Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    SUGESTIE
  • FABUŁA
    ZADANIA GŁÓWNE ZADANIA POBOCZNE KONTRAKTY
  • ROZGRYWKA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC XBOX PLAYSTATION
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

Forumowa filmówka

+
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 512
  • 513
  • 514
  • 515
  • 516
  • …

    Go to page

  • 526
Next
First Prev 514 of 526

Go to page

Next Last
Deymos666

Deymos666

Senior user
#10,261
Nov 1, 2019
Też dzisiaj obejrzałem. Zdecydowanie najbardziej podobała mi się bitwa, a zwłaszcza jej realistyczny - nie-aż-tak-widowiskowy element chaosu i kotłowaniny, gdzie każdy tłucze się z każdym :)

Kilka fajnych ról (Harris, Pattinson), ale niestety całość przypomina mocno rozwleczony odcinek serialu, a nie film. Fabuły jako takiej tutaj brak, finał jest... no, taki właśnie jak finał jakiegoś odcinka. Konkluzji żadnej nie ma. Drogi, którą przebywa bohater - też nie bardzo, bo Henryk od początku aż do końca jest w zasadzie taki sam. Nie zobaczyłem tego, co chciałbym zobaczyć w filmie biograficznym, czyli jak postać staje się taką, jaką znamy z kart historii. To moje największe zarzuty.

5-6/10.
 
W_Wallace

W_Wallace

Mentor
#10,262
Nov 4, 2019
rafal12322 said:
Jeśli ktoś lubi horrory to na Netflixie 18 października będzie coś ciekawego ;)
Click to expand...
Niestety widziałem ... dno, muł ... trochę dna, potem jeszcze muł i mamy końcówkę Elia :p

Sam film w sumie nie był taki zły, miał kila dobrych momentów, ale koniec zepsuł wszystko.
 
rafal12322

rafal12322

Forum veteran
#10,263
Nov 5, 2019
Niestety.... Zresztą to już któryś z kolei film Netflixa, który na zwiastunie zapowiada się całkiem przyzwoicie a ostatecznie jest mocnym średniakiem. Końcówka to już w ogóle rozwaliła cały film...
 
  • RED Point
Reactions: mrrruczit.732 and W_Wallace
Sylvin

Sylvin

Mentor
#10,264
Nov 5, 2019
rafal12322 said:
Zresztą to już któryś z kolei film Netflixa, który na zwiastunie zapowiada się całkiem przyzwoicie a ostatecznie jest mocnym średniakiem.
Click to expand...
O, ja tak miałem przy Pralni. Nie wiem czemu, ale spodziewałem się czegoś w stylu Ocean's 11, tylko w innym wydaniu... filmu w miarę lekkiego z taką fabułą, która nas porywa przy kubełku popcornu, a film okazał się czymś innym. Pralnia może nie jest jakaś zła, ale to bardziej taki trochę sfabularyzowany dokument, albo raczej paradokument przestrzegający nas przed fikcyjnymi polisami i o tym jak to funkcjonuje.
Nie powiem, produkcja jest nawet interesująca (choć nie skończyłem jeszcze oglądać, bo musiałem iść szybciej do spania), ale nie wiem czemu, nastawiałem się na coś innego ;)
 
HuntMocy

HuntMocy

Moderator
#10,265
Nov 6, 2019
Już w najbliższy piątek polska premiera nowej odsłony Terminatora i z tej okazji postanowiłem sobie ostatnio zrobić odświeżanie całego cyklu. Na początek, z wielką przyjemnością po raz nie wiem już który obejrzałem Terminatora oraz Dzień Sądu i bawiłem się doskonale mimo iż znam je w zasadzie na pamięć. Jasne, fabuła nie jest jakaś wybitna, ale sprawnie opowiedziana, a wszystkie niedostatki nadrabia klimatem, ciekawymi pomysłami i realizacją, która po tylu latach mało co się zestarzała (w przypadku dwójki prawie wcale).

Wciąż jestem pod wrażeniem atmosfery jaka panuje w jedynce oraz jak ten film mocno trzyma w napięciu nawet znając już wszystkie zwroty akcji. W przypadku dwójki można się czepiać jechania na tym samym schemacie, że film to niemal remake, w którym Cameron zrealizował pomysły, na które przy jedynce brakło kasy lub technologii (m. in. terminator z płynnego metalu czy atak na Cyberdyne Systems). Nie przeszkadza to jednak w oglądaniu, bo trudno tu mówić o zwykłym nakręceniu tego samego filmu po raz drugi. Zmienił się klimat, położono nacisk na inne elementy, a do tego zaserwowano postaci Sary Connor świetny rozwój i dodano dobrze napisaną relację Johna z terminatorem. I jeszcze to przesłanie, że jeśli terminator - maszyna stworzona do zabijania - nauczył się cenić ludzkie życie to może my (ludzie) też się tego kiedyś nauczymy. Proste, a zarazem głębokie i zawsze chwyta mnie za gardło.

