Dokładnie, nie pojmuję takiej mentalności psa ogrodnika. Od zawsze jestem pecetowcem, ale nigdy nie marudziłem, że jakaś gra wyjdzie również na konsole. Czasem może trochę ponarzekam na zbyt ukonsolowiony interfejs takiej multiplatformówki, ale w przypadku portów z konsoli na PC nie ma mowy o tym, żeby sterowanie w wersji konsolowej cierpiało na tym, że planowana jest wersja na komputer. Przeciwnie, zwykle przecież zalecany jest kontroler, który zresztą, przy pełnej integracji z tymi od Xboxów, uważam za standardowe już wyposażenie gracza pecetowego.