Już wiem dlaczego Wiedźmin 3 nie jest najlepszym rpg w jaki mi przyszło zagrać 
...a niewiele brakowało. Pozwólcie, że pominę oczywiste oczywistości. Bo gra jest wspaniała, fabuła, postaci, muzyka, dizajn. Gra roku, cud i miód. Dziki Gon z dodatkami musi wyznaczyć kierunek rozwoju innym gigantom branży. Szacun dla CD Projekt RED.
Podchodzę drugi raz do W3. Chciałem zebrać wszystkie receptury i to jest jakiś dramat. O ile da się to losowe wypadanie przeżyć na niższych poziomach trudności, to na najwyższym jest kaplica. A ja należę do graczy, którzy przeczesują 99% kuferków.
Serio nie dało się wsadzić do gry takich trzech ala'Kalksztainów w większych miastach? Tak aby można było u nich wszystko kupić, ewentualnie kupić podstawy i wykonywać specjalne zlecenia w celu ulepszenia tych olejów czy petard? To jest chore, że ja przed wyprawą na Wyspę Mgieł nie mam w ekwipunku podstawowej Wilgi. Mam za to ulepszoną i wyśmienitą. Klawo jak cholera. Za chwilę ubiję 3/4 truciznoplujów w tej grze, więc po co mi ona będzie, nie wiem. Lepiej quest z nagrodą na końcu - np. wzorem W1, Księga Puszczyka. Czytam i pac! Receptury na 4 oleje, 2 eliksiry i odwar.
To samo ogólny podział poziomowy wszystkiego. Skoro już podchodzę do ?, to niech po odkryciu ikonki bandytów czy skarbu pokaże mi się obok potrzebny level (tak, już na mapie, nie po podejściu na 5m). Nie pasuje, to pójdę dalej i co najlepsze będę wiedział kiedy do tego pytajnika wrócić. Serio!
Poziomowy podział sprzętu - nie podoba mi się. Porozrzucane schematy na ekwipunek wiedźminów... uważam, że zamiast biegania po połowie kontynentu lepiej byłoby wykonać questa w specjalnej lokacji. Ukrytej i niedostępnej z poziomu mapy. Niech uruchomi się łańcuszek, czyli odkrywając podstawowy wyskakuje mi quest z ulepszonym etc. Aktualnie zdobywanie ekwipunku powyżej ulepszonego zaczyna mnie lekko irytować. Brak odczuwalnej nagrody tym bardziej zniechęca, bo sprzęt ogranicza poziom. Przez to brak mi motywacji bo mam wrażenie, że mozolnie wybiegany sprzęt posłuży mi na 10 min gry. Przy okazji rozwiązuje się problem dostępu do tajników fachu Geralta przez każdego wieśniaka, który ma odpowedni level.
Rozwój postaci budzi we mnie mieszane uczucia. Sam nie wiem. Ciągle mam wrażenie, że nie ma na co wydawać punktów (bo albo umiejętność słaba, albo brak miejsca na klocek).
Tak chyba grało by mi się dużo lepiej. To tyle, idę grać dalej.
Pozdro dla Studia, jesteście goście!
...a niewiele brakowało. Pozwólcie, że pominę oczywiste oczywistości. Bo gra jest wspaniała, fabuła, postaci, muzyka, dizajn. Gra roku, cud i miód. Dziki Gon z dodatkami musi wyznaczyć kierunek rozwoju innym gigantom branży. Szacun dla CD Projekt RED.
Podchodzę drugi raz do W3. Chciałem zebrać wszystkie receptury i to jest jakiś dramat. O ile da się to losowe wypadanie przeżyć na niższych poziomach trudności, to na najwyższym jest kaplica. A ja należę do graczy, którzy przeczesują 99% kuferków.
Serio nie dało się wsadzić do gry takich trzech ala'Kalksztainów w większych miastach? Tak aby można było u nich wszystko kupić, ewentualnie kupić podstawy i wykonywać specjalne zlecenia w celu ulepszenia tych olejów czy petard? To jest chore, że ja przed wyprawą na Wyspę Mgieł nie mam w ekwipunku podstawowej Wilgi. Mam za to ulepszoną i wyśmienitą. Klawo jak cholera. Za chwilę ubiję 3/4 truciznoplujów w tej grze, więc po co mi ona będzie, nie wiem. Lepiej quest z nagrodą na końcu - np. wzorem W1, Księga Puszczyka. Czytam i pac! Receptury na 4 oleje, 2 eliksiry i odwar.
To samo ogólny podział poziomowy wszystkiego. Skoro już podchodzę do ?, to niech po odkryciu ikonki bandytów czy skarbu pokaże mi się obok potrzebny level (tak, już na mapie, nie po podejściu na 5m). Nie pasuje, to pójdę dalej i co najlepsze będę wiedział kiedy do tego pytajnika wrócić. Serio!
Poziomowy podział sprzętu - nie podoba mi się. Porozrzucane schematy na ekwipunek wiedźminów... uważam, że zamiast biegania po połowie kontynentu lepiej byłoby wykonać questa w specjalnej lokacji. Ukrytej i niedostępnej z poziomu mapy. Niech uruchomi się łańcuszek, czyli odkrywając podstawowy wyskakuje mi quest z ulepszonym etc. Aktualnie zdobywanie ekwipunku powyżej ulepszonego zaczyna mnie lekko irytować. Brak odczuwalnej nagrody tym bardziej zniechęca, bo sprzęt ogranicza poziom. Przez to brak mi motywacji bo mam wrażenie, że mozolnie wybiegany sprzęt posłuży mi na 10 min gry. Przy okazji rozwiązuje się problem dostępu do tajników fachu Geralta przez każdego wieśniaka, który ma odpowedni level.
Rozwój postaci budzi we mnie mieszane uczucia. Sam nie wiem. Ciągle mam wrażenie, że nie ma na co wydawać punktów (bo albo umiejętność słaba, albo brak miejsca na klocek).
Tak chyba grało by mi się dużo lepiej. To tyle, idę grać dalej.
Pozdro dla Studia, jesteście goście!
Last edited:


