Ki diabeł? - questy, które w oczywisty sposób spartaczono
Jestem dopiero w Czwartym akcie, ale mam kilka uwag odnośnie chaosu fabularnego wywołanego niekonsekwencją questów, szczególnie w drugim akcie.Akt 11. Moment na baraszki z Abigail jest chyba lekko niewłaściwy - na zewnatrz tłum żądny krwi a my...?2. Cała fabuła questu z Alvinem jest anachroniczna, można niechcący pominąc kilka etapów i załatwić niemal wszystko jednym dialogiem z Wielebnym. W ten sposób, w tym samym dialogu skaczemy przez kilka etapów, których mogliśmy nie widziec i o nich nie wiedzieć, ale co tam... Wiedźmin to prorok czy telepata?Akt 23. Śledzwo rozpoczyna się zanim porozmiawiamy z Raymondem...? Jakim cudem mam wpis o notatkach, które otrzymałem od niego, skoro jeszcze nawet nie byłem u niego w domu?4. Pomijając fakt, że żaden zawodowiec nie zostawiłby zwłok w krypcie, dlaczego na cmentarz można wejść dopiero pod koniec aktu? Zwłoki Raymonda mogłyby przecież znależć się tam w odpowiednim momencie.5. O dowodach niewinności Talara mówi nam Shani po zakończeniu questu...? Jaki to ma sens, skoro w 99 % da się go uniewinnić zanim zrobimy sekcję...? Byłoby sensowniej, gdyby podała je po otrzymaniu kwiatków na wywar.6. Cały quest o "śledztwie" jest pokopany - postaci bredzą bez składu i ładu niezależnie od postępu, dialogi są blokowane w niewłaściwym momencie, wpisy o postepach śledztwa nic nie mówią sensownego. Najlepiej wypada tu Talar, Leuvarden i Siemko, którzy zagadani w odpowiednim momencie (o którym jednak trzeba wiedzieć, albo mieć intuicję) kończą niepotrzebne dialogi. Szczytem wszystkiego jest rozmowa z Vincentem, gdzie dowiadujemy się, że ledwo wyszliśmy z kanałów a już zdążyliśmy wszcząć śledztwo przeciw niemu, choć by to miało sens wymagana jest rozmowa z Raymondem. To samo dotyczy zakończenia dochodzenia ws. Vivaldiego zanim zaczniemy quest....7. Nie działając po myśli twórców nigdy nie ma szans porozmawiać z druidami o zaginionym chłopcu, bo... nie ma takiej opcji dialogowej pomimo wpisu w dzienniku. Rozmowa z Yarenem albo Dziadkiem o chłopcu uniemożliwia dialog z druidami, w tym z Morenn oczywiście. Ponieważ co...?8. Promowanie kanibalizmu i zabijania psów nie jest śmieszne w żaden sposób.9. Kamienny golem dostaje obrażenia od ognia... to żart? Może by go tak chociaż młotkiem rozpukać pozwolono... zamast tego cudu z ożywianiem?Akt 39. W połowie trzeciego aktu znika bezpowrotnie Zoltan, tak po angielsku...? i nie, nie prawda że jest u Vivaldiego, nie ma go w żadnej lokacji. Ja tym czasem mam wpis by z nim pogadać po zakończeniu "zawodowców". Co prawda wpis kasuje gra w szulerni, ale...10, Wchodząc do jednego z domów dowiadujemy sie że to "kryjówka Radowida" ...że co? Może by tak zamknąć te drzwi do czasu właściwego momentu?11.. W drugim i trzecim akcie dostajemy klucze ... do czego służy co drugi...?12. Działając na bagnach można niemal skończyć główny quest wogóle niewiedząc o co chodzi, nawet druidzi oferują pomoc, a my nie wiemy w czym, bo można zlikwidować bossa Salamandr z bagien zanim porozmawiamy z Leuvardenem. Oczywiście znalezione przy nim dokumenty od razu wszystko wyjasniają a quest skacze o pięć faz...Drogi CDPR - ja nie jestem tak domyślny jak wy i nie wpadam na złote myśli, questy powinny rozwijać się pod określonymi warunkami, a nie w drodze przypadku i zawsze niemal "niechcący". Życie jest może i zbiorem przypadków, ale tu obowiązuje określony cel do którego każecie nam iść po omacku niemal. Przypomina mi to podbój świata przez zbuntowanych urzędników, gdyby nie pewne niesprawdzone teorie dotyczące okrągłości Ziemi... (Monty Pyton)