Wiwat cyfrowe zabezpieczenia gier!
Wiwat
StarFORCE!!
Otóż tego ładnego sobotniego popołudnia naszło mnie aby zagrać sobie w ostatnią część trylogii Piasków Czasu.
Odszukałem moje płytki w tym jakże ładnym "kolekcjonerskim wydaniu":
Krótka instalacja, a później program prosi o ponowne uruchomienie. Ok, na płycie jest jakiś kod pewnie będę go musiał wpisać po restarcie. Ponowny start, a zamiast pulpitu wita mnie ekran informujący, że komputer nie mógł się ponownie poprawnie uruchomić (!!!) i teraz próbuje dokonać naprawy (WTF!!!). Koniec końców dostaje komunikat, że niestety Windows z naprawą sobie nie poradził. Dodatkowo, myszka ani klawiatura nie reagują. No pięknie - myślę. RESET. Na szczęście Windows teraz startuje bez problemów, ale PoP dalej się nie uruchamia (wywala coś z błędem jakiegoś pliku DLL).
Kolejna próba. Tym razem ustawiam wszystkiemu kompatybilność z Win XP (SP3) i ponawiam proces. Rezultat jak można się domyślać jest niemal identyczny (kompatybilność z SP2 też nie pomogła). Tym razem jednak Windows chyba przywrócił sytuację sprzed instalacji gry, bo nie widzę jej w liście zainstalowanych programów.
Szukanie rozwiązań po "ciemnej stronie mocy" wydaje się również nie takim łatwym zadaniem (brak prostego patch'a no-cd).
Teraz więc (puki jeszcze mam resztki cierpliwości) poluję łatkę do polskiego wydania w nadziei, że ta coś poprawi (niestety, jest ona praktycznie niedostępna i waży niemal 400 MB ).
Nie ma to jak być
frajerem uczciwym klientem

...