Film o Wiedźminie, czyli dlaczego okazał się klapą...

+
Zły nie był... Ja się aktorów w sumie nie czepiam - odegrali swe role przeważnie dobrze. Szkoda tylko, że wszędzie wciskali tych znanych (= drogich). Za to duet scenarzysta/reżyser zawiódł na całej lini... Przejrzeli opowiadania i się za film wzięli .
 
Zamachowski nie pasował, bo w ogóle nie przypominał książkowego wizerunku Jaskra. Twórcy chyba chcieli tylko koniecznie ściągnąć do filmu kogoś znanego nie zważając na to czy pasuje do wizerunku tejże postaci, czy też nie... A Jaskier, powtórzę to jeszcze raz, powinien być blondynem, z włosami do ramion, z lekkim jasnym zarostem...Abstrahując, rozmowy o Jaskrze skłoniły mnie do sięgnięcia do pierwszej zapowiedzi Wiedźmina w Cd-Action, i co? Załamałem się. Tam był Jaskier. I niestety, i tu również nie spełnia książkowego wizerunku, ma ciemne włosy, i ciemny zarost, i dalej, nie ma też długich włosów, bo to co on tam miał na głowie, to na pewno nie są włosy do ramion. I jak dla mnie w ogóle nie przypominał pięknego elfa...
 
Tibor said:
Załamałem się. Tam był Jaskier. I niestety, i tu również nie spełnia książkowego wizerunku, ma ciemne włosy, i ciemny zarost, i dalej, nie ma też długich włosów, bo to co on tam miał na głowie, to na pewno nie są włosy do ramion. I jak dla mnie w ogóle nie przypominał pięknego elfa...
Masz jakieś kompleksy z tym Jaskerem, czy co...
 
A tak popatrzcie krytykujemy innych co źle robią a sami niejesteśmy lebsi niech ktoś spróbuje nakręcić wiedzmina i dogadać się ze wszystkimi na plania, trzeba chyba byś świętym.
 
Peter Jacksson jakoś sie dogadał i stworzył piękne trzy części Władcy Pierścieni, nawet jeśli odbiegały one znacznie od książkowej wersji. Fakt, że miał ogromne fundusze, lepsze zaplecze techniczne i że wogóle kino Amerykańskei nie ma sobie równych, jednak to nie zmienia faktu, że da się zrobić b.dobry film nawet jeśli wybiera się tylko to co najlepsze i najważniejsze. Wystarczy mieć pomysł i umiejętnie go wykorzystać, a nie robić byle było i mówić że jakoś to będzie
 
Ważna jest też pasja i zaangażowanie. Peter Jackson bardzo lubi prozę Tolkiena, a podczas pracy nad filmem "Władcę Pierścieni" przeczytał wiele razy. Aktorzy również musieli znać książkę. A tworzącym Wiedźmina ludziom nie chciało się przeczytać więcej niż dwóch tomów opowiadań.
 
Fearcaster_ said:
Tibor said:
Załamałem się. Tam był Jaskier. I niestety, i tu również nie spełnia książkowego wizerunku, ma ciemne włosy, i ciemny zarost, i dalej, nie ma też długich włosów, bo to co on tam miał na głowie, to na pewno nie są włosy do ramion. I jak dla mnie w ogóle nie przypominał pięknego elfa...
Masz jakieś kompleksy z tym Jaskerem, czy co...
Nie, po prostu próbuje wskazać niedociągnięcia filmu... a poza tym staram się uświadomić innym jak naprawdę powinien wyglądać Jaskier. Dbam o szczegóły i o poprawność w odniesieniu do książki.
 
Tibor said:
Fearcaster_ said:
Tibor said:
Załamałem się. Tam był Jaskier. I niestety, i tu również nie spełnia książkowego wizerunku, ma ciemne włosy, i ciemny zarost, i dalej, nie ma też długich włosów, bo to co on tam miał na głowie, to na pewno nie są włosy do ramion. I jak dla mnie w ogóle nie przypominał pięknego elfa...
Masz jakieś kompleksy z tym Jaskerem, czy co...
Nie, po prostu próbuje wskazać niedociągnięcia filmu... a poza tym staram się uświadomić innym jak naprawdę powinien wyglądać Jaskier. Dbam o szczegóły i o poprawność w odniesieniu do książki.
jeszcze raz:
Tibor said:
"... a poza tym staram się uświadomić innym jak naprawdę powinien wyglądać Jaskier."
Kwestie tego jak wygląda zostaw innym, niech i oni sie cieszą tą książką, a nie bedziesz narzucał swoje wyobrażenia, może i masz racje po częsci, ale czy nie uważasz, że to jak wygląda Jaskier to kwestia indywidualna każdego czytelnika...
 

nowy

Forum veteran
Ja powiem tyle Polskie kino ma potencjal jesli chodzi o komedie (polskie nie maja sobie rownych) a co do innych gatunkow to nie wiem
 
ja nie widzę,żadnego potencjału,wszystkie nowe filmy,seriale=starzy aktorzy... mnie to już deneruwję jak w każdej nowej produkcji widzę Żebrowskiego,Fraszyńską,Żmijewskiego i Zamachowskiego....
 
