Handel i ceny
Witam,tak sobie przeglądam forum i wydaje mi się, że nikt tego wątku nie poruszał jeszcze. A szkoda, bo sprawa jest poważna
Otóż, moim zdaniem, Geralt jest bezczelnie rżnięty na kasie. Praktycznie przez każdego, może z wyjątkiem dziwek i Kalksteina, którzy mu dają spory rabat.A już księgarze i domokrążcy to wręcz bezczelni są - przebicie stuprocentowe to w zasadzie norma. O Leuvaardenie nie wspominam, bo on musi dbać o reputację.I nic to towarzystwo nie boi się, że wiedźmin zezłoszczony gorszy jest od mantikory.Może warto wprowadzić zmienny rabat zaloeżny od ilości PD? No bo to aż wstyd, że gość z dwoma mieczami na plecach, jednym u boku i jeszcze z czymś krótkim u pasa, potrafiący rzucać Znaki jest tak koszmarnie robiony w konia? Ja wiem - wiedźmin to mutant, ma zabijać potwory i nie dyskutować, a od nadmiaru bogactwa we łbie mu się przewrócić może - ale może warto choć dodać opcję "Targuj się" przy kupnie/sprzedaży lub przyjmowaniu zlecenia? Jakoś nie chce mi się uzyskiwać dodatkowych funduszy waląc po mordzie osiłków w knajpach czy grając w pokera - chociaż to ostatnie to istna perełka.Pozdrawiam
Witam,tak sobie przeglądam forum i wydaje mi się, że nikt tego wątku nie poruszał jeszcze. A szkoda, bo sprawa jest poważna


