Dzisiaj wychodzi patch z trybem Hardcore do KCD 2. Ja tymczasem niedawno przeszedłem jedynkę (wątek główny skończyłem ogrywać dzisiaj nad ranem

) i od razu mam ochotę rzucić się na dwójkę

.
Pierwsze doświadczenie z KCD 1 miałem już lata temu, jeszcze zanim wyszły DLC, lecz mimo iż grałem sporo to jakoś nigdy gry nie ukończyłem. Warto było nadrobić te zaległości. Kiedyś opisałem ten tytuł jako "nieoszlifowany diament" i absolutnie nic się w tym zakresie nie zmieniło. O ile jednak obecnie cenię grę nawet wyżej niż kiedyś - za świetny, unikalny klimat, immersyjność, fajną fabułę (mimo pewnych zastrzeżeń co do niektórych rozwiązań na skróty), sporo dobrych postaci i nieźle napisane dialogi (mimo niezwykle ubogiej mimiki) - tak liczba różnych błędów, glitchy i niedoróbek nawet po latach jest spora.
Przyzwyczaiłem się do pewnego
janku, który jest charakterystyczny dla tego tytułu i przywodzi trochę na myśl gry TES lub Gothic, a zwłaszcza te starsze. W jakimś wąskim zakresie to ma on nawet taki specyficzny, drewniany urok. Niemniej niektóre rzeczy wywołały u mnie niesmak. Przykładowo w jednej z misji głównych gra się zacięła w trybie walki i nie mogłem wykonywać wielu aktywności (w tym prowadzić rozmów czy używać szybkiej podróży), przez co zostałem zmuszony do desperackiego poszukiwania jakiegoś sposobu na reset trybu walki. Znalezionym w necie rozwiązaniem okazało się... walnięcie strażnika po mordzie, by ten chciał nas ukarać

. W niektórych zadaniach postacie czasem od czapy nawiązywały do jakiegoś wydarzenia, które nie nastąpiło, lub z opóźnieniem na coś reagowały, jakby coś tam nie zatrybiło w skryptach. Dialogi tła czasem się urywały po wejściu do menu ekwipunku. Ponadto nawet w jednej końcowych cutscen (!) wyświetliły się napisy z zupełnie innej sceny, kompletnie niepowiązanej. Absurd. Mam wielką sympatię do KCD, ale to nie są akceptowalne standardy jakości jeśli chodzi o poziom dopracowania tytułu, zwłaszcza po tylu patchach. Pewną taryfę ulgową można dać tylko z powodu z tego, że to była w zasadzie pierwsza gra tego studia i od razu porwali się na coś bardzo rozbudowanego i ambitnego.
Tak czy siak, czuję się niezwykle zachęcony, by jak najszybciej sięgnąć po część drugą. Unikałem spoilerów, natomiast już samo zakończenie jedynki w oczywisty sposób sugeruje bezpośrednią kontynuację. To wręcz sequel bait, można by rzec

. Wygląda na to, że KCD 2 będzie drugą grą w historii, którą kupię za cenę powyżej 200 zł (pierwszą było BG3)

.