Zdecydowanie jedne z najlepszych filmów jakie w życiu widziałem i jeśli ktoś do tej pory jakimś cudem ich nie oglądał to niech da szansę. Nawet jeśli nie jest fanem SF.



Po tych dwóch perełkach przyszła pora skrzywdzić się trzema kontynuacjami, które do tej pory widziałem dwa razy (trójkę) i po jednym razie (czwórkę i piątkę). Wszystkie trzy były tak słabe jak je zapamiętałem, a może nawet słabsze. No to jedziemy.

Bunt Maszyn - tę część lubię chyba najmniej. Niby jest najbliższej dwójki, ale to po prostu kolejny raz to samo tylko pod każdym względem zrealizowane gorzej, a tam gdzie próbowano czegoś nowego to wychodziło słabo. Dodajmy do tego przerysowane kreacje Schwarzeneggera i Loken oraz tonę żenującego humoru przez co film bardziej wygląda jak parodia cyklu niż pełnoprawna kontynuacja. Wisienką na torcie jest fatalnie obsadzony John Connor.

Technicznie jest spoko choć niektóre sceny akcji wyglądają jakby były tam tylko po to żeby być. Wiecznie poirytowana Kristanna Loken jest przeurocza, ale kompletnie nie pasuje to do wizji bezdusznej maszyny stworzonej do zabijania. Historia niby taka jak zawsze, ale w ogóle nie wciąga. Chyba jedyną rzeczą, która mi się w tym filmie podobała jest sam finał. Ucieczka przed przeznaczeniem nie ma sensu, bo w każdej linii czasowej są pewne elementy, które muszą zaistnieć. Można więc dokonać korekty, opóźnić to i owo, ale ostatecznie Skynet w takiej czy innej formie zawsze powstanie, zawsze będzie John Connor, Dzień Sądu i wojna z maszynami. I kiedy dzieje się to na naszych oczach, kiedy spadają bomby, świat pogrąża się w chaosie i rozpoczynają walki, zamknięty w bunkrze Connor odbiera wiadomość od żołnierzy. Na pytanie o to co się dzieje i kto tu dowodzi, po chwili namysłu odpowiada, że on. Ten złamany człowiek, którego pokazywano nam przez cały film przyjmuje swoje przeznaczenie chociaż go nie chce. Naprawdę mi się to podobało.

Ocalenie - to będzie bardzo niepopularna opinia, ale tej części nie lubię najmniej. To nie jest dobry film, ma mnóstwo nieciekawych, zbędnych wątków, irytujące postacie, taką sobie realizację. Niższa kategoria wiekowa też jest odczuwalna (poprzednie odsłony miały R, Ocalenie ma PG-13). Co jednak sprawia, że ten film lubię czy raczej najmniej nie lubię?

Po pierwsze, mimo iż jest głupkowaty to jednak prezentuje się nieco poważniej co po ocierającej się o parodię trójce było zmianą na plus. Film może nie był zbyt ponury, ale wciąż wyszło lepiej niż w poprzedniku polanym komediowym sosem.

Po drugie, choć nie przepadam za kreacją Bale'a w tym filmie to jednak podoba mi się podejście do postaci Connora. Nie jest jeszcze na szczycie dowodzenia, a jego przełożeni nie dają wiary mesjanistycznym banialukom na jego temat i często torpedują jego pomysły. Kłóci się to trochę ze wspomnianym zakończeniem Buntu Maszyn, a Ocalenie jest niby kontynuacją mimo zmienionej obsady, ale mówi się trudno.

Po trzecie i najważniejsze to zerwanie ze schematem. Moim zdaniem nie da się już wycisnąć nic więcej z pomysłu, na którym opierały się poprzednie filmy i skupienie się na wojnie z maszynami jest jedyną sensowną opcją na kontynuowanie franczyzy. To w Ocaleniu zobaczyliśmy to czego ledwie strzępy prezentowano wcześniej. Infiltracja ruchu oporu przez terminatory, obozy zagłady, zautomatyzowane fabryki czy zwykłą codzienność w post apokaliptycznym świecie opanowanym przez mordercze maszyny. Zostało to napisane i zrealizowane bardzo słabo, ale doceniam próbę odświeżenia cyklu i zerwanie ze schematem.

