Grand Theft Auto

+
Mnie to akurat nie dziwi. W czasach jak wychodziło GTA 5 (13 lat temu!) wciąż bardzo ważne były reklamy w telewizji i prasie. Dzisiaj rządzi streaming, a Netflix jest niekwestionowanym królem z ok 330 milionami subskrybentów na całym świecie. A jeśli ktoś akurat nie jest wśród tych 330 milionów to i tak zobaczy materiał niedługo później na YouTube czy gdziekolwiek indziej.

Cdp red myślal , ze będzie głośno o dodatku do w3 itd a tu rockstar sie wepchał z gta 6...
GTA wychodzi w listopadzie, a Pieśni Przeszłości w bliżej niesprecyzowanym roku 2027. Jeszcze zdąży być o nim głośno ;)
 
Mnie to akurat nie dziwi. W czasach jak wychodziło GTA 5 (13 lat temu!) wciąż bardzo ważne były reklamy w telewizji i prasie. Dzisiaj rządzi streaming, a Netflix jest niekwestionowanym królem
No ale w telewizji to były reklamy. Każdy obejrzeć musiał. W Netfliksie żeby ten materiał zobaczyć musisz go sobie wyszukać i włączyć jak każdy inny film. Pewnie wrzucą to na główną stronę ale tylko userom którzy "są w targecie"

YT robi to samo tylko lepiej, bo jest darmowy, ma więcej userów i poleci materiał niemal każdemu zainteresowanemu grami przy tej popularności gta.

No ale te 6h to jest nic, fani albo sobie poczekają albo spiracą po 10 minutach od premiery
 
Ja nie mówię że to jest fajne zagranie, po prostu rozumiem zamysł. No i pewnie znajdą się tacy co wykupią dostęp do platformy żeby jak najszybciej obejrzeć materiał.

A tak jeszcze teraz pomyślałem sobie że może ten deal z Netflixem ma drugie dno i okaże się że w przygotowaniu jest film lub serial powiązany z GTA 6, oczywiście dla Netflixa. Plotki jakoby seria GTA miała się doczekać ekranizacji pojawiają się od dawna, ale póki co nic z tego nie wyszło. Moźe teraz? Netflix w ostatnich latach mocno idzie w adaptacje gier.
 
i okaże się że w przygotowaniu jest film lub serial powiązany z GTA 6, oczywiście dla Netflixa. Plotki jakoby seria GTA miała się doczekać ekranizacji pojawiają się od dawna, ale póki co nic z tego nie wyszło. Moźe teraz? Netflix w ostatnich latach mocno idzie w adaptacje gier.
Czyli każdy serial/film gdzie są gangsterzy, strzelaniny i pościgi, ale tym razem z logiem GTA XD
 
Miałem na myśli coś powiązanego fabularnie stricte z GTA 6. Jakieś wcześniejsze losy bohaterów albo postaci pobocznych.
 
A moze po prostu kiedys bedzie mozna zagrac na netfixie w gta6 jak w rdr xd?

Kiedyś (zapewne już w kolejnej generacji konsol) nie będziesz posiadał sprzętu (nie mówiąc już o grach, do których będziesz TYLKO wykupywał czasowo ograniczony dostęp), a właśnie subskrypcję na grę w chmurze. Jedyne co będziesz posiadał to pad, z czymś na wzór odbiornika (i jakąś namiastką technologii rozpoznawających Ciebie jako użytkownika) i wówczas Twój sen o "growy Netflix'ie" się ziści.

Tylko pomyśl sobie teraz, że wówczas wydawca konsoli będzie miał PEŁEN monopol i będzie dyktował wszelkie warunki.
 
Kiedyś (zapewne już w kolejnej generacji konsol) nie będziesz posiadał sprzętu (nie mówiąc już o grach, do których będziesz TYLKO wykupywał czasowo ograniczony dostęp), a właśnie subskrypcję na grę w chmurze. Jedyne co będziesz posiadał to pad, z czymś na wzór odbiornika (i jakąś namiastką technologii rozpoznawających Ciebie jako użytkownika) i wówczas Twój sen o "growy Netflix'ie" się ziści.

