Jadę sobie po pustkowiach z kamieniołomu i trafiam na rozbity płonący wóz jakaś babka krzyczy żeby jej pomóc bo zaraz przyjedzie policją i ja zwiną, no to nie namyślając się pomogę jej. Okazało się że była uczestnikiem napadu jako kierowca ale się rozbili po drodzę gubiąc policje i 3 blokady. Niestety w wyniku ran zmarła mi w samochodzie, ale mysle sobie będę z nią jezdził w samochodzie w końcu to Trevor
Zęby tego było mało, kierowcy zaczeli na drodzę panikowac ci co mnie mijali i zauważali ciało w samochodzie, naprawdę takie rzeczy cieszą.
Drugi przypadek, to ukradłem sobie auto nie zdązyłem dobrze 100 metrów przejechać, z daleka jedzie policja na sygnale, niemożliwe że do mnie, niemam żadnej gwiazdki, okazało się że jakiś delikwent obok tez ukradł auto.