Genisys - ni to remake, ni to reboot, ni to sequel, ni to cholera wi co. Pomysł na takie odświeżenie cyklu był ciekawy... na papierze. W praktyce jednak nic tutaj nie zagrało. Od przekombinowanej fabuły na każdym kroku krzyczącej 'jestem pierwszą częścią trylogii'!, poprzez kiepską realizację ze słabą reżyserią na czele (to ten pan od filmu Thor: Mroczny Świat, widać rękę mistrza) po najbardziej chybiony casting w historii kina. Chyba w żadnym innym filmie nie miałem tak żeby odrzucały mnie wszystkie kreacje aktorskie. Tutaj nawet J.K. Simmons wypada słabo.

Dodajmy do tego marketing, który zdradził wszystkie zwroty akcji i mamy przykład katastrofy. Stawiam ten film wyżej od Buntu Maszyn za próbę zrobienia z tą historią czegoś nowego. Wyszło tak źle że aż się płakać chciało, ale wciąż była to jakaś próba.



No i tym sposobem dotarliśmy do roku 2019 kiedy Terminator powraca po raz kolejny. Film miał już premierę w kilku krajach i niestety opinie oraz oceny nie pozostawiają złudzeń - jest bardzo źle. Czy jest mi przykro? Trochę tak. Czy spodziewałem się czegoś innego? Absolutnie nie.
 
  • RED Point
Reactions: Szincza, Chodak and Deymos666
Deymos666

Deymos666

Senior user
#10,266
Nov 6, 2019
HuntMocy said:
Już w najbliższy piątek polska premiera nowej odsłony Terminatora i z tej okazji postanowiłem sobie ostatnio zrobić odświeżanie całego cyklu.
Click to expand...
Ha, witaj w klubie, chyba nawet przy okazji innego tematu wspomniałem o tym, że odświeżam przed premierą, bo bilecik już jest na IMAX 2D na piątunio:)

Jestem trochę zdziwiony, jak bardzo w ocenie tych filmów się zgadzamy:p Ja może nieco cieplej oceniam T3 i uważam, że próby kręcenia od nowa "prawdziwych" trzecich części są trochę żenujące, bo póki co z żadnej z tych prób raczej nie urodziło się nic lepszego - mimo wszystkich wad tego filmu. O dwóch pierwszych nawet nie wspominam - klasyka gatunku i kina, a T2 to chyba najlepszy sequel jakiegokolwiek filmu ever.

Salvation też cenię najbardziej za kierunek, jaki obrało i nie recyclingowanie po raz enty tej samej idei - moim zdaniem to jest kierunek, jaki kontynuacje w tej serii i wszelkie "nowe trylogie" powinny obrać. To, co gubi ten film to kiepski, ewidentnie przepisywany pod wymogi Bale'a scenariusz, słaba reżyseria i nawet nie PG-13, tylko dziecinne głupoty i głupotki, na które nawet będąc psychicznie gotowym ciężko się uodpornić. Na przykład robot wielkości dwóch kamienic zakradający się bezszelestnie niczym ninja i atakujący z zaskoczenia, podpinanie się do terminatorów, które walczą z ludźmi, a mają slot specjalnie dla nich do hakowania, albo zwłaszcza pozostający w ciszy i konspiracji oraz ukryciu ruch oporu, który ścigając jednego ziomka rozpętuje istną apokalipsę i bombardowanie wokół swojej kryjówki, mimo że powinien stąpać na paluszkach.

Krzywdę filmowi zrobiła też promocja, która była świetna, ale niepotrzebnie zdradzała twist z Marcusem już na etapie trailerów.

Genisys - zasłona milczenia niech opadnie na ten film. Ale DF ma szansę być na podobnym poziomie. Cameron teraz się wypiera, ale prawda jest taka, że na starość niestety zdziadział i obniżył loty, wcale nie mam pewności czy wyreżyserowany jego ręką film byłby lepszy. Flop akurat był tu spodziewany i wieszczony od dawna. Zobaczymy, jak ostatecznie wyjdzie :)
 
  • RED Point
Reactions: HuntMocy
Deymos666

Deymos666

Senior user
#10,267
Nov 8, 2019
Terminator: Dark Fate

Napisałbym, że będą spoilery, ale w sumie T1 i T2 wyszły tak dawno, że chyba można już zdradzać ich fabułę, a z kolei fabuła tego filmu się za bardzo nie różni.

Zacznę może od tego, że film... Nie jest taki straszliwie tragiczny, jak się go maluje, ani chybi siłą rozpędu (mam pod tym względem skojarzenia z najnowszym Hellboyem). Oczywiście, nie należy go traktować jako żaden "true sequel" jak to Cameron zapowiadał, co to to nie. Ale jest lepszy niż Genisys i Salvation jako film, tak zwyczajnie.

