Iorveth walczy o własną wolność i innych nieludzi gdy tacy jak Roche ich potępiają i gnębią.
Ale Roche walczy o to, żeby nie byli zabijani zbieracze chrustu pod pretekstem "wolności".szymonkrk2 said:Iorveth walczy o własną wolność i innych nieludzi gdy tacy jak Roche ich potępiają i gnębią.
A przypomnij mi, kiedy on gnebil jakichs elfow? Nie licz scoia'tael, bo ich sciga za to ze zabijaja ludzi.szymonkrk2 said:Iorveth walczy o własną wolność i innych nieludzi gdy tacy jak Roche ich potępiają i gnębią.
Zniewazyl go i wyzwal bolesnie, stad ta reakcja, nie bylo to super heroiczne, ale jak najbardziej ludzkie. A co poprzedniej wypowiedzi, to Iorveth pozwalal swoim i sam wyzywal i zabijal bogu ducha winnych ludzi, bo "to zawsze jednego d'hoine mniej", to jest dopiero glupota z bezsilnosci sie na bezbronnych rzucac, to nie jest juz ideologia a desperacja i rasizm.szymonkrk2 said:Pete on sam dręczył biednych ludzi, np wtedy kiedy przyszedł koleś się poskarżyć na niebieskie pasy i wtedy kiedy ten wieśniak wyzwał ich od nie powiem kogo to ten zaczoł go bić, więc Roche wcale taki nie jest święty.
Akurat w weekend miałem ten fragment i jestem w stanie zrozumieć Roche'a. Wystarczy później porozmawiać z Ves i ona wyjaśni Ci czemu Vernon tak reaguje na ten epitet (jego matka by go utrzymać, musiała się podjąć pracy w najstarszym zawodzie świata). Więc jakoś mu się nie dziwie i akceptuje jego reakcję, niekoniecznie się z nią zgadzając.szymonkrk2 said:Pete on sam dręczył biednych ludzi, np wtedy kiedy przyszedł koleś się poskarżyć na niebieskie pasy i wtedy kiedy ten wieśniak wyzwał ich od nie powiem kogo to ten zaczoł go bić, więc Roche wcale taki nie jest święty.
No wiesz to nie jest powód żeby bić biednych, bezbronnych ludzi którzy o tym nie wiedzieli to nie jest żadne usprawiedliwienie.Kickowski said:Akurat w weekend miałem ten fragment i jestem w stanie zrozumieć Roche'a. Wystarczy później porozmawiać z Ves i ona wyjaśni Ci czemu Vernon tak reaguje na ten epitet (jego matka by go utrzymać, musiała się podjąć pracy w najstarszym zawodzie świata). Więc jakoś mu się nie dziwie i akceptuje jego reakcję, niekoniecznie się z nią zgadzając.
Iorveth też nie jest idealny ale on robi coś żeby nieludziom żyło się lepiej.Kickowski said:Zniewazyl go i wyzwal bolesnie, stad ta reakcja, nie bylo to super heroiczne, ale jak najbardziej ludzkie. A co poprzedniej wypowiedzi, to Iorveth pozwalal swoim i sam wyzywal i zabijal bogu ducha winnych ludzi, bo "to zawsze jednego d'hoine mniej", to jest dopiero glupota z bezsilnosci sie na bezbronnych rzucac, to nie jest juz ideologia a desperacja i rasizm.
Niestety nie rozumiesz tej postaci - takie zachowanie, jest nie tylko właściwe, ale nawet pożądane i z wszech miar akceptowalne.szymonkrk2 said:No wiesz to nie jest powód żeby bić biednych, bezbronnych ludzi którzy o tym nie wiedzieli to nie jest żadne usprawiedliwienie.
To że wieśniacy o niczym nie wiedzieli, ich nie usprawiedliwia. IMO obrażając tymi słowami czyjąś matkę trzeba się liczyć z tym, że można za to dostać w zęby. Inna sprawa że Vernona trochę poniosło przy tym.szymonkrk2 said:No wiesz to nie jest powód żeby bić biednych, bezbronnych ludzi którzy o tym nie wiedzieli to nie jest żadne usprawiedliwienie.
