Podpisuję się pod negatywnym podejściem do "recastów", aczkolwiek im dalej od premiery, tym bardziej Żurek mi jako Lambert siedzi. Postać została ukierunkowana w sposób, który najwidoczniej do Witucha nie pasował, co jestem sobie w stanie wyobrazić. Wituch brzmi, jakby celowo szukał wbijania szpil i miał z tego satysfakcję, ma dużo bardziej "aktywny" głos, podczas gdy Żurek jest wyraźnie zblazowany, wycofany, jakby pozornie go nic nie obchodziło. Myślę też, że Żurek był lepszy do scen gniewnego Lamberta przy Taulerze. Wituch skrzeczy, co ma swój duży urok, ale nie w takich dramatycznych scenach.
Byłem pierwszym, co rzuca pochodnią, kiedy wyszedł fragment popijawy przed premierą, a teraz czytam Krew Elfów z Żurkiem w uchu.
Gothic natomiast brzmi całkiem dobrze i myślę, że niezależnie od poziomu gry polscy aktorzy spiszą się, jak zwykle, na medal. Byle tylko tłumacze się spisali.