Natomiast jest to perfidny, zupełny, całkowity recycling tych samych motywów i pomysłów - chyba największy od czasu samego T2, no ale T2 jest święte, więc mu wolno. Film próbuje jechać na tych samych konceptach i schematach, ale przez czasy, w jakich kręcony jest film, sposób realizacji itd. jest jak lizanie tych konceptów przez szybę. Wszystko jest jakieś takie straszliwie bezjajeczne, bez polotu, nie czuć tego strachu przed nieznanym, mięsa, potu, łez a zamiast tego są widoczne już w zwiastunach CGI fikołki, ładunek epickości niemal zerowy... Mocno średnio wyszło. Jedyny moment, gdzie poczułem jakiekolwiek emocje których zabrakło mi w poprzednich sequelach to pierwsza scena z przyszłości, kiedy naprawdę przez tę chwilę, jakieś 30 sekund, czuć to beznadziejne położenie ludzi i bezwzględny triumf maszyn - zupełnie jak w analogicznych przebitkach z T1. No, prawie zupełnie.

Aha - przecieki potwierdziły się w 100%, pamiętajcie to fani GW, bo te same osoby przeciekały niedawno GW.

Plusy:
-mimo wszystko obsada - Hamilton dostarcza, czego można było się spodziewać. Arnie nie popada w autoparodię, wbrew obawom - nie jest to złe. No i Davies to jednak nie jest terminatorowy odpowiednik Marvelki, daje radę
-ta jedna scena z przyszłości
-poprawna fabuła, tzn. nic nie zgrzyta straszliwie, nic nie zmusza do facepalmu - no, ale to zasługa tego, że wszystko już jest obcykane przez kilka sequeli
-jest kilka ciekawych motywów, głównie związanych z Arniem, które miały potencjał, ale są jak wszystko w tym filmie ledwo zaznaczone, bo trzeba odpykać to, co twórcom wydaje się obowiązkowe i konieczne dla każdego filmu z serii

Minusy:
- WTÓRNOŚĆ to najgorsza wada filmu. Nie oferuje ani nic wizualnie ciekawego, co byłoby minimum przyzwoitości - cały jest takim soft remakiem dwójki i trochę jedynki, w nowoczesnym sztafażu. Tak więc: musi być ktoś, kto zbawi ludzkość, musi być Skynet, ale dla zmyłki inaczej się nazywa, i ten nowy Skynet też z uporem maniaka śle w przeszłość terminatory, które dla zmyłki inaczej się nazywają, żeby zabić tego kogoś, który zgodnie z nowoczesnymi trendami jest kobietą i to z Meksyku. No więc ten ktoś sam posyła w przeszłość Kyla Ree... Znaczy, zgodnie z nowoczesnymi trendami kobietę - Grace, która ma uratować tę zbawicielkę przed terminatorem. Do tego dochodzi Linda no i Arnie, na którego pomysł jest chyba nieco mniej karkołomny niż w Genisys chociażby. Oczywiście, zły terminator musi mieć różne moce będące miksem mocy z poprzednich części z lekkim upgradem, udawać terminatora z T2, musi ścigać ciężarówką, musi być okaleczenie Arniego, musi być Jeep, musi być wszystko. Bleh. ILE MOŻNA?
-efekty specjalne - wali biedą, naprawdę. Nie sądziłem, że film z którym w jakiś sposób jest związany Cameron... pal sześć, który jest blockbusterem w 2019 roku może mieć tak tragiczne efekty. Było to widać w zwiastunie, widać to i później - sama animacja zmiany "masy" złego meksykańskiego terminatora w nowe ciało jest tak sztuczna, że ta z T2 wypada wiarygodniej. Serio, serio.
-montaż - ktoś tu się inspirował Bournem. Niby jest wolniej, ale kamera jest tak źle prowadzona, że mało co widać
-główna zbawicielka - bohaterka jest kompletnie niewiarygodna w swoich działaniach i daleko jej do Furlonga, który będąc dzieciakiem hakował bankomaty

i bonus, ale ważny bonus...

-tak, początkowa scena jest taka jak pisali. I jest to pokazane jeszcze gorzej, bez żadnego ciężaru, mimo że pokazane jest zdarzenie, które defekuje (przepraszam, nie ma lepszego słowa) na T1 i T2 bez żadnego zażenowania. Zbrodnia.

