NapoleonPL said:/> To co było po zakończeniu filmu? Bo od razu wyszedłem.
/>
Na końcu był Ron, wycinający sobie drogę na zewnątrz, z martwego kaiju, które rzekomo go zjadło.
NapoleonPL said:/> To co było po zakończeniu filmu? Bo od razu wyszedłem.
/>
Battleship, zaraz potem Transformers. Avatar udawał, że ma jakiś głęboki morał. Pacific Rim nie udaje - tu chodzi o dobrą rozpierduche.Sylvin said:Odnośnie Pacific Rim, to do którego filmu można porównać tą produkcję biorąc pod uwagę klimat, planowanie napięcia i jej rozładowywanie, czy też ogólną charakterystykę postaci
Nie chodzi mi o fabułę, żeby nie było
- Transformers
- Avatar
- Battleship
- coś innego?
![]()
Stronkę wcześniej był tutaj podawany trailer tego filmu. A sam obraz (na podstawie zajawki) nie bardzo mnie przekonuje, ale może "Neo" da radęNiko said:http://www.youtube.com/watch?v=kyzdbrrF9k4
/>
Można, przy okazji konwencji "naparzania kosmitów przez herosów naszych czasów", zadbać o to by nie obrażać inteligencji widza (znów przytaczam - Avengers xD). Dlatego jak dla mnie fakt, że to blockbuster nastawiony stricte na efekty, nie usprawiedliwia dezynwoltury w podejściu do scenariusza.genNighty said:A ja, chyba, wiem co chciał przekazać. Fabularnie - nic. Obraz Del Toro jest typowym filmem, podczas którego można wyłączyć myślenie i napawać oczy widokiem, co w zasadzie robi bardzo dobrze. Konwencja tego dzieła jest prosta - naparzanie kosmitów przez herosów naszych czasów. Koniec. I to nie przez to, że reżyser nie miał pomysłu, tylko tak miał film wyglądać. I to co było zamierzone, zostało wykonane w stu procentach.