Na Zemste Sithow mamy juz z Draghmarem bileciki , idziemy w dniu premiery choc dopiero na 18.00 . Ogolnie boje sie troche ze moge sie rozczarowac ( zeby tylko nie byl tak nudny jak najnowsze epizody) nie mowiac o towarzystwie w kinie - na takie kasowe filmy zawsze udaja sie "popcorniarze " , ktorzy skutecznie utrudniaja spokojne ogladanie . Na Krolestwie Niebieskim siedziala kolo mnie jakas 13- letnia dziewczynka i chrupala tak glosno ze w pewnym momencie nie slyszalam co mowia . Mialam wtedy naprawde mordercze wizje , a Draghmar pelen poswiecienia zaproponowal mi zamiane miejsc .O Epizodzie 3 slyszalam tylko tyle ze na pewno jest bardziej efektowniejszy niz pozostale czesci i bardziej brutalny . To akurat mi nie przeszkadza, w koncu ujrzymy narodziny ZLA .PS. nie wiem czy u Was w kinach tak jest, ale u mnie w jednym dodawali takie dosc duze plakaty do biletow, Draghmar wzial sobie Yode z mieczykiem .