Chyba większość wie o tym mieczu ale tak chciałem uświadomić tych nielicznych - zapatrzonych w filmy i gry.
Nawet w Wiedźminie widać jak gra oszukuje ten moment i miecz od połowy (czy może 2/3) swojego wysunięcia po prostu... przenika przez resztę pochwy. Nie jest to jakieś niedopatrzenie w detekcji kolizji, a rozwiązanie umożliwiające pokazanie niemożliwego. No ale zawsze mogli rozciągnąć Geraltowi (na potrzeby tej chwili) rękę o ten metr, czy też półtora

.
P.S. Już skończyłem mój off-topic.
P.S.2. Myśl Geralta na tym rysunku powinna być raczej " Cholera, niby jak ja mam to wyciągnąć?"