Bilety zamówiłem, na piątek ale są , dwa, dzięki czemu będe miał plakacik. Gdzie zamawiałem? Cinema City Promenada w Warszawie. Dziękuje za uwage - nie moge się doczekać
He, he nawet w takiej Częstochowie jest Cinema City. Już niebawem me oczęta ujrzą trzecią i zarazem ostatnią część Gwiezdnych Wojen. Czy dorówna starszym? Nie wiem, ale raczej nie. Mówiąc starsze mam na myśli te kręcone jakieś 25 lat temu - to były prawdziwe GW, te dwie nowe części to już nie to samo. Ale przecież świat się zmienia...
Ogladnalem SW 3 Wg. mnie G.Lucas obronil honor swoj i SW Dla maniaka (czyt. mnie ) film byl cudowny, perfekcyjny, genialny itd. Dla zwyklego odbiorcy nie mam pojecia, w koncu jesetm maniakiem SW Tibor --> doownal, dorownal
Bez przesady, na 2 polowie filmu mozna bylo przysnoac. Owszem przejscie na ciemna strone bylo ladnie zrobione, ale i tak film byl pokazem grafiki komputerowaj a nie gry aktorskiej. Walka z Generalem byla zalosna i do tego jak taki czarny twardziel mogl sie dac zabic bialemu gnojkowi Ogulnie film dobry, ale rewelacja bym go nie nazwal.
A ja oglądałem Leged of the Earthsea na podstawie książek LeGuin o Ziemiomorzu i nie polecam nikomu. Nie dość że z książkami to wiele wspólnego nie ma, Ged wygląda jak Frodo Baggins a Roke jak Hogwart (czy jak to się tam kur... pisze ;-)) to jeszcze wszystko jest tak wymieszane, grobowce Atuanu przypominają kurort w Egipcie. Jedynym pozytywnym elementem w całym filmie który niestety pojawia się 2 lub trzy razy jest Ogion - naprawdę profesjonalnie zagrany. Reszta to kicha z kanału Sci-Fi niskobudżetowe efekty specjalne i pożałowania godna fabuła oparta luźno o wątki z książek LeGuin. Śmietnik, paskudztwo, gnój i gówno - jakby powiedział Geralt.
A ja właśnie wróciłem z Królestwa Niebieskiego Film godny polecenia dla maniaków tego typu filmów ale jeśli ktoś nie lubi tej tematyki to ja nie wiem po co do kina na takie coś chodzi i potem miałczy że szkoda mu 11 zl Ale nie ważne. Film oglądałem z zaciekawieniem. Mozna się jedynie przyczepić do tego, że gł. bohater był świetnym: kowalem, szermierzem, strategiem, inżynierem i wogole był "debeściak" . I heroiczny też był . W koncu to Amerykanie zrobili ten film... A i jeszcze jedna przesadzona scena to jak po walce pod murem wszyscy zaczeli klepać Beliana po ramieniu taki to troszke mało średniowieczne chyba ale film fajny Edit: świetny był za to tekst: "Pamiętaj, że jesteś synem swego ojca!"
W starenkim Mulitikinie plakaty z SW dawali do kazdego jednego biletu o ile zamowilo sie bilecik przed premierą (niestety tylko jeden 'do wyboru' z Anakinem/Darthem)Niom a epizodzik 3 moim zdaniem (nie fan i maniak - Star Warsowy laik ) dobry. NIc wybitnego, ot do obejrzenia. Sporo wyjaśnia z tego co sie pozniej dzieje. Efekty ciekawe, dialogi zabawne. Ale nie ma klimatu tych starych czesci :/
Rioo --> W SW 3 nie podobala mi sie jedynie walka Obiego z gen. G. (jak mu tam bylo? ) . No bez przesady - droid z 4 mieczami swietlnymi to jednak nie jest to, co pasuje do klimatu SW Wg mnie miecz swietlny jest szmbolem Jedi, Mocy, zycia, a nie jakiegos robota
Ja również oglądałem Królestwo Niebieskie? Ale czy to jest film fantasy? Sceny batalistyczne, lokacje i ogólny wygląd był wykonany wzorowo, lecz uważam, że cała ta otoczka fabularna była po prostu słaba i mocno naciągana? I w ogóle różne przkłamania, czy też naciąganie histotii - tempalrisze jako schwarzcharaktery To było trochę inaczej.A postać głównego bohatera - tja, od kowala do obrońcy Jerozolimy i tutuły hrabiego.
Tibor->Ja tam myślę, że nie można takiego filmu łączyć z historią jak to było naprawdę. To ma być rozrywka a nie lekcja histroii, chociaż nic nie przeszkadza w połaczeniu tego. Pozatym większość rycerstwa średniowiecznego ruszyło odbić Jerozolimę ponieważ wiedzieli że można się tam nieźle obłowić jak np. filmowy de Challier (nie pamiętam czy tak on się nazywał w każdym razie chodzi mi o tego brodatego czerwonego blądyna). W zasadzie tylko 1 krucjata była tą prawdziwą. Ale to nie lekcja historii tylko forum wiedźmina. hehe
I wreszcie wiem skad jest ten dialog :"- Is it possible to learn this power?- Not from a Jedi..."BTW: Jak bedziecie ogladac ten film, to zwroccie uwage na "cos nam chyba odpadlo"
Bylismy z Draghmarem na Zemscie Sithow i to szybkie wrazenia, bo zmeczona jestem .- lepszy niz "Atak klonow " i "Mroczne widmo" - akcja znacznie bardziej mnie wciagnela, dynamiczna i mniej gadania, ktore nowym czesciom jakos niezbyt sluzylo .- ciekawa muzyka, oczywiscie swietne efekty, pare fajnych walk.-sztywna Amidala, nieco lepszy Anakin, a zdecydowanie najlepszy Imperator Ogolnie nie zaluje ze sie na ten film wybralam .