JK Rowling - o Potterze i nie tylko

+

JK Rowling - o Potterze i nie tylko

  • Kamień Filozoficzny

    Votes: 5 10.4%
  • Komnata Tajemnic

    Votes: 2 4.2%
  • Wiezień Azkabanu

    Votes: 17 35.4%
  • Czara Ognia

    Votes: 8 16.7%
  • Zakon Feniksa

    Votes: 4 8.3%
  • Półkrwi Książę

    Votes: 6 12.5%
  • Insygnia Śmierci

    Votes: 6 12.5%

  • Total voters
    48
O, no, ciekawe. To ta wizja Harry’ego?
Może morza i oceany coś magicznie blokowały?
To też jest w sumie fajne, że zawsze można sobie coś wymyśleć, żeby pasowało do koncepcji uniwersum. Np. Newt Scamander musiał statkiem do USA, a Voldemort przelatywał. No ale zaraz mamy zgrabne wyjaśnienie, że nikt poza nim nie umiał latać (Snape niby podpatrzył, cytując za McGonagall).
Jedzenia stworzyć z niczego nie można (elementarny wyjątek), a jednak w testach różdżek w GoF Olivander wyczarował wino (pewnie wiedział, gdzie akurat jest, albo, no, bo to Ollivander i on mógł).

Drobne czy większe dziury, jakoś mi to naprawdę mało przeszkadza w lekturze, to ulubiona seria była, jest i będzie.
 
Może morza i oceany coś magicznie blokowały?
Ja to sobie zawsze tłumaczyłem po prostu za dużymi odległościami.
Jedzenia stworzyć z niczego nie można (elementarny wyjątek), a jednak w testach różdżek w GoF Olivander wyczarował wino
Hej, Dumbledore w Księciu Półkrwi u Dursleyów też wyczarował miód pitny i twierdził że to od Madame Rosmerty. Widocznie istniało zaklęcie które umożliwiało sprowadzenie jedzenia, jeśli się wiedziało gdzie jest.
 

Yngh

Forum veteran

A wiecie, że zrobili KOLEJNY trailer o tym patchu, jakby to było nie wiadomo co? To teraz już wiecie :D.

Trochę kpina :). Pewnie liczą na odnowienie zainteresowania grą, ale to przecież dość skromny content.
 
Ja to sobie zawsze tłumaczyłem po prostu za dużymi odległościami.

Hej, Dumbledore w Księciu Półkrwi u Dursleyów też wyczarował miód pitny i twierdził że to od Madame Rosmerty. Widocznie istniało zaklęcie które umożliwiało sprowadzenie jedzenia, jeśli się wiedziało gdzie jest.
No nawet nie „widocznie”, tylko na pewno - Hermiona o tym mówi, jak tłumaczy Prawo Gampa, ale to nadal śmieszne trochę.
Bo…
Tak, masz rację ze wzmiankami o aportacji wcześniej, tylko właśnie z tym autorka mi tak zgrzyta trochę: taki dosyć poważny gamechanger leży nieużywany, muśnięty dwoma zdaniami przez 3/4 fabuły, aż tu nagle wchodzi cały na biało. Bo imo ona niektórych rzeczy nie planowała, tylko na jakimś etapie sobie przypominała, że coś może wykorzystać.
Jak z tym Gampem - ok, nie można stworzyć, można przywołać. No to czemu nie uczą się, jak przywoływać w czarnej godzinie? Albo jak pani Weasley wyczarowuje śmietankowy sos z różdżki - zrobiła go gdzieś wcześniej i ma? To po co jej te czary, skoro i tak musi się narobić?
 
taki dosyć poważny gamechanger leży nieużywany, muśnięty dwoma zdaniami przez 3/4 fabuły, aż tu nagle wchodzi cały na biało.
Trochę niebyło okazji, by tego użyć. Harry i reszta uczą się tego na szóstym roku, przez większość czasu spędzają w Hogwarcie gdzie nie da się teleportować, dlatego teleportujących się czarodziejów widzą tylko te parę razy jak są poza szkołą. Plus sami mogą tego używać dopiero po 6 tomie, więc jest to gamechanger jak najbardziej używany, po prostu poza kadrem.
Albo jak pani Weasley wyczarowuje śmietankowy sos z różdżki - zrobiła go gdzieś wcześniej i ma? To po co jej te czary, skoro i tak musi się narobić?
Żeby mieć go w sekundę jak będzie akurat potrzebny.
No ale dobra, myślę że nie ma sensu ciągnąć tej dyskusji, bo raczej oboje uważamy że wiele rzeczy Rowling wprowadziła bez głębszego zastanowienia i ma to sporo konsekwencji.
 
Trochę kpina :). Pewnie liczą na odnowienie zainteresowania grą, ale to przecież dość skromny content.
Ja sprawdzę te do tej pory ekskluzywne zadanie, bo ponoć jest najlepsze z całej gry. Zobaczę nowości i chyba wrucę do ogrywania Ghost of Tsushima.
No to czemu nie uczą się, jak przywoływać w czarnej godzinie? Albo jak pani Weasley wyczarowuje śmietankowy sos z różdżki - zrobiła go gdzieś wcześniej i ma? To po co jej te czary, skoro i tak musi się narobić?
Pewnie pani Weasley ma w piwnicy w Norze ukrytego skrzata domowego. Tak jak w Hogwarcie jedzenie przygotowywane przez skrzaty jest transportowane magicznie do Wielkiej Sali to tutaj może być podobny patent. A tak na serio to jest to kolejne niedopowiedzenia. Tych absurdów jest tak dużo że spokojnie można zrobić 2h vloga o tym. W ogóle uczyć się transmutacji w imbryczek do herbaty bez herbaty ale nie uczyć się transmutacji czegoś w jedzenie to trochę dziwne.
 
To czy spełni oczekiwania czy nie to dopiero wyjdzie w praniu. Jak na razie jestem sceptyczny odnośnie serialu. Wiele seriali cooltowych marek skończyło jak skończyło. Szefowie projektów byli "so excited" swoją pracą a dopiero widownia oceniła efekty. Poza tym jaki serial by nie był zawsze będzie porównywany do filmów. I co by nie mówić o filmach to casting aktorów mieli wybitny, który ciężko będzie przebić.
 
Biorąc jednak pod uwagę to, kto jest zaangażowany w tworzenie tego serialu, to ekipę mają mocną. Wspomniane w tweecie osoby pracowały przy Sukcesji, a Mark Mylod też przy Grze o Tron. Jak na pierwsze konkretne informacje no to trzeba przyznać, że są pozytywne.
 
Biorąc jednak pod uwagę to, kto jest zaangażowany w tworzenie tego serialu, to ekipę mają mocną. Wspomniane w tweecie osoby pracowały przy Sukcesji, a Mark Mylod też przy Grze o Tron. Jak na pierwsze konkretne informacje no to trzeba przyznać, że są pozytywne.
Na szczęście to nie Netflix ma prawa do marki, bo bylibyśmy skazani na kolejną katastrofę...😆
 
Top Bottom