W zamierzchłych czasach wyraziłem chęć zagrania w forumowego RPG-a. Czas płynął, a ja jak nie grałem, tak nie grałe. Ale teraz mam już stałe łącze i wyrażam zdecydowaną chęć zagrania. Proszę o ukazanie się jakiegoś mentora, któru mnie wprowadzi w tajniki. Póki co zamieszczam poniżej moją postać.Postać: GreydevanRasa: CzłowiekProfesja: Ferrumtin (tajemny zakon skupiających młodych adeptów walki zarówno przy użyciu miecza jak i magiiWygląd: Był on człowiekiem w wieku około 28 lat. Jego jasne włosy opadały swobodnie na ramiona. Był średniego wzrostu, około 180 cm. Charakterystycznym elementem w jego twarzy były oczy, czarne, nieprzeniknione, nie wyrażające żadnych uczuć. Ubrany był w czarny płaszcz, pod którym widniał takiegoż koloru kaftan wzmiacniany srebrnymi ćwiekami, na szyi miał zawieszony medalion, który wyglądał następująco: w płaskie koło wrysowany był pentagram, a w jego środku znajdowało się runiczne „F” – symbol ferrumtińskiego bractwa. Na plecach miał przerzucony miecz – półtoraręczny. U pasa miał przepasany pas z klamrą z takim samym znakiem jak na medalionie. Do pasa przypasany był również sztylet. Charakter:Greydevan był jednym z najzdolniejszych uczniów w zakonie Kamathon, w którym szkolił się na ferrumtina. Wyróżniał się inteligencją, pomysłowością i bystrością. Jest przeważnie cichy i spokojny nie mówi nie proszony, ale kiedy już się odezwie przemawia w sposób niezwykle wyrafinowany i ukazujący jego ogromną wiedzę, zdobytą na studiach, na których zgłębiał wiedzę historyczną na temat Kontynentu. Kiedy jednak zajdzie taka potrzeba, potrafi być uparty i za wszelką cenę dąży do postawionego sobie cele, ważny dla niego jest honor tudzież dobro i bezpieczeństwo najbliższych przyjaciół.Walka:Nie unika walki. Kiedy ktoś wyciągnie przeciw niemu broń, nie pozostaje dłużny. Odwdzięcza się pięknym za nadobne. Walczą stosuje połączenie swoich mocy magicznych z umiejętnościami czysto fechtunkowymi. Rzeczą z której naprawdę był dumny był jego ferrumtiński miecz. Półtoraręczny. Klinga pokryta była magicznymi runami, mającego chronić jego właściciela przed złem i wpływem chaosu, rękojeść pewnie przylegała o dłoni, a na jelcu znajdował się ferrumtiński znak. Podczas walki stosował uniki, parował ciosy, łączyć ciosy i magię w różnorakie kombinacje.Jego szkolenie rozpoczęło się podczas treningu ferrumtińskiego w zakonie Kamathon. Szkolono tam jego refleks, umiejętność posługiwania się bronią białą, rozwijano jego wrodzone umiejętności magiczne. Bajają, że adepci w tejże szkole poddawani byli różnorakim przemianom magicznym ,ale kto by tam dał wiarę wichrzycielom. Faktem było, że ferrumtinii posiadali niezwykle wyczulone zmysły. Mieli być swoistą równowagą dla wiedźminów, którzy aby zostać tym kim byli musieli przechodzić przez różne próby traw, które często kończyły się ich śmiercią. W zakonie Kamathon nikt nie umierał, co najwyżej niektórzy adepci odchodzili, gdyż nie dawali sobie rady. Następnie Greydevan zdobywał wiedzę historyczną na uniwersytecie w Oxenfurcie. W wieku 24 lat wyruszył na szlak. Od tej pory zarabiał na życie pomagając ludziom walczyć z potworami i zaskarbiał sobie przyjaźń możnych tego świata.