5/10
 
  • RED Point
Reactions: HuntMocy
CesarzTemeri

CesarzTemeri

Forum veteran
#10,268
Nov 8, 2019
Dowiedziałem się ciekawej rzeczy. Steve Kloves, scenarzysta niemal wszystkich Potterów będzie współtworzył z Rowling scenariusz trzeciej części Fantastycznych Zwierząt.
www.cnbc.com

'Fantastic Beasts 3' will be co-written by 'Harry Potter' screenwriter after 'Crimes of Grindelwald' flop

The third installment in the five-movie "Fantastic Beasts" franchise has a release date and a new screenwriter.
www.cnbc.com www.cnbc.com
Z jednej strony myślę że to dobry znak, widać ktoś w WB zorientował się, że Rowling nie powinno się puszczać samopas w tworzeniu historii, ale z drugiej strony, Klovesa nigdy nie lubiłem i jako adaptora materiału źródłowego mam mu wiele do zarzucenia. Pozostaje tylko czekać i zastanawiać się, czy nachodzący film będzie miał lepiej opowiedzianą historię. (Nie napiszę że lepszą, bo na to już nie liczę.)
 
Szincza

Szincza

Moderator
#10,269
Nov 8, 2019
Po żenujacej części drugiej nie mam już żadnej nadziei na to, że z tego cyklu w konkluzji wyjdzie cokolwiek dobrego.
 
  • RED Point
Reactions: undomiel9
Yakin

Yakin

Moderator
#10,270
Nov 9, 2019
A mi się dwójka podobała i chętnie trójkę obejrzę. To, że Knowles został współscenarzystą, to wg mnie dobra wiadomość, bo ekranizacje Potterów generalnie uważam za całkiem niezłe.
 
Deymos666

Deymos666

Senior user
#10,271
Nov 10, 2019
Boże Ciało

W końcu udało mi się zaliczyć. Byłem pełen obaw, bo z tzw. polskim ambitnym kinem łączy nas szorstka przyjaźń. Ostatnio odczułem to szczególnie boleśnie przy okazji "Placu Zabaw". Ale ja nie o tym.

Nie było tak źle, jak się obawiałem, ale nie było też tak dobrze, jak piszą:)

Plusy:
-realizacja stoi na wysokim poziomie - dźwięk, montaż, zdjęcia są tu na wysokim poziomie. Kilka ujęć to małe perełki. Dodatkowym plusem jest brak przeciąganych ujęć, gdzie 30 sekund patrzymy na to, jak postać idzie, postać wsiada do auta, postać robi herbatkę
-scenariusz daje kilka bardzo fajnych scen, między innymi zdemaskowanie głównego bohatera przez jego towarzysza z poprawczaka
-młodzi aktorzy fajnie dają radę
-kilka scen jest nienachalnie emocjonalnych, w dobrym stylu - zwłaszcza końcowy montaż mi się podobał

Minusy:
-film posiada kilka charakterystycznych wad polskiego ambitnego kina, z których w oczy rzuca się przede wszystkim łopatologiczne kopiowanie scen o tej samej wymowie. Ok, kumamy, że ludzie zaczynają ufać głównemu bohaterowi, nie potrzeba nam do tego 5 bliźniaczo podobnych scen. Rozumiemy, że coś tam wisi w powietrzu - 4 sceny "subtelnie" to pokazujące. I tak dalej. Kilka scen jest też kompletnie zbędnych i nie służących historii

-dla mnie najgorsza rzecz - cały koncept filmu, jego oś czyli to, że absolutnie nikt włącznie z urzędnikami państwowymi mającymi z samozwańczym księdzem na pieńku (!) nie orientuje się, że gościu wpadł znikąd i robi za księdza jest absolutnie, kompletnie niewiarygodna i nie jestem w stanie do końca zaangażować się w taki film.

Tym bardziej, że znam dobrze realia małych wiosek na Podkarpaciu, a nawet wnosząc po rejestracjach aut z niedalekiej okolicy:) Tak samo, jak znana znana jest szeroko biurokracja w Kościele. Nie ma takiej możliwości, żeby to się udało - a przynajmniej brakuje mi jakiejś sceny uwiarygadniającej cały ten motyw.

Ogólnie jednak film poprawny, 6,5/10
 
HuntMocy

HuntMocy

Moderator
#10,272
Nov 10, 2019
Terminator: Mroczne Rozczarowanie Zaskoczenie? Po tych wszystkich recenzjach i opiniach spodziewałem się że dostanę w kinie padaczki i raka z przerzutami, a dostałem... całkiem niezłego i kompetentnego akcyjniaka, który mimo różnych głupotek scenariuszowych nie rozsypuje się w trakcie seansu. Sceny akcji są na ogół fajne, aktorzy dają radę, a okazjonalny humor pasuje do wydarzeń nie zabijając klimatu żenującymi gagami (przynajmniej do pewnego momentu, ale o tym później).

To nie jest wybitne ani nowatorskie kino nawet w swoim gatunku. Niekiedy efekty niedomagają*, brakuje też lepszego balansu, bo czasem scena akcji ciągnie się za długo, a potem brakuje czasu na rozwinięcie jakiegoś ciekawego elementu. Ogółem jednak seans dostarcza rozrywki na przyzwoitym poziomie co w dzisiejszych czasach wcale nie jest takie oczywiste.