Iorveth też nie jest idealny ale on robi coś żeby nieludziom żyło się lepiej.
No tylko że niebieskie pasy same se zaczeły.nickstone said:Niestety nie rozumiesz tej postaci - takie zachowanie, jest nie tylko właściwe, ale nawet pożądane i z wszech miar akceptowalne.
Problem polega na tym, iż Roche jest dowódcą elitarnej jednostki i zostaje obrażony; on, a przede wszystkim jego oddział. Taka zniewaga w tym środowisku nie mogła zostać pozostawiona sama sobie. Ma to/miało jak najbardziej miejsce w realnym świecie - notoryczne bójki między żołnierzami US Navy i Armią czy też nimi i cywilami doskonałym tego przykładem. Wchodząc na własne podwórko przypomnę jedynie, że w II RP oficer kawalerii jeśli nie pomścił zniewagi nie miał już czego szukać w swoim pułku (częstokroć zemsta taka kończyła się śmiercią obrażającego, a wyroki za takie postępowanie były wręcz śmieszne). Podam też przykład całkiem nieodległy - kilka lat temu w jednym z polskich miast jeden z żołnierzy elitarnej jednostki (nie specjalnej ale jednak) został pobity w miejscowej knajpie przez ochroniarzy. Jeszcze tej samej nocy, jego koledzy w odwecie rozpieprzyli kilka knajp (cieli nawet beczki z piwem bagnetami) - jednostka nie wydała sprawców.
Ocena zachowania Roche powinna być czyniona z określonej perspektywy ... i tyle.
Ten wieśniak dostał w brzuch <trollface>vardo1 said:@szymonkrk2
Widać, że w ogóle nie ogarniasz ani uniwersum, ani klimatu gry. Plebs coś szura to plebs dostał w mordę. Równie dobrze mogliby przywalić mu nadziakiem w głowę i nikt by się bardziej nie przejął. Np. w czasie wojny gwałty, grabieże, tortury, mordowanie cywilów było na porządku dziennym. Nikt oczywiście nie zaprzeczy, że to było złe, ale taki klimat. A dostanie w zęby to naprawdę nic wielkiego.
Roche nie gnębi nieludzi, gnębi Wiewiórkiszymonkrk2 said:Iorveth walczy o własną wolność i innych nieludzi gdy tacy jak Roche ich potępiają i gnębią.
Nie wiem co takiego złego jest w zabiciu gwałciciela i mordercy w takiej epoce, że trzeba być do tego "zdolnym". Człowieka z wszech miar "złego" który w dodatku pełni funkcję która potęguje jego "zło". Człowieka który śmieje się mu w twarz, nie okazując żadnej skruchy. Króla w przypadku którego mamy niemal 100% pewność że uczyni jeszcze wiele złego.Może Roche zabijał nie winnych, jeśli był nawet zdolny zabić króla, jeśli mu się na to pozwoliło.
Gdyby dajmy na to Niemcy zajęli mi dom, wyrzucili mnie z niego itd. to nie "obudziłbym się" po kilku dziesięcioleciach i nie zacząłbym zabijać dajmy na to Angielskich chłopów (i to i to Germanin). No i inna sprawa o tym pisać a co innego stanąć przed człowiekiem i go zabić tylko dlatego że jego przodek mógł macać palce w tym że utraciliśmy swoją pozycję.Ale postawcie się na miejsce Iorveth'a. Co byście zrobili, jakby ktoś zajął wasz dom, wyrzucił was z niego i jeszcze za to was (wraz z rodziną) prześladował?
A jednak można (chodzi o to że jeden jest lepszy od drugiego).Dlatego nie można powiedzieć, że jeden jest dobry, a drugi jest zły, albo jeden jest lepszy od drugiego.