Przecież cała draka z F76 to jest zwyczajnie efekt sukcesu finansowego F4, tylko, że nie był to sukces "artystyczny".
Garnitury stwierdziły, że ludzie pokochali crap i zdecydowali się na wypuszczenie tego pseudommo.
Prawda jest taka, że ciężko jest nawet ocenić ilu ludzi zawiódł Fallout 4. Osobiście nie miałem nawet motywacji aby przechodzić wątek główny i zdeinstalowałem grę, fabuła, questy były po prostu nieinteresujące. Zmęczenie materiału nastąpiło moim zdaniem już częściowo przy czwórce.
Dodatki fabularne moim zdaniem trzymały poziom i nie miałem problemów, żeby je ukończyć ,co jest dowodem na to, że jak Bethesda chce - to może, chodzi mi o Far Harbour i Nuka World, które miały bardzo dobre mapy i ciekawe questy, fabułę, charaktery...
Mapa z Fallout 4 to moim zdaniem najgorsza mapa jaką stworzyła Bethesda, dialogów i fabuły nie będę wspominał z litości. i te cholerne budowanie osad, było tylko dowodem, że gracz jest w stanie stworzyć lepszą lokację/miasto od tego co jest w stanie zrobić Bethesda - przynajmniej w F4.
Nie mam bólu dupy o F3 i FNV bo to też były zabugowane gry, ale widać, że robili je ludzie z jakąś pasją i mieli jakiś pomysł.
F3 można nie szanować, ale artystycznie, gotyckie ruiny Waszyngtonu robiły wrażenie, a wersje 3D przeciwników,mutantów, potworków były w punkt.
Nie wiem czy to dobrze, bo ciśnienie będzie niesamowite na Cyberpunka 2077. RDR2 zrobiło dobrą robotą, ale o tej grze ludzie zapomną za dwa/trzy miesiące.