Fearcaster_ said:
Tibor said:
Fearcaster_ said:
Tibor said:
Załamałem się. Tam był Jaskier. I niestety, i tu również nie spełnia książkowego wizerunku, ma ciemne włosy, i ciemny zarost, i dalej, nie ma też długich włosów, bo to co on tam miał na głowie, to na pewno nie są włosy do ramion. I jak dla mnie w ogóle nie przypominał pięknego elfa...
Kwestie tego jak wygląda zostaw innym, niech i oni sie cieszą tą książką, a nie bedziesz narzucał swoje wyobrażenia, może i masz racje po częsci, ale czy nie uważasz, że to jak wygląda Jaskier to kwestia indywidualna każdego czytelnika...
Czy ja narzucam, gdzieś wygląd Jaskra? Ja tylko zacytowałem jak on powinien wyglądać, przedstawiłem wizerunek jaki został wykreowany w ksiązce przez Sapkowskiego. Nie rozumiem o co Ci chodzi...Jak to może być indywidualna sprawa, skoro w książce jest wyraźnie napisane, to o napisałem, to tylko dokładnie przytoczone, lub sparafrazowane cytaty z sagi... więc wybacz, ale tak wyglądał Jaskier nie inaczej.
 
Okszim said:
ja nie widzę,żadnego potencjału,wszystkie nowe filmy,seriale=starzy aktorzy... mnie to już deneruwję jak w każdej nowej produkcji widzę Żebrowskiego,Fraszyńską,Żmijewskiego i Zamachowskiego....
I właśnie dlatego można mówić o niewykorzystanym potencjale. Bo czy w Polsce nie ma młodych i zdolnych ludzi? W Wiedźminie mogli zagrać jacyś mniej znani aktorzy. Tymczasem próbowano na siłę wcisnąć tych znanych, nie patrząc się czy pasują oni do powierzonych im ról. I tak w prawie każdym polskim filmie. Zamiast szukać młodych talentów inwestuje się w znane nazwiska.
 
Na przykład pan Żebrowski. Według mnie z tych znanych nadawał się najlepiej na Gealta, ale ja na jego miejscu bał bym się te role przyjąć. Nie dla tego że obawiał bym się że zle zinterpretuje postać (zresztą Żebrowski jast dobrym aktorem i Geralta zagrał też dobrze), ale zaszufladkowania. O ile dobrze pamiętam kiedy kręcili wiedźmina (ah te niezwykłe "dzieło" polskiej kinematografii) to powstała swoista moda na Michała Żebrowskiego. Ogniem i Mieczem - "weź Żebrowskiego"; Stara Baśń - "na Ziemowita - niech bedzie Żebrowski"; Wiedźmin - "ty tam są miecze? bierzemy Żebrowskiego". I ile by się nie starał każdy film był poprostu polskim kiczem (wiem co mówie). W końcu polskie kino odeszło od fantastyki (dzieki Ci!), a pan Żebrowski uciekł przed zagraniem polskiego Conana w Pręgi, na czym zresztą nieźle wyszedł i obronił się w moich oczach. Co do reszty aktorów obsadzonych w wiedźminie, to lubie się pośmiać ze Stępnia-rycerza!
 
Nigdy nie wiadomo, czy jakiś młody małoznany aktor nie nadawał się do tej roli lepiej. Chociaż... Masz racje, Geralt wizycznie wyglądać miał raczej jak trzydziesto paro latek. Może to był jednak najlepszy wybór. Ale przyznasz że szuflada go przytrzasneła na kilka filmów.
 
Argonian said:
Nigdy nie wiadomo, czy jakiś młody małoznany aktor nie nadawał się do tej roli lepiej. Chociaż... Masz racje, Geralt wizycznie wyglądać miał raczej jak trzydziesto paro latek. Może to był jednak najlepszy wybór. Ale przyznasz że szuflada go przytrzasneła na kilka filmów.
Szczególnie (jak dla mnie) z wiedźminem kojarzył się w STAREJ BAŚNI przynajmniej w niektórych scenach.
 
No właśnie... Stara Baśń. Ten film był chyba lepiej wykonany niż wiedźmin, takie jakieś ładniejsze lokacje były... ale z efektami już różnie, szczególnie w w finałowej scenie ten wybuch wieży... no prawie jak w XX wieku . Co do Żebrowskiego, to jak go ujrzałem w tym filmie, to rzeczywiście nasuwały się skojarzenia z wiedźminem, i jakby nawet nieco lepszy strój miał.
 
Top Bottom