Problem tej produkcji leży jednak gdzie indziej i teraz do tego przejdę więc...



Mroczne Przeznaczenie to film z cyklu Terminator, a nie kolejny bezjajeczny akcyjniak gdzie się ścigają i strzelają i nic z tego nie wynika. Co więcej, ten film miał przywrócić blask i chwałę kultowej marce ignorując kiepskie kontynuacje i serwując nam prawdziwą, trzecią część na jaką my, fani zasługujemy.

Czy tak się stało? I tak i nie. Sporo tutaj ciekawych pomysłów (celowo piszę 'ciekawych', a nie 'dobrych'), które próbują rozwijać poruszone wcześniej wątki. Problem w tym że większość z tego jest zrobiona nieudolnie i po łebkach. Niby dostajemy coś nowego, ale w gruncie rzeczy jest to dokładnie to samo co zawsze tylko pod innymi nazwami. Kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że z tego schematu nie da się wycisnąć nic więcej i jedyną opcją na ewentualną ciekawą kontynuację jest postawienie na świat po Dniu Sądu. Mroczne Przeznaczenie pod wieloma względami oferuje mieszankę Buntu Maszyn z Genisys zarówno ze wszystkim co było w tych filmach dobre jak i złe. Nie ma tutaj po prostu nic więcej poza właściwie jednym, bardzo kontrowersyjnym wątkiem. Być może to zabieg celowy, bo niby można zmienić historię, ale pewne rzeczy pozostaną niezmienne jednak z punktu widzenia odbiorcy jest to kolejny remake udający sequel.

Jeśli chodzi o trio pań z pierwszego planu to jestem na tak. Lubię oglądać fajne babki w akcji jak dają wycisk komu trzeba i kompletnie nie rozumiem zarzutów, że dzisiaj w filmach jest za dużo kobiet. Cóż, może ci narzekający preferują szorstką męską przyjaźń zamiast niewieścich wdzięków, ale nic mi do tego.

Fajnie, że wróciła Linda Hamilton zwłaszcza, że w ostatnich latach była mniej aktywna zawodowo. Wątek jej postaci jest taki sobie (jak zresztą większość w tym filmie), ale dobrze się ją ogląda w akcji. Naturalna kontynuacja rozwoju z poprzednich filmów.

Mackenzie Davis jako twarda żołnierka (istnieje takie słowo?) z przyszłości była może trochę bez charakteru, ale moim zdaniem taki był cel. Nie pozbawili jej przy tym emocji więc odróżnia się np. od T-800 z dwójki. Byłem ciekaw co zaprezentuje po roli w Blade Runnerze i teraz nadal mam ochotę na więcej.

Natalia Reyes czyli nowy John Connor - tutaj tak pół na pół. Dopóki odgrywa odpowiednik Sary z pierwszego filmu i jest bezbronną dziewczyną, której życie legło w gruzach za sprawą wysłanników z przyszłości to jest całkiem przekonująca. Nie jakieś totalnie ciepłe kluchy, ale widać, że walka o przeżycie jest dla niej nowością. Gorzej wypada później kiedy ma być już twardą babką na wzór Sary z drugiego filmu.

Poza paniami mamy jeszcze dwóch panów: Gabrysia i Arniego.

Gabriel Luna jest super. Niby robi tutaj za odpowiednik Roberta Patricka z dwójki, ale dodaje trochę od siebie i dzięki temu się wyróżnia. Mam nadzieję, że porażka finansowa tego filmu nie przystopuje jego kariery, bo to bardzo fajny aktor i chciałbym go częściej oglądać na dużym lub małym ekranie.

I na koniec nasz austriacki czołg Schwarzenegger, który chyba świetnie bawił się na planie. To właśnie z nim jest związany ten najoryginalniejszy i najbardziej kontrowersyjny wątek, o którym pisałem. Z nim też związane są gagi powodujące nie raz i nie dwa chęć uderzenia się dłonią w czoło. Sam nie wiem jeszcze czy jest to najciekawszy pomysł w historii całej serii czy też najgłupszy, jeszcze tego nie przetrawiłem.

Podsumowując, Mroczne Przeznaczenie jest całkiem fajnym filmem akcji, który można obejrzeć w kinie i z odpowiednim nastawieniem dobrze się bawić. Jest to jednocześnie typowa kontynuacja Terminatora nie wyróżniająca się niczym szczególnym na tle innych części. Udawanie, że Bunt Maszyn, Ocalenie i Genisys nie powstały ani tutaj nie pomaga ani nie przeszkadza, to po prostu kolejny Terminator jak te trzy poprzednie. Te parę ciekawszych pomysłów i tak miesza się z masą kiepskich więc koniec końców dostajemy to co zawsze.

