jeśli dobrze znam styl hollywoodzki i Jacksona, to jedna scena będzie wyglądała tak

chodzi mianowicie o scenę pojawienia się Orłów) Bilbo w bitwie nie ma gdzie się podziać, włóczy się między nogami walczących, dźwięk jest przytłumiony, słychać tylko muzykę w stylu Enyi, szczęki mieczy, krzyki, widać na zmianę: twarz Bilba, wyczyny Gandalfa i ekipy, padających rycerzy 5-ciu armii itd. Nagle wśród tych odgłosów słychać "krakanie" (kurna, nie wiem jak to ująć, ale wiecie o co chodzi ) orłów, Bilbo ogląda się na niebo, ktoś krzyczy "ORŁY!!!". Wtedy wpadają właśnie Orzełki i robią zadymę, widok na Bilba, widać, jak ktoś walnie go zaraz w łeb (ew. jak spadnie mu coś na ten łeb), film się urywa, następnie Bilbo budzi się i patrzy na kraobraz po bitwie. Bardzo po hollywoodzku i w sumie zgodnie z książką qurak ---> w sumie to kręcenie w Polsce to nie byłby zły pomysł, Puszcza Białowieska nadawałaby się wprost I-DE-AL-NIE, tylko żeby uzyskali zgodę, z czym, jak znam polskie realia, nie będzie łatwo...