand...
Ale ocenę Demawenda słyszymy od czarodziejki, która ma powód, by przedstawić go w jak najgorszym świetle. Samego króla widzimy przez moment, na statku, gdzie zachowuje się całkiem rozsądnie- król nie może chwytać za miecz i walczyć z każdym opryszkiem- ma od tego ludzi. A jeśli ci ludzie zawiodą, to rozsądnym wyjściem jest ucieczka- w końcu jeśli rady nie dał zawodowy zabijaka, to tym bardziej nie poradzi sobie król.
 
Q

qylees

Forum regular
#218
Aug 27, 2013
@AlojzyFrak

Nie odnosiłem się do oceny Demawenda przez inne postaci, ale takiej kreacji jej przez REDów, jak w tym trailerze (przepraszam, nie chciało mi się szukać wersji polskiej):

https://www.youtube.com/watch?v=kNZP21te888&feature=player_detailpage#t=108
(minuta 1:48)

Chyba że to też taka ocena ze strony wysłannika cesarza Nilfgaardu, ale przedstawiany jest tak stale (spotykamy samych jego wrogów?), co raczej kłóci się z jego kreacją w sadze - no chyba, że uznamy że w ciągu tych kilku lat zdążył zdziadzieć.
 
C

cirian26

Rookie
#219
Aug 28, 2013
@AlojzyFrak.

Chyba też nie do końca jest to proste, gdyż Letho odnosi się do obławy bezpośrednio po zabójstwie Demawenda... Na chłopski rozum, nie mogłoby w ogóle dojść do przekazania tych informacji Iorwethowi, gdyż w ogóle nie doszłoby do pomocy jego wiewiórek, gdyż w ogóle nie istniałby do tego impuls...
 
A

alojzyfrak

Senior user
#220
Aug 28, 2013
qylees said:
Nie odnosiłem się do oceny Demawenda przez inne postaci, ale takiej kreacji jej przez REDów, jak w tym trailerze (przepraszam, nie chciało mi się szukać wersji polskiej):
https://www.youtube.com/watch?v=kNZP21te888&feature=player_detailpage#t=108
(minuta 1:48)

Chyba że to też taka ocena ze strony wysłannika cesarza Nilfgaardu, ale przedstawiany jest tak stale (spotykamy samych jego wrogów?), co raczej kłóci się z jego kreacją w sadze - no chyba, że uznamy że w ciągu tych kilku lat zdążył zdziadzieć.
Click to expand...
Raczej nie spotykamy jego przyjaciół. Właściwie każdy, poza Foltestem, ma albo jakieś zadawnione urazy do Demawenda, albo chce wyszarpać kawałek jego królestwa.

qylees said:
Chyba też nie do końca jest to proste, gdyż Letho odnosi się do obławy bezpośrednio po zabójstwie Demawenda... Na chłopski rozum, nie mogłoby w ogóle dojść do przekazania tych informacji Iorwethowi, gdyż w ogóle nie doszłoby do pomocy jego wiewiórek, gdyż w ogóle nie istniałby do tego impuls...
Click to expand...
Hmm, zrozumiałem ten wątek tak- Letho uciął głowę Demawenda, po czym zaryzykował, uciekając do Wiewiórek Iorwetha, zanim minęło pierwsze zamieszani. Ryzyko nie było wielkie, głowa znienawidzonego króla była dobrym argumentem.
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
Next
First Prev 11 of 12

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.