Steam podałem tylko jako teoretyczny (bardzo abstrakcyjny) przykład największej platformy cyfrowej dystrybucji.
Chodziło mi o uświadomienie (przypomnienie) jak w wielkim stopniu dzisiejszy gracz polega na jednym "filarze". Jakkolwiek solidny by on nie był, wciąż jest czymś co w każdej chwili teoretycznie może runąć, a my nie moglibyśmy w tym przypadku zrobić nic poza obudzeniem się z ręką w przysłowiowym nocniku.
Dawniej człowiek miał nad tym większą kontrolę, teraz jest większa kontrola nad nami.
Chodziło mi o uświadomienie (przypomnienie) jak w wielkim stopniu dzisiejszy gracz polega na jednym "filarze". Jakkolwiek solidny by on nie był, wciąż jest czymś co w każdej chwili teoretycznie może runąć, a my nie moglibyśmy w tym przypadku zrobić nic poza obudzeniem się z ręką w przysłowiowym nocniku.
Dawniej człowiek miał nad tym większą kontrolę, teraz jest większa kontrola nad nami.