*Wciąż nie mogę pojąć jak to jest możliwe, że nakręcony prawie trzy dekady temu Terminator 2 nadal robi wrażenie, a żadna z jego kontynuacji nawet się do tego nie zbliżyła. O co chodzi? Dzisiejsze budżety są zbyt małe (choć i tak absurdalnie wysokie)? Brakuje dobrych fachowców? Koncepcja jest mało przemyślana? Chciałbym to zrozumieć, ale nie potrafię.
 
  • RED Point
Reactions: Nars and Deymos666
Deymos666

Deymos666

Senior user
#10,273
Nov 10, 2019
Ja chętniej od faktycznej fabuły T: DF obejrzałbym wydarzenia od rozpoczęcia Dnia Sądu i przygód obu pań żeby uwiarygodnić to, jak mała meksykanka zostaje przywódcą ruchu oporu - bo w filmie przedstawione jest to kompletnie niewiarygodnie.

Albo, jak Sarah Connor zostaje łowcą terminatorów. O, to nawet bardziej.

HuntMocy said:
Sceny akcji są na ogół fajne,
Click to expand...
Tu mam inne wrażenie :) Jak na film akcji dostarcza on zdecydowanie za mało kompetentnie zrealizowanej rozrywki, głównie z uwagi na słaby montaż, efekty i reżyserię scen akcji.

HuntMocy said:
Wciąż nie mogę pojąć jak to jest możliwe, że nakręcony prawie trzy dekady temu Terminator 2 nadal robi wrażenie, a żadna z jego kontynuacji nawet się do tego nie zbliżyła
Click to expand...
Temat - rzeka :) Reżyser był wtedy inny i w innej formie. Temat był znacznie świeższy. Historia prosta, ale mocna. Realizacja na najwyższym wtedy poziomie, bezapelacyjnie. Wszystko bardzo mocno "prawdziwe", namacalne, przez to bardziej budzące emocje - prawdziwe stunty, eksplozje, animatronika, dekoracje. To innego sortu iluzja niż CGI.

Dodatkowo, jak wiele innych kulturowych fenomenów w dobry i momentami nowatorski sposób realizowane są tu odwieczne klisze i archetypy - mamy więc motyw podróży w czasie, nieuniknione, przerażające zagrożenie ze strony technologii, w które nikt inny nie wierzy albo go nie dostrzega i mało irytującego (co obecnie nagminne) dzieciaka, który prowadzi interakcję z maszyną, uczłowieczając ją - moim zdaniem relacja młodego Kyle'a z Terminatorem to oś i sukces tego filmu. A to wszystko okraszone dawką humoru serwowanego w odpowiednich momentach.
 
Nars

Nars

Moderator
#10,274
Nov 10, 2019
Z Termim mam podobnie jak Hunt wyżej; spodziewałem się Genysys bis, a dostałem porządnego akcyjniaka. Poszedłbym nawet dalej i nazwał film najlepszym Terminatorem od czasu T2, z tym, że wciąż zdecydowanie odstającym od oryginalnej dylogii.

Obsada bardzo spoko, z wyjątkiem Natali Reyes wcielającej się w Dani Ramos. Kobieta jest tak plastikowa, że aż zęby bolą. Davis daje radę, Luna to godny następca Roberta z T2. Erni, to Erni, wiecie czego się spodziewać, niczym Was nie zaskoczy, ani nie odrzuci jeśli chodzi o grę aktorską. Linda kolejny raz potwierdza, że jest jedyną słuszną Sarą, kropka.

Film fabularnie przewidywalny, ma swoje gorsze i lepsze chwile. Garściami czerpie z poprzednich kontynuacji, ale moim zdaniem dużo lepiej realizuje te koncepty. Chyba głównie dlatego, że pomysły są mniej... bombastyczne. Grace będąca przeniesieniem konceptu "ulepszonego" człowieka znanego z Salvation poza zwiększonymi możliwościami, musi na co dzień borykać się z konsekwencjami swoich ulepszeń, do tego wciąż w starciu jeden na jeden z Rev-9, czy nawet T-800 jest na przegranej pozycji. Rev-9, który jest wariacją T:X z T3 również, jest dokokszony, ale bez przesady, nie potrafi hakować innych terminatorów, nie ma super nowoczesnych broni schowanych w szkielecie, nie dominuje tak bardzo fizycznie nad Ernim. To po prostu połączenie T-800 z T-1000 z zaletami i wadami obu konstrukcji.

