Wszyscy siedzą cicho, a nie wierzę, że nikt nie gra (sądząc po numerkach na znakach wodnych kopii bety są co najmniej setki tysięcy) więc ja podzielę się moimi wrażeniami z testów (po około 5 godzinach gry).
Na pierwszy rzut pójdzie... oprawa graficzna (wiem, wiem to beta ale...). Gra wygląda całkiem nieźle, a miejscami bardzo ładnie. Po ulicach poruszają się samochody oraz piesi, a nie tylko rozmazane kropki czy światła. Sporadycznie na dachach spotykamy też inne niezależne postacie, z którymi czasem możemy wejść w interakcję (niektórzy mają dla nas zlecenia). Wokoło latają drony oraz inne pomniejsze pojazdy, kamery na budynkach śledzą nasze ruchy, sporadycznie występujące szmaty powiewają na wietrze, a biegnąc czasem nawet wypłoszymy gołębia. Do tego dochodzi
dynamiczny cykl dobowy oraz zmienne warunki pogodowe (chociaż akurat zawsze pada jedynie we wstępie co sugeruje, że pogoda może być raczej podpięta pod konkretne misje - podobnie jest z porą dnia w głównych zadaniach). Ładnie wypadają zwłaszcza wszelkie efekty świetlne oraz odbicia (te ostatnie dość rzadko występują w czasie rzeczywistym ale takie miejsca się zdarzają).
Jedynym co tak naprawdę porządnie odcina się od reszty to pre-renderowane przerywniki. Po pierwsze są nagrane w 30 klatkach na sekundę, a po drugie sprawiają wrażenie jakby były stworzone przy pomocy silnika gry ale z nieco dokładniejszymi modelami postaci (zwłaszcza włosy i ubiór) oraz większą ilością efektów i postprocesów na otoczeniu (masa odbić, głębi ostrości czy efektów flary).
Ogólnie jednak jeśli dostaniemy grę w obecnym kształcie pod względem oprawy to się nawet nie obrażę (chociaż będę nieco tęsknił za afektami tłuczonego szkła, dynamicznej mgły oraz materiału, który mieliśmy w pierwszym ME).
Przejdźmy do strony technicznej. Tutaj pomimo statusu bety jest naprawdę nieźle.
Po pierwsze gra jest niezwykle stabilna (wywaliła się może z 4-5 razy i to głównie przez MSI Afterburner) i ma bardzo mało artefaktów graficznych (w kilku momentach lekko migające tekstury na jednej postaci oraz sporadyczne problemy z oświetleniem niektórych ludzi). Do tego MEC, w wersji beta, chodzi całkiem zacnie i na presecie ULTRA [na moim PC] pozwala na grę w płynnych 60 klatkach w Full HD (tak w 90% dostępnej rozgrywki). Sporadyczne spadki jeśli występują to głównie w przerywnikach na silniku (tak, są też takie) i nie schodzą poniżej 50 fps. Przy filtrowaniu anizotropowym x16 (preset ULTRA ma je na poziomie x8 - poza tym wszystko jest tak samo), czyli na maksymalnych ustawieniach najniższy poziom klatek również nie spada poniżej 50 klatek (płynne 60 mamy tak w 80%). Na najniższym presecie gra potrafi chodzić 113-189 fps, przy czym wyglądem nie odstrasza (najwięcej cierpią niektóre efekty specjalne oraz postprocesy oraz nieco tekstury).
Gra na LOW używa około 1,5 GB VRAM oraz około 6,5 GB RAM (ULTRA to około 3,8 VRAM [w porywach do 4GB] oraz około 8GB RAM).
Ogólnie zauważyłem dziwną tendencję odnośnie pamięci operacyjnej komputera - gra zdaje się konsumować coraz wyższe pokłady wraz z czasem rozgrywki (zaczynając od 5,5GB RAM potrafi dojść - po godzinie grania, śmierciach i kolejnych wczytywaniach - do ponad 9GB RAM). Mam nadzieje, że ten feler zostanie usunięty do finalnej wersji (może dlatego zalecają 16GB RAM?

).
Jedyna opcja gry, która zawodzi to v-sync - włączony z poziomu gry, raz działający, a raz nie (na szczęście da się go wymusić w Windows, w ustawieniu GPU).
Odnośnie rozgrywki. Wciąż mamy ten sam schemat co poprzednio z kilkoma modyfikacjami. Po pierwsze biegnąc szybko i płynnie nabijamy sobie pasek, który pozwala nam wykonać jakieś specjalne akcje (nie wgryzałem się w ten system). Oczywiście jeśli popełnimy błąd pasek spada zamiast rosnąć.
Do ruchów nieco nowych umiejętności jak wybijanie się od przeszkód przy przytrzymaniu klawisza skoku, czy "skręcanie" (o 90 stopni) na rurze (nie przerywany wówczas biegu i nie trafimy szybkości - bardzo fajne rozwiązanie) oraz kilka... odebrano. Na wstępie nie możemy chociażby zrobić przewrotu po wysokim skoku. Tutaj wchodzimy w temat rozwoju postaci

veryangry

. Otóż nasza bohaterka może za punkty z misji, czy znajdziek levelować i rozwijać w trzech kategoriach (walka, bieg oraz gadżety). O ile w pierwszym i ostatnim przypadku nie miałbym nic za złe to już przycinanie możliwości biegu mnie lekko denerwuje.
Cieszą natomiast zmiany w walce. Dysponujemy teraz naprawdę sporą paletą ruchów, możemy atakować zarówno z powietrza jak i ziemi, łatwo zachodzić przeciwników od tyłu oraz rozbijać ich o siebie jak również otoczenie. Dodatkowo jesteśmy świadomi skąd zbliża się zagrożenie albo ostrzał (kółko podobne do tego w strzelankach). Oczywiście wciąż możemy uciekać zamiast walczyć.
Jak już jesteśmy przy biegu nie wypada nie powiedzieć słowa o kontrowersyjnej "wizji biegacza". Otóż zaraz po rozpoczęciu rozgrywki bohaterka dostaje urządzenie (w formie zaawansowanej soczewki) pozwalające jej na łączenie się ze swego rodzaju rozszerzoną rzeczywistością (jak chociażby znaczniki misji itd.). Ustrojstwo można wyłączyć lub konfigurować tak aby pokazywało tylko obiekty, z którymi możemy wejść w interakcję. Muszę powiedzieć, że przy otwartej strukturze świata czasem owa pomoc nie jest głupim rozwiązaniem. Tym bardziej jeśli musimy coś zrobić na czas albo pod mocnym atakiem wrogów. Tak czy inaczej "puryści" mogą powyższy system wyłączyć.
Jeśli miałbym powiedzieć o czymś co mnie naprawdę na początku denerwowało w sferze sterowania to byłoby to owe wybijanie się. Jednak można się przyzwyczaić do odróżniania go od skoku i po chwili treningu grać komfortowo.
Historii nie oceniam, bo widziałem tylko jej urywek. Nie spodziewam się tutaj rewelacji ale widzę, że jest lepiej niż w pierwszym ME (w sumie tam było wręcz tragicznie). Ten aspekt zobaczymy dopiero w praniu.
Podsumowując - jeszcze bardziej czekam na premierę ale 200PLN za grę na pewno nie zapłacę.
---------- Zaktualizowano 13:33 ----------
P.S. Przypominam, że mam jeden wolny kod do bety w wersji PC.