Pro pos jednego z powyższych obrazków - zawsze odnosiłem wrażenie, że Rowling wszystko w HP ugrzeczniła, jeśli chodzi o relacje damsko-męskie. Mamy przykłady takiej typowo nastoletniej miłości, a także problemy w rodzaju kogo-ja-zaproszę-na-bal, ale to jest bardzo "niewinne", pasujące np. do dwunastolatków, ale już nie do szesnasto- czy siedemnastolatków. Nie wiem, czy w którejkolwiek z książek pada w ogóle słowo "seks". Nikt o tym nie gada, Harry nigdy o tym nie fantazjuje, mimo iż siedzimy w jego głowie często. O szkolnych ciążach coś nie słychać, ani o przyłapywaniu kogoś na czymś więcej niż całowaniu. Gdy na samym końcu przeskakujemy do epilogu, pojawiają się dzieci i tyle :lol:. Kiedyś Rowling powiedziała, że zawsze wyobrażała sobie Dumbledore'a jako geja, co wywołało pewne kontrowersje. Nie "odważyła się" jednak zawrzeć tego w książce, także tutaj była więc "ostrożna". Od przemocy za to autorka nie stroni, mamy nawet zaklęcie zw. z torturami. Trochę to wszystko zrobione na amerykańską modłę wg mnie.