Z drugiej strony niektóre rozwiązania, choć przyznam od razu, wydają się być logicznym rozwinięciem wątków z dwójki najzwyczajniej na świecie nie działają, lub śmierdzą śmiesznością. Poznacie wątek Arnolda w filmie, to zrozumiecie.

Bolą mnie też momentami efekty specjalne. Mroczne przeznaczenie, to kolejny film, który chyba za bardzo zakochał się w CGI. Ludzie chyba już zapomnieli, że klasyki sprzed lat jak Terminator 2 właśnie i choćby Park Jurajski, choć mają rewolucyjne efekty komputerowe, to w znakomitej większości opierają się na genialnych efektach praktycznych. Tych drugich zdecydowanie w filmie brakuje.

Podsumowując, żałuję że film okazał się totalną klapą, bo mimo wszystko, po raz pierwszy od czasów T2 mam ochotę zobaczyć, "co dalej" i jestem w stanie film zaakceptować MP jako kontynuację T2.
 
  • RED Point
Reactions: HuntMocy
CesarzTemeri

CesarzTemeri

Forum veteran
#10,275
Nov 12, 2019
Nie mogło to tak wyglądać od początku? Zaczyna mi się wydawać, że ten beznadziejny design z pierwszego trailera był celowy, by narobić rozgłosu.
 
I_w_a_N

I_w_a_N

Mentor
#10,276
Nov 12, 2019
Dalej nie wiem co z tego będzie ale na pewno już Sonic nie przyśni się ludziom w koszmarach.
A to już coś ...
 
Sylvin

Sylvin

Mentor
#10,277
Nov 13, 2019
Zobaczyłem ten nowy trailer Sonica i przez chwilę pomyślałem - czy to ten sam film reklamują? Nie mówiąc już o tym, że Sonic wygląda lepiej, to sam trailer jest o niebo lepiej zrealizowany. Nie jestem fanem Jima Carreya i przy pierwszym zwiastunie pomyślałem - znowu Carrey z tym swoim głupkowatym stylem gry... ale w tym nowym trailerze jakoś wszystko mi się bardziej podoba. Podobnie jak @I_w_a_N, też nie wiem czego się spodziewać, choć teraz patrzę na tą produkcję bardziej przychylnie.
 
Deymos666

Deymos666

Senior user
#10,278
Nov 17, 2019
1800 gramów

Typowa produkcja TVN jest typowa.

To jest taki odpowiednik słabego horroru w kategorii dramatów - w tym pierwszym zamiast klimatu, atmosfery, stopniowania napięcia są prostackie scare-jumpy, a reszta śmieszy lub jest absurdalna. W kiepskim dramacie sceny obliczone są perfidnie na wyciskanie łez w odpowiednich momentach, czemu przygrywa koniecznie nachalna, dramatyczna muzyka. Zamiast postaci jest zbiór absolutnych, modelowych klisz, scenariusz istnieje w szczątkowej formie i właściwie nie ma czegoś takiego, jak początek, rozwinięcie i zakończenie, a niektóre "zaskakujące" zwroty akcji są nam serwowane z subtelnością ciosu łopatą, sygnalizowane tak namolnie i w oczywisty sposób, jakby chcieć zadrwić z widza. Do tego świeża, znana z każdego filmu i serialu obsada.

Całość świata wykreowana w drażniący, nierealny sposób, jakby celowo chcieć wzbudzić kpiny z odrealnionej "warszafki" - mamy więc silne, niezależne kobiety sukcesu, których życie tak naprawdę nie ma sensu, dopóki nie znajdą faceta, złych mężczyzn nie chcących adoptować głuchego dziecka i namawiających je do tego partnerki, bezlitosne korpo-bicze, niekompetentnych polityków, złych i fałszywych prawników i tak dalej, i tak dalej... A wszystko to skąpane w sztucznym śniegu.

Odpalcie sobie przed świętami jakiś lubiany dramat w domu, zamiast iść na to-to do kina. Nie dajcie się namówić, ostrzegałem :D

4/10
 
Karesh

Karesh

Mentor
#10,279
Nov 19, 2019
Klaus. Netflix. Podobno świetny film animowany. Ktoś już sprawdzał?
 
  • RED Point
Reactions: I_w_a_N
undomiel9

undomiel9

Moderator
#10,280
Nov 19, 2019
Ja.
Bardzo fajna bajka i jedna z lepszych współczesnych animacji.

Świetnie się ogląda.
 
  • RED Point
Reactions: CesarzTemeri
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 512
  • 513
  • 514
  • 515
  • 516
  • …

    Go to page

  • 526
Next
First Prev 514 of 526

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

CD PROJEKT®, Cyberpunk®, Cyberpunk 2077® are registered trademarks of CD PROJEKT S.A. © 2018 CD PROJEKT S.A. All rights reserved. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.