Tylko pomyśl sobie teraz, że wówczas wydawca konsoli będzie miał PEŁEN monopol i będzie dyktował wszelkie warunki.
Juz ma monopol . Wyciskaja hajs jak moga .
 
Juz ma monopol . Wyciskaja hajs jak moga .

Jeszcze nie mają monopolu.

Do momentu, w którym nie masz żadnej alternatywy zakupowej (istnieje jeden sklep cyfrowy i nie masz żadnych używek z drugiej ręki), wówczas będzie to monopol (i będziemy - jako konsumenci - mieli przerąbane).

Jedyny plus powyższej sytuacji jest taki, że gry to nie towar pierwszej potrzeby, a rozrywka (która stanie się wkrótce - przez monopol cyfrowy i AI zabijające przystępne ceny sprzętu - towarem luksusowym).
Cóż, większości ludzi pozostanie znaleźć sobie inne hobby.
 
Ale z drugiej strony jak Pan Andrzej napisze książkę to jestem gotów ją kupić zanim ktokolwiek ją przeczyta i zanim pojawią się recenzje :)

Przecież Rockstar ma swoją renomę i można założyć, że GTAVI będzie bardzo dobrą grą (zwłaszcza jeżeli komuś podobały się poprzednie gry).

Jednak mimo wszystko kupowanie cyfrowego preordera kilka miesięcy wcześniej jest dla mnie niezrozumiałe.

Jedyny preorder jaki kupiłem związany był z Cyberpunkiem 2077 bo dostałem ślicznego steelbooka i fizyczną grę zaklepaną w sklepie na dzień premiery.
 
Czyli cena została obniżona, ale większość graczy kupuje za 100 dolarów i to dobrowolnie.

Świetny ruch zatem, marketing level master.
 
Czyli cena została obniżona, ale większość graczy kupuje za 100 dolarów i to dobrowolnie.

Świetny ruch zatem, marketing level master.
I koniec końców wróżone 370 PLN stało się ciałem XD
Żabka już w gorącej wodzie zaczyna się gotować.
 
Kiedyś (zapewne już w kolejnej generacji konsol) nie będziesz posiadał sprzętu (nie mówiąc już o grach, do których będziesz TYLKO wykupywał czasowo ograniczony dostęp), a właśnie subskrypcję na grę w chmurze. Jedyne co będziesz posiadał to pad, z czymś na wzór odbiornika (i jakąś namiastką technologii rozpoznawających Ciebie jako użytkownika) i wówczas Twój sen o "growy Netflix'ie" się ziści.
Śmiechłem
Google próbowało czegoś takiego ze Stadią i nic z tego nie wyszło.
Poza tym, każda korporacja gamingowa działa na swój sposób i mocno wątpliwe jest że wszystkie zaczną działać w ten sam sposób. Na pewno nie Nintendo, Steam też nie, parę innych też się pewnie znajdzie.
Do momentu, w którym nie masz żadnej alternatywy zakupowej (istnieje jeden sklep cyfrowy i nie masz żadnych używek z drugiej ręki), wówczas będzie to monopol (i będziemy - jako konsumenci - mieli przerąbane).

Jedyny plus powyższej sytuacji jest taki, że gry to nie towar pierwszej potrzeby, a rozrywka (która stanie się wkrótce - przez monopol cyfrowy i AI zabijające przystępne ceny sprzętu - towarem luksusowym).
Cóż, większości ludzi pozostanie znaleźć sobie inne hobby.
Ktoś tu zapomina że piractwo istnieje.
 
Tyle, że piractwo to ślepa uliczka i samoczynne podcinanie gałęzi na której my (jako gracze) siedzimy.
Lol
Piractwo nigdy, nawet w swoich najlepszych czasach nie stanowiło zagrożenia dla branży
Najwyżej wywoływało ból dupy CEO którym było żal paru dodatkowych milionów.
Czasy i technologia nie stoją w miejscu.

Nie rozwijana technologia stoi w miejscu, a nie wiadomo czy będą to jeszcze rozwijać.
 
Zgadzam się! Ja sam ostatnio wróciłem do Grand Theft Auto San Andreas i mimo że to starsza gra, wciąż świetnie się bawię. Ciekawe jak marketing się zmienił przez te lata.
 

Similar threads

Top Bottom