Według mnie cały ten gen. Grevious(tak to sie pisze?) jakoś tam nie pasował... sam nie wiem czemu, takie miałem wrażenie. I troche zdziwiło mnie jak ktoś powiedział do Obi-Wana "generale Kenobi". Zawsze zdawało mi się, że Jedi nawet jak walczą razem ze zwykłym wojskiem to nie dostają rang wojskowych. Tym bardziej że do do Yody wszyscy mowia "mistrzu Yoda", a on z pewnością dorobiłby się rangi generała na długo przed pierwszym epizodem . I wygłosze jeszcze moją dosyć kontrowersyjną opinię: moim zdaniem te wszystkie śliczne komputerowe efekty zabiły cały klimat Star Wars. I nie pisze tego ze względu na sentyment(mam 16 lat i zaczynałem przygodę ze SW na " Mrocznym Widmie"). Wprawdzie EP III jest znacznie lepsze od dwóch poprzednich, ale i tak mocno odstaje od epizodów 4, 5 i 6 I Yoda machający mieczykiem świetlnym jakoś tak do mnie nie przemawia .


