Przez część zwiastuna nie wiedziałem, czy oglądam zapowiedź sequela, czy jakiegoś remastera jedynki.
Niekoniecznie chodzi mi tu nawet o oprawę graficzną, a bardziej o wyeksponowane fragmenty fabuły. Nie zaskoczyły mnie zatem zapewnienia twórców o tym, że nie trzeba znać historii z części pierwszej, by się połapać w kontynuacji. Patrząc na to szerzej gra w ogóle wygląda, jakby była drugim podejściem do tych samych pomysłów - tylko wykonanych dużo lepiej, w oparciu o większe doświadczenie i większe siły przerobowe.
I mi to leży. Przy jedynce bawiłem się całkiem nieźle, nie ukończyłem gry głównie z powodu jej technicznego stanu w połączeniu z moimi możliwościami - mój komputer się po prostu wyraźnie z grą męczył. I chociaż symulacyjne wręcz mechaniki czasami potrafiły irytować, to ostatecznie znacząco wyróżniały grę na tle konkurencji.
Dla miłośników KCD pewnie będzie to herezją, ale nie obraziłbym się, gdyby część druga była jednak trochę bardziej przystępna - wiążąc niektóre z bardziej hardkorowych mechanik z opcjami dostępności.
Na pochwałę zasługuje również forma zapowiedzi - dostaliśmy zwiastun z czymś w rodzaju dziennika deweloperskiego, kilka wywiadów i cyk, premiera w tym roku. Nie dość, że można dzięki temu przykładać faktyczną wagę do tego, co mówią twórcy - bo nie ma x lat do premiery gry-widma, która może się w tym czasie zmienić milion razy - to jeszcze sam rok 2024 stał się pod względem premier dużo atrakcyjniejszy.
Trzymam kciuki.
Niekoniecznie chodzi mi tu nawet o oprawę graficzną, a bardziej o wyeksponowane fragmenty fabuły. Nie zaskoczyły mnie zatem zapewnienia twórców o tym, że nie trzeba znać historii z części pierwszej, by się połapać w kontynuacji. Patrząc na to szerzej gra w ogóle wygląda, jakby była drugim podejściem do tych samych pomysłów - tylko wykonanych dużo lepiej, w oparciu o większe doświadczenie i większe siły przerobowe.
I mi to leży. Przy jedynce bawiłem się całkiem nieźle, nie ukończyłem gry głównie z powodu jej technicznego stanu w połączeniu z moimi możliwościami - mój komputer się po prostu wyraźnie z grą męczył. I chociaż symulacyjne wręcz mechaniki czasami potrafiły irytować, to ostatecznie znacząco wyróżniały grę na tle konkurencji.
Dla miłośników KCD pewnie będzie to herezją, ale nie obraziłbym się, gdyby część druga była jednak trochę bardziej przystępna - wiążąc niektóre z bardziej hardkorowych mechanik z opcjami dostępności.
Na pochwałę zasługuje również forma zapowiedzi - dostaliśmy zwiastun z czymś w rodzaju dziennika deweloperskiego, kilka wywiadów i cyk, premiera w tym roku. Nie dość, że można dzięki temu przykładać faktyczną wagę do tego, co mówią twórcy - bo nie ma x lat do premiery gry-widma, która może się w tym czasie zmienić milion razy - to jeszcze sam rok 2024 stał się pod względem premier dużo atrakcyjniejszy.
Trzymam kciuki.
Last edited:


